Stylizacja włosów

Proste cięcia, swobodne loki, długa grzywka, naturalne kolory. Modna jest kobieta subtelna.
Jeśli przyszłabym do Pana z katalogiem fryzur jesień-zima 2006 i, wskazując palcem, poprosiła o jedną z nich, to...

Popatrzyłbym na zdjęcie, a potem na panią i ocenił, czy ta fryzura pasuje do kształtu pani twarzy. Jak nowy kolor będzie się komponował z cerą, kolorem brwi, rzęs i oczu. I - przede wszystkim - co zostanie na głowie po pierwszym myciu. Bo uczesać kobietę na modelkę z żurnala przy dzisiejszej technice przedłużania, farbowania i strzyżenia włosów zawsze mogę. Ale dziś fryzjerzy robią wszystko, by kobietom - coraz bardziej zajętym, aktywnym zawodowo - ułatwić życie. By włosy układały się przez następne tygodnie, by po umyciu wystarczyło lekko ułożyć. A następnego dnia tylko odświeżyć pianką czy żelem.

Żeby dnia nie zaczynać od walki z lokówką?

No właśnie. Już wiosną modne były fryzury naturalne, a nie wystylizowane, wyrzeźbione. Ten trend się umocni jesienią i zimą. Ważne, by wykorzystać to, co daje natura - jeśli jest przedziałek na środku głowy, nie walczyć z nim na siłę, ale wykorzystać to i zrobić chociażby bardzo modną grzywkę w formie półkola, czyli po bokach twarzy dłuższą, pośrodku krótszą. Jeśli jest ładny trójkątny zarost na karku - wyeksponować go, podcinając tył.

A jak się uprę na ten żurnal, to jak mi Pan wytłumaczy, że się nie da?

Poza argumentem wygody podam też inne, że np. jeśli ktoś ma kwadratową twarz, to powinien nosić grzywkę asymetryczną, bo w równo przyciętej twarz będzie wyglądała jak telewizor. Przy twarzy trójkątnej włosy nie powinny być ani za długie, ani za krótkie, najlepiej, by kończyły się na linii brody, wtedy twarz wyda się bardziej owalna. Za to przy owalnej, pucołowatej nie sprawdzają się uczesania odsłaniające czoło, uszy i dolną część policzków, trzeba zrobić asymetryczną grzywkę i zostawić lekkość na bokach, wtedy to optycznie ją wyszczupli.

A jeśli poproszę o pomarańczowo-fioletowy balejaż?

To powiem, że balejaż - także ten klasyczny, czyli na całej głowie kilka kolorów, nawet naturalnych - jest passé. Niemodne są też kontrasty. Kolorowe jarmarki idą do lamusa. Moda na krzyczące kolory minęła.

A na co przyszła?

Na szczęście na naturalne i delikatne.

Dlaczego na szczęście?

Bo kobiety o wiele ładniej w nich wyglądają, są bardziej kobiece, zmysłowe. Owszem, w tle pojawia się w trendach styl gotycki czy rockowy, czyli czarne włosy połączone z ciemnym, przydymionym makijażem, ale to nie jest czerń jak w sztucznej peruce, ale stonowana, połyskująca lekko srebrem, fioletem. No i wyłącznie dla kobiet młodych i odważnych. Te skrajne, sztuczne kolory postarzają. Poza tym, patrząc na taką twarz, widzi się głównie intensywny, dominujący nad całością kolor włosów. A tego, że kobieta ma piękne oczy czy zmysłowe usta, już się nie zauważa. Giną przytłoczone kolorem. Jesień i zima to będzie czas natury - pasteli, różnych odcieni blondu i brązu.

Nie za nudno?

Nieee. Kolor może być nasycony, błyszczący, ale ważne, by nie krzyczał. Modne są blondy, ale nie platynowe, tylko stonowane. Jeśli ktoś lubi jasne - można jasny kolor położyć na włosach z tyłu i odrobinę ciemniejszy wokół twarzy, wtedy jesienią i zimą, gdy po letniej opaleniźnie ślad ginie, cera nie będzie się wydawała blada. Bardzo modne będą brązy: ciepłe kasztany, stonowane miedzie, mogą być czerwone, a właściwie połyskujące czerwienią. Najbardziej na czasie jest podkreślanie strzyżenia kolorem - kilkoma pasemkami, delikatnymi cieniami, akcentem, który "wychodzi" gdzieś spod spodu. Nowością jest koloryzacja łączona - tak jak w tkaninach - włosy na wierzchu są nieco jaśniejsze, a od podszewki o ton-dwa ciemniejsze albo w innym współgrającym kolorze. Wszystko po to, by całość była subtelną grą formy, kolorów, faktur i świateł.

A co nowego w strzyżeniu?

Główny trend nazwałbym geometrią z wariacjami. Nadal modne są cięcia geometryczne - proste, zdecydowane, z elementami asymetrii, koniecznie z grzywką. Dobrze wyglądają na włosach prostych, gęstych, ale też cienkich i delikatnych, które strzyże się wtedy "tępo", czyli bez strzępienia końcówek, co dodaje włosom objętości. Można też zabawić się formą geometryczną i obciąć włosy dwuwarstwowo - najpierw wszystkie równo dookoła głowy, a potem na wierzchu zrobić coś na kształt czepka. Ważne, by cięcie geometryczne było pomysłowe, trochę niedokończone, np. z przodu równa grzywka, z tyłu gdzieniegdzie na równych włosach wystające dłuższe pasma. Grzywka może być też asymetryczna, ale nie krótka, nie wyszarpana na dwa centymetry. Modne są też loki i fale, ale naturalne, miękkie, delikatnie opadające wokół twarzy.

A długość?

Najmodniejsze są włosy do ramion, choć jeśli są bardzo długie i ładne, warto wykorzystać i ten atut. A skoro modna jest kobiecość, to wszystko wygląda na to, że bardzo krótkie włosy po raz kolejny spędzą jesień i zimę w poczekalni +

Za zdjęcia dziękujemy firmom: L'Oréal, Jean Louis David, Wella