Młode pokolenie haute couture

Moda jest dla Francji tym, czym kopalnie złota w Peru dla Hiszpanii. Te słowa padły w 1665 roku z ust Ministra Jean-Baptiste Colbert. Nie sposób kwestionować przywództwa Francji w świecie mody. Tym bardziej, że haute couture narodziło się właśnie we Francji, a wraz z nim powstały największe domy mody. 1 października, podczas show French Touch w Teatrze Wielkim Operze Narodowej, będziemy mieli okazję zobaczyć pokaz jednego z 14 domów mody haute couture.

Wielkie krawiectwo

Haute couture to dział luksusowego krawiectwa zajmującego się tworzeniem projektów szytych na miarę, z wykorzystaniem najwyższej jakości tkanin i najbardziej zaawansowanych technik krawieckiego rzemiosła. W przeciwieństwie do prêt-à-porter, czyli ubrań dostępnych w gotowej formie, klientki mogą wybierać projekty z kolekcji i dostosowywać je do swoich indywidualnych wymagań. Haute couture jest terminem prawnie zastrzeżonym i zasada ta obowiązuje od 1945 roku, kiedy powstał Chambre Syndicale de la Haute Couture (Izba Mody Haute Couture). Aby przynależeć do izby trzeba spełniać wymagające kryteria tj. ręczne szycie, określona liczba modeli, atelier w Paryżu, dwa pokazy w ciągu roku podczas tygodni mody. W styczniu odbywają się pokazy kolekcji wiosenno-letnich, a w lipcu jesienno-zimowych. Lista domów mody, które mogą posługiwać się tym tytułem jest weryfikowana dwa razy do roku przez francuskie Ministerstwo Przemysłu. Dzisiaj do tego panteonu stylu należy 14 domów mody, wśród nich m.in Christian Dior, Chanel, Jean Paul Gaultier, Giambattista Valli, Stéphane Rolland. Oprócz francuskich domów mody należą do nich również Atelier Versace, Giorgio Armani Privé, Ellie Saab, Valentino i Victor & Rolf. W 2017 roku dołączyły do nich kolejne, a wśród nich dom mody Julien Fournié.

Petit Jacques Fath

Julien Fournié ukończył École de la Chambre Syndicale de la Couture Parisienne. Odbył staż w wielu paryskich domach mody m.in u Christian Dior, Givenchy, Jean Paul Gaultier, Céline, Niny Ricci. Był dyrektorem kreatywnym domu mody Torrente. W 2009 roku rozpoczął pracę pod własną marką, a w 2011 roku prezentował swoje kolekcje haute couture w ramach oficjalnego kalendarza pokazów jako gość specjalny. O to jaki jest jego styl zapytaliśmy Piotra Szaradowskiego, eksperta w dziedzinie historii mody, autora książki Francja elegancja. Z historii haute couture. - Określiłbym jego styl jako bardzo kobiecy. Myślę, że świadomie

nawiązuje do mody lat 50', czasem do 80', do projektantów z którymi był związany jak chociażby Montana - mówi Szaradowski. - Kluczowa dla niego klientka, Szeika Moza mówi o nim mon petit Jacques Fath (projektant tworzący w latach 40' i 50'). Te reminiscencje klasycznej elegancji często pojawiają się u Juliena. Bardzo lubi kombinezony, suknie na halkach, suknie wieczorowe o głębokich dekoltach w kształcie litery V, zakryte tiulem dającym jedynie złudzenie nagości. Wszystkie te elementy tworzą DNA marki - wyjaśnia Szaradowski. - Kiedy patrzę wstecz, na wszystkie moje kolekcje, jakie stworzyłem w ciągu siedmiu lat, to widzę, że mają one wspólne cechy. To tak, jakbym pisał co pół roku nowy rozdział książki. Ale jest to cały czas ta sama książka. Oczywiście niektóre rozdziały są napisane lepiej, inne nieco gorzej... - dodaje Julien Fournié.

Proces tworzenia

Cały proces twórczy zaczyna się u Julien Fournié od rysunku, który jak twierdzi lepiej przekazuje idee aniżeli słowa. Rysowanie stało się jego sposobem komunikacji zarówno z klientami, jak i współpracownikami. - Bardzo często znajduję pomysły na przykład w koronkach tworzonych przez Sophie Hallette czy tkaninach Sfate & Combier. Ich kreatywność mnie inspiruje... sam też projektuję wzory tkanin. Rzadko bowiem używam gotowych wzorów, zwłaszcza gdy potrzebuję brokatów, tkanin z ciekawym nadrukiem czy właśnie koronek. Odczuwam raczej potrzebę projektowania. Wtedy właśnie dużo rysuję i to jest w zasadzie jedyny sposób przekazania komuś swojego pomysłu. Dzięki temu mogę uzyskać dokładnie taką tkaninę, jakiej potrzebuję. I do tego tylko ja mogę z niej korzystać. A to wszystko dzięki wieloletniej partnerskiej współpracy z tymi firmami. Kiedy projektuję tkaninę, od razu mam w głowie suknię czy kostium, które mogłyby z niej powstać. Tego nie da się oddzielić od siebie. No i w tym wypadku jak najbardziej sprawdza się metoda układania tkaniny na manekinie jako sposób projektowania. Projekt graficzny to jedno, ale tkanina ma też swoją wagę, objętość, chwyt... - mówi Julien Fournié w wywiadzie zamykającym książkę Francja elegancja. Z historii haute couture.

Technologie w służbie mody

Razem z Dassault Systèmes, światowej sławy liderem w dziedzinie projektowania 3D, stworzył FashionLab - platformę badań i rozwoju nad narzędziami, z których będą mogli korzystać w przyszłości projektanci. - Dzięki nowym rozwiązaniom będziemy mogli projektować ubrania od razu w 3D. Wykorzystujemy te narzędzia do projektowania akcesoriów tj. torebki, buty, ale w przypadku tkanin wcale nie jest to takie proste, musimy dostosować jeszcze kilka parametrów - mówi Julien Fournié. Na co dzień wykorzystuje również nowe technologie, porzucił ołówek, pióro i flamastry na poczet IPad Pro i Apple Pencil i przy ich pomocy tworzy

nowe projekty. - To zdecydowanie ułatwia pracę, jest mniej problematyczne i umożliwia wysłanie szkicu z drugiego końca świata do mojego zespołu lub klientki - dodaje Julien Fournié.

Premier Gala

Tytuły jego pokazów haute couture od lat opierają się na tym samym słowie: Première Pulsion, Première Déclaration, Première Frisson i tak będzie tym razem. 1 października podczas pokazu Premier Gala, organizowanego w ramach Show French Touch, zobaczymy ponadczasową kolekcję, składającą się z 18 kreacji koktajlowych i wieczorowych w stylu Fashion Week Haute Couture.