Urlop : czas awantur czy wypoczynku?

Jak to jest, że na wymarzonym i wyczekiwanym urlopie kłócimy się najwięcej, partner wyjątkowo denerwuje i zamiast odpoczywać wszystkiego mamy dość? Doradca rozwoju osobistego, Ewa Wiśniewska-Brzoza doradza jak się inteligentnie kłócić i nie ranić drugiej osoby.
Jedna z zasad udanego małżeństwa mówi o tym, aby nie spędzać urlopów osobno. Tymczasem partnerzy najwięcej i najczęściej kłócą się właśnie podczas urlopu. Dlaczego tak jest?

Zanim poszukamy odpowiedzi dlaczego najczęściej kłócimy się podczas urlopów zastanówmy się czym w ogóle jest kłótnia. Kłótnia jest zazwyczaj wynikiem próby stosowania różnych, odmiennych strategii i sposobów na osiągnięcie celu. Cele możemy mieć nawet te same, ale skupiamy się tak bardzo na sposobie jak dojść do tego celu, że mamy poczucie, że nasz pomysł jest najlepszy. Na wakacjach jest zazwyczaj więcej przestrzeni do podejmowania różnych decyzji. Nie mamy wypracowanych sposobów, tak jak w życiu codziennym na to np. gdzie dzisiaj zjemy rybę i jaką? Na każdym kroku jest okazja do kłótni. Dużo zależy od tego jak się znamy i czy potrafimy ze sobą rozmawiać i negocjować.

Jedne z brytyjskich statystyk mówią o tym, że najwięcej wniosków rozwodowych jest zgłaszanych po świętach bożonarodzeniowych i po powrocie rodzin z urlopów. Dlaczego wspólny, wolny czas spędzany razem tak często prowokuje do kłótni?

Urlop i święta to wbrew pozorom bardzo stresujący czas, w szczególności dla osób, które przykładają wielką wagę do tradycji, odpowiedniego przygotowania np. posiłków lub do spędzenia urlopu według znanych z dzieciństwa lub "marzeń" sposobów. Stres w pracy, zmęczenie przygotowaniami świąt czy urlopu powoduje powiększenie się poziomu frustracji. Umysł zaczyna buntować się. Myślimy: miałem odpoczywać, a tu znowu praca i stres! Ja nie chcę. Rośnie napięcie, które trzeba rozładować, najlepiej na kimś, kto jest pod ręka, dzieci, mąż. Jak spotka się dwoje ludzi w narastającej frustracji, zmęczeniu i żadne z nich nie wie co z tym zrobić, konflikt murowany. Najłatwiej jest "ulec" emocjom. Mamy wypracowany mechanizm autoregulacji napięcia, poziomu stresu, musimy je rozładować, nie mamy wyjścia. Pytanie tylko jak to robimy? I tu możemy wiele się nauczyć.



Czy możemy wypracować swój mechanizm autoregulacji?

Dopóki nie jesteśmy świadomi swoich uczuć i nie jesteśmy uważni na to co się z nami dzieje to łatwiej - jak marionetki - ulegamy wpływom. Kiedy rozumiemy mechanizm powstawania uczuć, to skąd one się biorą, jaka zaspokojona bądź nie potrzeba się za nimi kryje, to odzyskujemy poczucie wpływu i kontroli nad sobą i swoim życiem. To zazwyczaj przynosi spokój i chęć kierowania swoimi uczuciami.

O co najczęściej kłócą się pary podczas urlopu. Podejrzewam, że z reguły są to nieważne błahostki?

Kłócimy się o przeróżne rzeczy, zazwyczaj wyzwalaczem kłótni jest sytuacja, zachowanie, które przelało czarę napięcia. Jak jesteśmy spięci i bardzo nam zależy, żeby wszystko się udało, to wtedy cokolwiek co nie idzie po naszej myśli może być przyczyną kłótni.

W przypływie złości i emocji mówimy to co leży nam na sercu. Potem żałujemy. Warto powstrzymywać się przed mówieniem wszystkiego co sobie pomyślimy?

Warto uświadomić sobie co się ze mną dzieje. Dlaczego odczuwam złość, z czego ona wynika, jaka moja potrzeba jest niezaspokojona? Dla przykładu: odczuwam złość ponieważ mój mąż nie ma ochoty pójść ze mną do muzeum. Odczuwam ją ponieważ moja potrzeba zrobienia czegoś wspólnie, potrzeba bliskości, wsparcia, jedności nie zostaje zaspokojona. To nie on jest zły, tylko ja uświadamiam sobie, że nie mogę zbliżyć się do zaspokojenia swojej potrzeby, a to denerwuje. I czy to, że wrzasnę na partnera przybliży mnie do mojego celu np. odpoczynku na urlopie? Z pewnością nie. Nie warto rozpoczynać dyskusji w złości, lepiej poczekać aż emocje choć trochę opadną i wtedy zadać sobie pytanie: jaki cel chcę osiągnąć? I czy to co zrobię zbliży mnie do niego?

Proszę podpowiedzieć: jak zmienić kłótnię w twórczą wymianę zdań?

Należy zauważać i pamięta, ze nie ma tylko jednej racji. Każda ze stron ma prawo wyrazić swoje zdanie. To powinno być założenie nr 1. Jedna strona wyraża to co dla niej ważne i druga robi to samo. Zauważacie to co wspólne i na tym się skupcie. Ludzie zbyt często, według mnie, zamiast na podobieństwach, koncentrują się na różnicach.

Jaka jest różnica w zachowaniu i emocjach pomiędzy kobietą i mężczyzną w kryzysowych sytuacjach?

To zależy głównie od wyuczonych mechanizmów radzenia sobie ze stresem, Mężczyzna raczej skupia się na szukaniu rozwiązań, na działaniu, czasem na ucieczce do swojej jaskini, a kobieta na samym przeżywaniu emocji, odczuciu ich. Warto, aby obie strony nauczyły się najpierw zauważać swoje emocje i potrzeby. Czyli najpierw: usłysz siebie, usłysz partnera. Czasem to czego najbardziej brakuje w związkach to wzajemne, empatyczne słuchanie siebie. Słuchając jestem myślami przy osobie, nie zastanawiam się co zaraz powinnam zrobić, co ugotować itp.

Sposób na udany, spokojny urlop w zgodzie i harmonii. Zna pani taki?

To sposób na udany związek a nie tylko urlop: rozmawiać! Pytać, co dla tej drugiej osoby jest ważne, wyrażać szczerze siebie, swoje potrzeby i stany.

Ewa Wiśniewska-Brzoza: pedagog, doradca rozwoju osobistego (life i business-coach), konsultant ds. rekrutacji i szkoleń, specjalista w zakresie zarządzania kadrami, trener. W zawodzie aktywnie pracuje od 13 lat.

Zapraszamy do udziału w wyjątkowej, letniej odsłonie Festiwalu PROGRESSteron , który odbędzie się w Sopocie w dniach 12-21.08.2011.Organizatorzy festiwalu to Ośrodek Rozwoju Osobistego Kobiet Dojrzewalnia Róż i Centrum Rozwoju i Promocji Ekspresja. Partnerem letniej Edycji Festiwalu jest Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej.

Czy często kłócisz się z partnerem podczas urlopu?