Kremy na mróz

Jeśli obawiasz się, czy krem nie zetnie się na mrozie i nie podrażni ci twarzy - włóż go na noc do zamrażarki i sprawdź, jak poradzi sobie z mrozem, czy nie zamarznie i się nie rozwarstwi
Podczas zjazdu na nartach z prędkością około 20 km na godzinę w temperaturze -10 st. C działanie mrozu jest dwukrotnie większe. Skórę normalną, suchą czy delikatną najlepiej na stoku zabezpieczy krem tłusty, skórę mieszaną - półtłusty. Skórę tłustą smaruj kremem półtłustym, ale po nartach krem zmyj, by skórę "odblokować". Cerę trądzikową należy najpierw pokryć preparatem leczniczym poleconym przez dermatologa, a dopiero potem kremem półtłustym.

Wybierając krem na narty, sprawdź, czy ma dobre składniki natłuszczające: wosk pszczeli, masło karite albo oleje roślinne, parafinę albo glicerynę. Oprócz tego krem zimowy powinien zawierać składniki wiążące wodę w komórkach skóry, np. kwas hialuronowy, mukopolisacharydy czy aminokwasy. Powinien mieć też wysoki filtr UVA/UVB, minimum SPF 15.

Wprawdzie zimą promieniowanie słoneczne jest słabsze niż latem, ale śnieg odbija aż 80 proc. światła, o wiele więcej niż piasek czy woda. Największe promieniowanie jest w dolinach i kotlinach, gdzie słońce odbija się od otaczających stoków. No i im wyżej szusujesz, tym silniej działa słońce.

Oprócz kremów warto zabrać w góry tłusty balsam do ust i krem do rąk. Na zmarznięcie narażone są także przeguby rąk w miejscu, gdzie kończą się rękawiczki.

Jeśli wyziębisz skórę, smaruj ją maścią z arniki, wymocz dłonie lub stopy w gorącej wodzie z łyżeczką sproszkowanej gorczycy lub w ciepłej oliwie z oliwek; zrób im ciepłą kąpiel parafinową (kupioną w aptece parafinę mieszasz z wodą, podgrzewasz). ' Kilka zabiegów poprawi krążenie krwi w dłoniach i stopach. W przypadku poważnego odmrożenia idź po radę do lekarza.

Podczas wyjazdu na narty warto pamiętać o kilku zasadach:

Po wejściu do ciepłego pomieszczenia trzymaj się z daleka od kaloryferów czy piecyków. Pozwól cerze powoli odtajać. Nie bierz gorących kąpieli tuż po przyjściu do domu.

Nie pocieraj gwałtownie twarzy, kiedy przemarzniesz, bo to powoduje podrażnienia.

Zrezygnuj z kolczyków i klipsów, które mogą spowodować odmrożenie uszu.

Czapka lub kaptur to podstawa! Przez odkrytą głowę tracisz nawet 80 proc. ciepła. Twarz marznie wtedy mocniej i jest bardziej narażona na przesuszenie, a nawet na przemrożenie.

Przed wyjściem na mróz zabezpiecz płatki uszu tym samym kremem co twarz. Czapka lubi się zsuwać.

Po powrocie z nart oczyść skórę twarzy preparatem do demakijażu i połóż maskę nawilżającą lub grubszą warstwę kremu, który uzupełni niedostatek wilgoci w naskórku. Na noc użyj kremu regenerującego.

Skóra podrażniona przez grube wełniane i syntetyczne ubrania jest przesuszona i zaczyna się łuszczyć. Dlatego myj ją delikatnym mydłem w płynie, np. z alantoiną, mocznikiem, nawilżającym glicerolem czy zmiękczającym naskórek masłem karite, a po kąpieli nacieraj oliwką lub balsamem odżywczym.

Kremy na narty: Komfort suchej skóry - Garnier. Krem odżywczy na dzień z ekstraktem z miodu akacjowego, który wiąże wodę w skórze i zapobiega jej utracie. 50 ml/25 zł. Kremowy balsam do twarzy i ciała Neutrogena - Johnson & Johnson. Do cery suchej i wrażliwej. Długotrwale nawilża, chroni, zmiękcza i uelastycznia skórę. 200 ml/17,40 zł. Zimowy Komfort - MINCER. Krem ochronny tłusty z woskiem pszczelim zapobiegającym pękaniu naczynek, z wyciągiem z hamamelisu. 50 ml/10 zł. Balsam do ust Reve de Miel - Nuxe. Do spierzchniętych i popękanych ust. O smaku miodu i grejpfruta. Odżywia, łagodzi i regeneruje. Zawiera miód, masło karite i olejki roślinne, które natłuszczają, uelastyczniają i wygładzają naskórek. 15 g/ok. 45 zł