Pomysł na kilogramy? Nie trzeźwieć...

Odchudzanie wygląda na temat, który spędza sen z powiek głównie kobietom. Panowie albo kryją się ze swoimi problemami albo ich nie mają... Milczenie przerwał długowłosy rockers Lüc Carl, który schudł i nie bał się o tym napisać.
Lüc Carl wygląda jak żywcem przeniesiony z występu rockowego zespołu - ma fryzurę w stylu frontmana Aerosmith Stevena Tylera, nosi obcisłe lycry w tygrysie wzory i przylegające do ciała koszulki. Z faktów, które powinny wypłynąć w tym materiale warto także wspomnieć o jeszcze jednej ważnej kwestii. Lüc Carl jest znaną postacią w Nowym Jorku. Przez wiele lat prowadził bar St. Jerome's dla metalowej braci w dzielnicy Lower East Side. To w nim poznał Stefani Germanottę, z którą spędził sześć lat. Germanotta jest także postacią znaną i to na całym świecie - to Lady Gaga. Gaga twierdzi, że Lüc Carl jest jej muzą, i obok ojca i Jezusa Chrystusa to najważniejsza postać w jej życiu.

O diecie inaczej

Dlaczego nagle zrobiło się głośno o Lücu Carlu? Skąd tyle publikacji - m.in. w New York Timesie, Vanity Fair i Penthouse'ie? Lüc napisał książkę o diecie. Inną niż wszystkie. Nosi tytuł "Jak schudłem 40 funtów... nawalony". Temat nadużywania alkoholu jest poważny, ale jeśli popatrzymy na niego z przymrużeniem oka i zastanowimy się, na czym to chudnięcie miałoby polegać, to maluje nam się przerażająca wizja. Pijesz na umór i zwracasz wcześniej skonsumowane posiłki. Następnego dnia budzisz się na wielkim kacu i nie możesz patrzeć na jedzenie - nie jesz więc wcale. Pomijając spustoszenie, jakie zostawia po sobie alkohol w organizmie, odkrycie towarzyszącego piciu procesu chudnięcia nie jest trudne do zdemaskowania. Na szczęście nie o tym są wspomnienia autora. Co więcej, Carl był bardzo oburzony, kiedy okazało się, że w księgarni internetowej jego książka znalazła się w dziale alkoholizm...

Od początku

Pewnego dnia Lüc Carl obudził się i stwierdził, że jest gruby, sflaczały i nie wygląda dobrze w swoich obcisłych ciuszkach. Postanowił podejść do sprawy naukowo i przeczytał kilkanaście książek poświęconych diecie. Po lekturze nasunął mu się wniosek, że wszystkie piszą o tym samym i każda zakazuje picia alkoholu. Jego psychika i ciało nie chciały się poddać zalecanym w poradnikach regułom gry. Carl nie chciał rezygnować z życia towarzyskiego i spożywania procentów. Stworzył więc własny sposób odchudzania.

O nim akurat w sieci można znaleźć najmniej informacji. Wiadomo, że w książce "Jak schudłem 40 funtów... nawalony" pojawia się słowo "fuck" aż 288 razy. Poza tym rockers mówi, że w jego przypadku zbawienne okazało się jedzenie sałaty oraz ćwiczenia fizyczne. Odkąd Lüc Carl postanowił z "zapasionego zwierzaka" zmienić się w "najseksowniejszego mężczyznę na świecie" nałogowo biega i startuje w maratonach. Na jego - zabawnej skądinąd stronie - znaleźć można wiele śmiesznych i interesujących wpisów. Zdaniem Lüca Carla zbędne kilogramy to nie tylko tłuszczyk, ale także obciążenie, które tkwi w naszej głowie. Wstydzimy się swojej wagi, ale poczucie winy dodatkowo zajadamy. Żeby przerwać błędne koło, należy jego zdaniem zdradzić tajemnicę swojej wagi zaufanej osobie, zaświadczyć o chęci zmiany i wcielić słowa w życie. Bo skoro on mógł schudnąć, to każdy może!



Lüc Carl radzi także w internecie: