Jakie mieszkania wynajmiesz za 1200 zł? Od Warszawy po Chodzież [ZDJĘCIA]

1200 zł miesięcznie - to jedyne ograniczenie, jakie dostał nasz zaprzyjaźniony redaktor portalu nieruchomościowego - Domiporta. Co można za taką kwotę wynająć? 110 metrów kwadratowych w Słupcy, dwa pokoje w Jeleniej Górze i... 27 metrów kwadratowych w centrum Warszawy. Zresztą zobaczcie sami.

500 zł za pokój

Och, mieszkania do wynajęcia! Przecież to temat rzeka. A właściciele wynajmowanych mieszkań? To dopiero niewyczerpane źródło anegdot i opowieści z piekła rodem. Zanim jednak ktoś będzie miał 1200 zł do wydania co miesiąc na mieszkanie, musi zacząć zarabiać. Póki się uczy pozostaje mu akademik (historia na inny materiał) lub podnajmowany pokój.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

Katarzyna z malutkiej miejscowości 250 km od Warszawy swoją przygodę z rynkiem wynajmu zaczynała od stancji. Mieszkała u starszej pani (płaciła jej 500 zł miesięcznie), która najpierw była bardzo miła i ciekawa nowej współlokatorki (czy oni wszyscy nie są na początku mili?). Im dłużej Katarzyna z nią mieszkała tym mniej sympatycznie się stawało.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

- Ze mną było jak z tą żabą, której podgrzewa się wodę, w której siedzi. Starsza pani zaczynała coraz więcej ode mnie wymagać - żebym z nią posiedziała, zrobiła zakupy, ugotowała obiad, posprzątała mieszkanie. Po pół roku zaczęła bez osłony wrogo odnosić się do mojego wieczornego wychodzenia, do mojego chłopaka. Złość wzbudzał fakt, że zużywam wodę (za często myję głowę) oraz niepotrzebnie zużywam prąd (laptop i światło).

Kiedy po roku Katarzyna zorientowała się, że z osoby płacącej za pokój stała się wyzyskiwaną pomocą domową oraz damą do towarzystwa, podziękowała za taki układ.

Sami eksperci od nieruchomości nie mają wątpliwości, że znaleźć dobre mieszkanie to trudne zadanie. - W dużych aglomeracjach jest większy wybór, lecz ceny są odpowiednio wyższe. Z kolei w małych miejscowościach kwota najmu może być niższa, za to wybór nieduży - jednogłośnie tłumaczą specjaliści.

Wiadomo, po znajomości lepiej

- Wynajmowanie mieszkania ma wiele zalet - przekonuje mnie Maja, która w ciągu pięciu lat, pięciokrotnie zmieniała adres. W jej przypadku rzeczywiście widać wiele plusów. Maja jest najemcą ze snów każdego właściciela mieszkania. Bez wertowania ogłoszeń przechodzi z mieszkania do mieszkania - płaci mało, bo przystaje na układ, w którym "opiekuje się mieszkaniami" osób, które muszą na pół roku-rok gdzieś wyjechać.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

Majce nie przeszkadzają cudze meble i częściowo tylko opróżnione szafy. Dzięki temu układowi mieszkała już przy warszawskim Rynku Nowego Miasta, na "modnym" osiedlu na warszawskim Powiślu i w ogromnym domu pod Warszawą (zajmowała się także kotami właścicieli). Maja nie narzeka, a dzięki opiniom, jakie sobie wyrobiła cieszy się większymi możliwościami na rynku nieruchomości.

"To ja się zastanowię i dam znać"

Martyna mówi, że w Warszawie 1200 zł za mieszkanie to mały budżet, który nie daje zbyt wielu możliwości wyboru. - Do tej pory miałam dużo szczęścia - zapewnia. - Udawało mi się wyszukiwać mieszkania tanie, duże i w dobrej lokalizacji. Jak? Trafiała na lokale, które na pierwszy rzut oka prezentowały się słabo, Martyna jednak dostrzegała w nich potencjał i niewielkim kosztem zamieniała je w miłe i przytulne.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

Wydaje się wam, że w dużych miastach osoba szukająca mieszkania może przebierać w ofertach? Błąd! - Kiedyś po obejrzeniu kawalerki, powiedziałam, że zastanowię się i dam znać - wspomina Kamila.  - W odpowiedzi usłyszałam, że to właściciel mieszkania po spotkaniach z jeszcze trzema osobami da mi znać, czy zechce mi wynająć lokal.

Koszmar z ulicy Wiązów

1200 zł płacone miesięcznie to żadna gwarancja spokoju i braku problemów. Może się trafić najemca, który pod nieobecność wynajmujących i bez wcześniejszego zapowiedzenia wizyty wchodzi do mieszkania. O takich przypadkach można przeczytać na forach internetowych: - Kiedyś sąsiadka zapytała się mnie czy mi nie przeszkadza, że właściciel wchodzić do naszego mieszkania w ciągu dnia nawet dwa razy w tygodniu, gdy nas nie ma i siedzi tam po pół godziny. Otworzyłam oczy ze zdumienia. Jak to gdy nas nie ma?! Dla skonfrontowanego z najściami właściciela nie był to żaden problem - A jak inaczej mam kontrolować, co się dzieje w moim mieszkaniu? - zapytał rozbawiony.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

Można także - zupełnie jak Magdalena - dostać od właściciela rozkaz dopłaty za wodę - np. 1400 zł. A kiedy poprosicie o okazanie stosownego wyliczenia ze spółdzielni, wasz najemca odmówi, grożąc eksmisją, pobiciem i czymś tam jeszcze. Ale to oczywiście sytuacje ekstremalne, których wam nie życzymy.

Mieszkanie do wynajęcia za 1200 złFot. Domiporta.pl

Życzymy za to samych wspaniałych wnętrz w budżecie, jakim dysponujecie. I bezproblemowych właścicieli i uroczych sąsiadów! Oraz wspaniałego widoku z okna i dużo szczęścia i zdrowia!

Więcej porad związanych z nieruchomościami możecie znaleźć na portalu Domiporta.

Więcej o:
Komentarze (83)
Jakie mieszkania wynajmiesz za 1200 zł? Od Warszawy po Chodzież [ZDJĘCIA]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Oceniono 127 razy 127

    "Może się trafić najemca, który pod nieobecność wynajmujących i bez wcześniejszego zapowiedzenia wizyty wchodzi do mieszkania."

    Trochę Wam się pojęcia pomyliły - wynajmującym jest właściciel, najemcą - lokator.

  • mlynek_999

    Oceniono 78 razy 58

    Wynajmuję swoje mieszkanie. Nie odziedziczone, przejęte od kogokolwiek, ale kupione na kredyt i własnoręcznie wykończone. Z przyczyn czysto życiowych - po prostu musiałem przeprowadzić się do innego miasta.
    To co robią najemcy przechodzi ludzkie pojęcie. Do tej pory, przez 5 lat mieszkało w nim ich około 10. Oczywiście wszyscy twierdzą, że potrzebują mieszkania na dłużej, na kilka lat. Spędzają w nim 6-9 miesięcy. Po każdym najemcy mieszkanie trzeba odmalować, po co drugim wymienić panele podłogowe i część mebli. AGD jak na razie wymieniałem dwukrotnie (lodówka, pralka, odkurzacz).
    Kiedy wydaje mi się, że widziałem już wszystko to każdy kolejny najemca mnie zaskakuje. Widziałem już wykutą dziurę między pokojami, dwukrotnie zalanie, piony wentylacyjne zatkane tekturą i dzięki temu zagrzybione pół mieszkania, brązowe ściany od papierosów, połamane meble a do tego wieczny brud, smród i ogólne zapuszczenie.
    Nie dziwie się, że właściciele wynajmują posępne nory, bo ja sam mam dosyć ciągłych remontów i sprzątania. Ludziom się wydaje, że skoro płacą to mogą niszczyć. Zero poszanowania dla cudzej pracy i własności.

  • olias

    Oceniono 64 razy 48

    artykuł o dupie Maryny.
    albo o tym że w Warszawie są wysokie zarobki więc mieszkania (zakup, wynajem) droższe. najlepiej się żyje "na prowincji" bo tam tanio. szkoda tylko że praca też tania.

    ciekawe ile płacą za takie ehmm .. artykuły.

  • rafal106

    Oceniono 51 razy 25

    Ceny wynajmu w Warszawie są totalnie chore co dziwi tymbardziej, że 90% wynajmujących nie rozlicza się w ogóle z dochodów z tytułu najmu lub też wykazuje w Urzędzie Skarbowym zaniżoną kwotę (np. 500zł).

    Wynajęcie 25-metrowej kawalerki w standardzie PRL to obecnie koszt od 1500zł wzwyż. Kpina totalna.

  • drzejms-buond

    Oceniono 34 razy 24

    jejku jejku czyżby ludzie w Warszawie zarabiali więcej niż w Słupcy?
    ANBILIWYBL !

  • inletltd

    Oceniono 19 razy 17

    Droga redakcjo. Od dłuższego już czasu w Kodeksie Cywilnym rozwiązano problem z nazywaniem stron stosunku najmu:
    Art. 659. § 1. Przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nie oznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz.
    Zatem pisanie " Może się trafić najemca, który pod nieobecność wynajmujących i bez wcześniejszego zapowiedzenia wizyty wchodzi do mieszkania" jest co najmniej niepoprawne

  • anorektycznazdzira

    Oceniono 18 razy 16

    "Może się trafić najemca, który pod nieobecność wynajmujących i bez wcześniejszego zapowiedzenia wizyty wchodzi do mieszkania"
    Te, stażysta, najemca to ten, który wynajmuje OD KOGOŚ, kto NIE JEST właścicielem i to on mieszka i płaci.

  • marian_porucha

    Oceniono 18 razy 16

    Zamiast "ten tekst udowodnia" (nikt tak nie mówi) lepiej byłoby napisać "ten tekst dowodzi", jeżeli już nie podoba nam się (powszechnie używane i występujące we wszystkich słownikach) "udowadnia". Zwłaszcza, że "udowadniać" ("udowodniać") znaczy "przytaczać argumenty na poparcie tezy", a nie robi tego tekst, tylko jego autor.
    Pozdrawiam, czuwaj.

  • tergukjbvcfsyrt8y9joikl

    Oceniono 16 razy 14

    Te opłaty to z wliczonym czynszem i średnimi opłatami za media?
    Pytam, bo znalezienie ogłoszenia, w którym w tytule byłby jasno podany koszt najmu, graniczy z cudem. Niemal zawsze podawana jest tylko kwota odstępnego, a dopiero pod koniec ogłoszenia widnieje coś w stylu "1200 zł + 400 zł czynszu + media".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX