Trwałe prostowanie włosów: Hit czy kit?

Zabieg polegający na trwałym prostowaniu włosów keratyną - czasami nazywany z angielska BBD czyli Brazilian Blow Dry - przez długi czas był zarezerwowany tylko dla gwiazd. Lśniące, idealnie układające się włosy Gisele Bundchen czy Nicole Richie to efekt wprasowanej we włosy keratyny. Dzisiaj BBD może zafundować sobie każda z nas. Fryzjerzy obiecują, że keratyna okiełzna nawet najbardziej niesforne włosy. Czy mają rację?
Dla kogo?

Zabieg polegający na wprasowaniu we włosy keratyny może okazać się zbawienny dla tych z nas, które nie mają czasu lub nie lubią układać włosów. Fryzjerzy obiecują, że efekt ułożonych włosów sprawiających wrażenie jakby codziennie były pieczołowicie układane utrzymuje się do trzech miesięcy. Zabieg po raz pierwszy został wykonany pięć lat temu w Brazylii, stąd też jego angielska nazwa. Początkowo zarezerwowany tylko dla "celebritek" od niedawna jest dostępny również w Polsce. Za pomocą specjalnej prostownicy keratyna zostaje wprowadzana w głąb włosów. Zabieg jest zalecany dla wszystkich typów włosów, w tym dla farbowanych, rozjaśnianych, łamliwych i szybko reagujących na wilgoć.

Czym jest keratyna?

To nierozpuszczalne białko, które w przeciwieństwie do innych protein zawiera cystyny i siarki. Keratynę znajdziesz m.in. w odżywkach do włosów. Cząsteczki keratyny wbudowują się we włosy i uzupełniają niedobory naturalnych składników budujących strukturę włosa. Zadaniem keratyny jest wzmocnienie włosów, zwiększenie ich objętości, dodanie połysku. Ponieważ keratyna posiada silne właściwości pianotwórcze znajduje zastosowanie w produkcji lakierów, farb do włosów i preparatów do trwałej ondulacji. Hydrolizaty keratyny od lat są stosowane w produkcji odżywek do włosów zniszczonych, łamliwych, suchych. Stosowane podczas brazylijskiego zabiegu dzięki wiązaniom chemicznym trwale łączą się z włosem. Dzięki temu nawet wielokrotne mycie nie powoduje ich wypłukania. Hydrolizaty keratyny mają również właściwości nawilżające, regenerujące i regulujące wilgotność. Na tej podstawie fryzjerzy przekonują, że trwałe prostowanie z użyciem keratyny nie tylko nadaje fryzurze kształt, ale przede wszystkim odżywia włosy i powoduje, że wyglądają na zdrowsze.

Co oprócz keratyny?

Podczas zabiegu trwałego prostowania włosów fryzjerzy bardzo często oprócz keratyny używają również formaldehydów czyli organicznych środków chemicznych stosowany przede wszystkim jako konserwanty. W Brazylii można używać formaldehydów w miksturze z keratyną w ilości 0,2. Jednak dla włosów europejskich to stężenie może okazać się szkodliwe. Według europejskich standardów dopuszczalne użycie formaldehydów może wynosić zaledwie 0,02. Formaldehydy są rakotwórcze i dlatego nie zaleca się, aby fryzjerzy mieli z nimi zbyt częstą styczność. Dobre zakłady fryzjerskie mają opracowaną recepturę bez użycia tego szkodliwego środka chemicznego. Warto się wcześniej upewnić, jakie składniki i w jakich proporcjach są wykorzystywane do zabiegu.

Ostrożnie z amatorami

Zabieg z miesiąca na miesiąc zyskuje coraz większą popularność i dlatego coraz częściej różne zakłady fryzjerskie umieszczają go w swojej ofercie. Ważne jest, aby fryzjerzy oferujący zabieg keratynowego prostowania pracowali na odpowiednim sprzęcie i przeszli wymagane szkolenie. Zabieg jest drogi - może kosztować nawet do 800 zł na długich włosach - dlatego ważne, aby upewnić się, że zakład, w którym chcemy go wykonać ma doświadczenie i wykwalifikowanych fryzjerów. W przeciwnym razie zamiast lśniącej, nienagannej fryzury uzyskamy efekt spalonych włosów.

Komu ufać?

Przede wszystkim tym zakładom, które pracują według metody Jeza Barnetta. To pochodzący z Wielkiej Brytanii fryzjer, który specjalnie jeździł do Brazylii, aby wraz z naukowcami opracować najlepszą mieszankę składników do zabiegu z keratyną dla typu włosów europejskich kobiet. Wersja Barnetta, zwana również KeraStreight, nie zawiera formaldehydu. Permanentne prostowanie włosów trwa dwie godziny. Po zabiegu nie wolno myć głowy przez dwa dni. Dzięki temu efekt prostych włosów powinien utrzymać się do trzech miesięcy.