Top prezentów gwiazdkowych dla dzieci 2014 - cz. 2

Nie ma nic wspanialszego niż możliwość realizacji dziecięcych marzeń, zwłaszcza tych z listów do Św. Mikołaja. Co jednak zrobić, kiedy zamieniają się one w listy zakupów produktów widzianych w reklamach? Oto druga dziesiątka z listy ładnych prezentów na każdą kieszeń.

W pierwszej części Top Prezentów Gwiazdkowych pisałam między innymi o tym, dlaczego słychać już ostatni dzwonek na kupowanie zabawek pod choinkę. To oczywiście oznacza, że skoro my mamy zdążyć z zaopatrzeniem Świętego Mikołaja, dzieci powinny już napisać listy z wymarzonymi prezentami.

Tylko jak taki list potraktować? Z jednej strony żadne uczucie nie da się porównać z radością, kiedy możemy zrealizować dziecięce marzenie. Z drugiej - jak to zrobić, żeby mikołajowy list nie zamieniał się w listę zakupów w popularnej sieciówce? I żeby jeszcze zostało miejsce na zaskoczenie i niespodziankę. Jednego dobrego rozwiązania pewnie nie ma. Ale warto próbować. U nas dzieci mogą zamieścić w listach do trzech wymarzonych prezentów. Dzięki temu muszą się naprawdę poważnie zastanowić i przemyśleć - czego chcą. Z tych listów kupujemy po jednym, rzadziej po dwa prezenty. Kolejne są już wyszukane przez nas. Tak więc pod choinką znajdują się i spełnione marzenia, i świąteczne niespodzianki.

Dlaczego nie kupujemy prezentów wybranych jedynie z listy życzeń? W przypadku naszej sześciolatki to by była masakra. Zabawki zna z reklam na kanale z bajkami oraz z zabawkowego poniedziałku, czyli dnia w którym dzieci mogą przynosić gadżety do przedszkola. Stąd każdy list do Mikołaja zawiera chociaż jedną lalkę typu Barbie, Pony i inne Littlest Pet Shopy. Tymczasem na naszych półkach samych Pony przewala się ich już chyba z pięć. Dlatego właśnie z popularnych zabawek wybieramy jedną. W tym roku padło na wymarzoną lalkę z nowej serii Ever After High, córkę złej królowej ze "Śnieżki", która - jak to powiedziała moja córka - "chce iść własną drogą, a nie być taka niedobra jak jej mama". Niezręcznie było mi spierać się z takim przesłaniem.

Druga kwestia dotyczy ceny prezentów. Czy lepiej więcej tańszych, czy mniej droższych? Oba rozwiązania mają wiele plusów. Jednak u nas lepiej sprawdzają się większe prezenty składkowe, bo i tak od lat dziadkowie i chrzestni proszą abym sama kupiła dzieciom coś od nich. Kupuję więc prezenty składkowe, bo po pierwsze - w ten sposób w domu przybywa mniej zabawek, a po drugie - mogę kupić coś, na co przy samodzielnej inwestycji nie mogłabym sobie pozwolić.

Tyle wstępu, zapraszam na drugą część świątecznego przeglądu zabawkowego. I naprawdę mocno zachęcam do dodawania własnych typów prezentów w komentarzach - przed świętami informacje o sprawdzonych zabawkach są naprawdę pomocne.

TOMEK UCIECZKA PRZED LAWINĄ wiek 3+

Fot. Ania oka

W tym roku pod naszą choinką znowu pojawi się pociąg Tomek. Piszę znowu, bo ostatni zestaw kupowaliśmy 10 lat temu dla naszego pierwszego dziecka. Nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie to, że pociągi odziedziczyła córka - nie dość, że działają, to jeszcze po odświeżeniu wyglądają jak nowe. No może z wyjątkiem pudełek, ale to akurat i tak cud, że w ogóle przetrwały.

Fot. Ania oka

Tomka uwielbiam, bo wszystko do siebie pasuje, elementy są zadziwiająco wytrzymałe, a w dodatku święta zawsze kojarzą mi się z rozstawianiem torów i zabawą pociągami. My w tym roku będziemy rozstawiać "Ucieczkę przed lawiną". Cena 195 zł.

MEMO "PTAKI. ŚWIAT WOKÓŁ NAS" wiek 4+

Fot. Ania oka

Kolejna propozycja dla dzieci, która sprawdzi się również w przypadku nastolatków, dorosłych, w tym seniorów! Pięknie wydana zabawka polskiej firmy Jacobsony, z 20 gatunkami ptaków. Gra w "Ptaki" to doskonały trening pamięci, spostrzegawczości i koncentracji. A przy okazji może jeszcze nauczyć rozpoznawania naszych, rodzimych skrzydlaków.

Fot. Ania oka

Warto wiedzieć, że złotówka z każdego sprzedanego egzemplarza zasila konto Ptasiego Azylu w Warszawie. Jeśli do kompletu kupicie nowość wydawnictwa Multico "Młody ornitolog" Andrzeja Kruszewicza, to już będzie prezent, który zajmie obdarowanego na kilka tygodni. Ja próbowałam dokupić dobrą lornetkę, ale z powodu cen muszę powiedzieć pas. Cena 39 zł.

MAGNETYCZNE LUDZKI GRIMM'S wiek 4+

Fot. Ania oka

Magnetycznych puzzli, układanek, przebieranek jest teraz na rynku zatrzęsienie. Są bardzo popularne i dobrze, bo łatwe w użyciu a do tego wspaniale wpływają na rozwój motoryki małej (im mniejsze elementy do układania, tym lepiej). Dziś wybrałam do pokazania Ludziki Grimm's. Elementy są drewniane, barwione farbami z atestami, w dwóch pięknych tonacjach zimnej i ciepłej, zamknięte w zgrabnym, metalowym pudełku.

Fot. Ania oka

Co ważne - oprócz układania można się nimi wspaniale bawić na dwa sposoby. Pierwszy - jedna osoba się przybiera jakąś pozę, a druga układa ją z puzzli. Drugi, jednoosobowy - układamy ludziki w fajnych pozach i je przerysowujemy. Można je też wykorzystać do robienia animacji poklatkowej. Cena 90 zł.

PUZZLE POLSKA DLA DZIECI wiek 4+

Fot. Ania oka

Już bardziej "dla dzieci" mapy nie znajdziecie. Dlaczego? Bo są na niej zaznaczone atrakcje dla najmłodszych. Plus oczywiście wszystko, co na mapie być powinno, od morza i gór po Różę Wiatrów. Do tego jest książeczka z polskimi i angielskimi opisami, więc śmiało, można uznać "Polskę dla dzieci" za prezent międzynarodowy.

Fot. Ania oka

Do tego wszystko spakowane w wytrzymałą walizeczkę. Do kompletu możecie dodać z tego samego wydawnictwa kartonówkę, którą uważam, za najciekawszą z tego roku. "Krótka historia Polski" to książka z mapami naszego kraju z różnych okresów historycznych. Cena puzzli 65 zł, książki 38 zł.

GRA "KAMELOT JR" wiek 5+

Fot. Ania oka

Kolejna gra jednoosobowa, ale tym razem dla starszych zawodników. Ze wszystkich gier jednoosobowych, a mamy ich ponad dwadzieścia, ta jest ulubioną mojej córki. Może dlatego, że pojawia się w niej motyw bajkowy w postaci zamku, królewny i rycerza?

Fot. Ania oka

Gra składa się z ośmiu drewnianych części zamku o różnych kształtach i kolorach, dwóch figurek i podstawki. Jest też książeczka z zadaniami na czterech poziomach trudności. Doskonała jakość, nie ma się do czego przyczepić. "Kamelot JR" dostał nagrodę główną w konkursie Świat Przyjazny Dziecku 2010. Cena 100 zł.

METALOWA WAGA GOKI wiek 5+

Fot. Ania oka

Najładniejsza zabawka z naszej szafy. I jedna z mądrzejszych. Wyciągana regularnie do zabaw w domu i ogródku, jako element sklepu, restauracji, czy kuchni. Przede wszystkim jest to prawdziwa waga z zestawem siedmiu odważników (10-200 gramów), tyle że w dziecięcej estetyce i rozmiarze.

Fot. Ania oka

To ten rodzaj zabawki, który będzie "rósł" razem z dzieckiem i przyda się przez kilka lat. A każda zabawa będzie przy okazji oswajaniem matematyki - dodawania, odejmowania, szacowania, jednostek wagi. Można się bawić samemu, można w grupie. I tak, zdarzyło mi się używać jej w kuchni. Nie linkuję, bo kupiłam na allegro i nadal można ją tam dostać. Cena 190 zł.

PĘDZĄCE JEŻE wiek 5+

Fot. Ania oka

Hit. Pewnie nawet nie muszę o nim pisać, bo wszyscy już dawno grają. No może nie dawno, bo dopiero co gra była nowością. Małe, zgrabne pudełko. Niewielka plansza i czterech drewnianych, kolczastych zawodników.

Fot. Ania oka

Do tego kolorowe karty wyznaczające ruchy. "Pędzące jeże" mają dwa warianty - podstawowy i zaawansowany. Pokochają ją wszyscy wielbiciele "Pędzących żółwi", wiadomo. Świetna jakość. Drewniane figurki mogą - i najczęściej tak się dzieje - zostać wykorzystane w innych zabawach. Cena 59 zł.

MAŁPIE FIGLE wiek 6+

Fot. Ania oka

Ta gra porywała naszą całą rodzinę. Całą. Z seniorami włącznie. Do "Małpich Figli" wcale nie byłam przekonana, ale moja sześciolatka strasznie chciała się nią bawić. Gra okazała się strzałem w dziesiątkę. Zręcznościówka najwyższej jakości, która wywołuje masę śmiechu. I tak, oczywiście, każda rozgrywka kończy się wojną na kokosy - gumowe na szczęście, ale i tak trzeba je potem wydłubywać z zapomnianych czeluści pod meblami. U nas jest to jedna z niewielu gier, w którą chcą grać naprawdę wszyscy z nastolatkiem włącznie. Nie do przecenienia. Do tego idealnie rozładowuje napięcia między rodzeństwem. Myślę, że fajna, rodzinna zabawa zwłaszcza na święta. Cena zł 119 zł.

LALKA "WE GIRLS" wiek 6+

Fot. Ania oka

Marka We Girls - pisałam o niej niedawno - skradła mi serce swoją działalnością na rzecz peruk dla dzieci po chemii i operacjach, oraz akcesoriami uwrażliwiającymi dla lalek, jak wózek inwalidzki, gips, kule, okulary. Dlatego w moim tegorocznym topie nie mogło zabraknąć lalek przyjaciółek We Girls.

Fot. Ania oka

Są to duże, blisko półmetrowe lale, z zamykanymi oczami i włosami nadającymi się do czesania. Można do mnich dokupić akcesoria, dodatkowe ubranka (również w zestawach dla lalki i dziewczynki), ale też książki w kilku seriach (np. podróżnicza, poradnikowa), których bohaterkami są właśnie cztery główne lalki z kolekcji: Monika, Sara, Weronika i Nina. W tym prezencie fajne jest to, że na kolejne okazje można dokupować same dodatki - nowe ubranko, hulajnogę czy książkę. Cena lalki 297 zł.

KLOCKI LEGO MINECRAFT wiek 8+

Fot. Ania oka

Dla większego dziecka, nastolatka i dorosłego. Poważnie. Znam kilka osób 15+, które marzą o takim prezencie wciśniętym pod zielone gałązki. Mimo że już nie grają w Minecraft. Sama pisnęłam z zachwytu widząc nową kolekcję Lego, bo - to oczywiście sekret - postanowiłam sprezentować zestaw mojemu nastolatkowi. A kupienie prezentu, który jest zabawką, a nie grą/gadżetem/ciuchem dla tej grupy wiekowej to chyba najwyższy lewel świątecznej walki. U nas zagości zestaw Farma. A jeśli was też kręci Minecraft, to podpowiem, że Egmont wydał bardzo gustowną serię poradników. Ceny zestawów Lego od 85 zł.

 

P.S. Przeczytałam też komentarze pod poprzednią częścią tekstu - widzę, że jest zapotrzebowanie na przegląd o upominkach świątecznych, oraz prezentach z podziałem cenowym do 50, 100 zł, itd. Dziękuję za informację, to bardzo praktyczny pomysł, tym razem już nie zdążyłam, ale tak będę przygotowywała następne tematyczne przeglądy.