Na Rysy

Dermatolodzy radzą, by w dobry, czyli czasem drogi krem, zainwestować już przed trzydziestką, gdy widać pierwsze zmarszczki. Po czterdziestce tym bardziej. 'Dojrzałe' kremy zawierają wapń, wyciągi z soi, witaminy i białka. Te najnowsze pobudzają nawet komórki macierzyste i mitochondria
Wiek kremu

Skórę można nazwać organem hormonozależnym, dlatego kiedy między 45. a 50. rokiem życia wejdziemy w okres przedmenopauzalny, zauważymy zmiany spowodowane obniżającym się poziomem progesteronu i estrogenów. Skóra stanie się cieńsza i utraci elastyczność. Wtedy równolegle ze zmianą kremu warto zrobić badania hormonalne. Chociaż starzenie się skóry nie stanowi medycznego wskazania do przyjmowania hormonalnej terapii zastępczej, warto wiedzieć, że może ona te procesy spowolnić, zwłaszcza jeżeli od menopauzy nie upłynie więcej niż jakieś pięć lat.

Zatem zanim zmiany nastroju i 'napady gorąca' doprowadzą do rozwodu z mężem, warto odwiedzić endokrynologa i pomyśleć o terapii. A potem rozważyć zmianę kremu. Po 45. roku życia najlepiej działać u źródła - uzupełniać niedobór hormonów. Ale takie kremy można zamówić jedynie u dermatologa.W produktach z drogerii albo apteki znajdziemy 'zamienniki' hormonów, na przykład genisteinę otrzymywaną z soi. Odbudowy utraconego kolagenu w jej przypadku nie udowodniono, ale za to ma ona zbliżone działanie do estrogenów (działa ochronnie i przeciwzapalnie). Najlepsze 'naukowe podparcie' mają od dawna retinol, witamina C i peptydy.

Wiele firm wprowadza obecnie te składniki w ulepszonych technologicznie seriach kosmetyków na zmarszczki pod hasłem antyaging. Trendy medyczne mają ogromny wpływ na rozwój kosmetyków, więc pojawiły się kremy, w których deklaruje się działanie związane z wpływem na komórki macierzyste. To duże uproszczenie w nazewnictwie, bo nawet w medycynie nie wiadomo, do czego może doprowadzić pobudzenie tych komórek.

Potencjalnie daje szybszą regenerację, nawet odbudowę określonych narządów, ale silne oddziaływanie na te komórki jest ciągle nieprzewidziane. Drugoplanowo w kremach działają coraz lepsze składniki optycznie poprawiające wygląd skóry. Wygładzają, napinają, rozjaśniają. Efekt utrzymuje się przez wiele godzin.

Luksusowe kremy poprawią także humor. A jeżeli zadbałyśmy o formę (ruch poprawia gęstość skóry), nie należy martwić się przekroczeniem pewnej daty w kalendarzu.