Zrób sobie prezent: kolczyki [cztery poziomy trudności]

Święta idą, czyli wydatki. Nie jest możliwie kupienie wypasionych prezentów dla wszystkich krewnych i znajomych. No to może warto zrobić coś własnymi ręcami? Takie prezenty są "najdroższe", czyż nie?

Wiem, wiem. Zaraz się odezwą głosy: "nie umiem", "to trzeba być zdolnym". Pewnie, lepiej być zdolnym, wtedy pójdzie szybciej. Ale mniej zdolni też dadzą radę, uwierzcie mi.

Żeby zrobić kilka par kolczyków trzeba oczywiście zainwestować trochę w potrzebne przybory i elementy. Nie jest to jednak wielki koszt - by przygotować kilka, a nawet kilkanaście par kolczyków przyjdzie nam wydać około 80 zł. I teraz niech mi ktoś powie, że jest w stanie zrobić prezenty - jedyne w swoim rodzaju - dla kilkunastu osób i być uboższym jedynie o niecałą stówkę? Pewnie JAKOŚ się da, ale mój sposób, myślę, jest niekiepski.

KORALIKI I INNE TAKIE

Ponieważ sama robię kolczyki od paru ładnych lat, mam w domu wszystkie potrzebne narzędzia, mnóstwo najróżniejszych koralików, kamyków, elementów, dupersztyńców (OCZYWIŚCIE trzymam je w porządku i ładzie - jeśli zamierzacie działać w tej dziedzinie polecam wybrać się do sklepu z narzędziami i śrubkami, by kupić sobie małe pudełeczka do przechowywania koralików - takie od gwoździków są tanie i bardzo solidne). Robię kolczyki z filcu, wszelakich kamieni czy korali, plastikowych (udających szlachetne), szlachetnych (wyglądających czasem jak plastik), drewnianych, kryształowych i kryształkopodobnych. Polecam wybrać się do sklepu, by przy okazji zakupu narzędzi wybrać sobie także trochę małych koralików, które są świetnym wykończeniem wielu kolczyków. Ja mogę polecić dwa sklepy, z których korzystam i nigdy mnie nie zawiodły: internetowy QNSZT.PL oraz stacjonarny ROYAL STONE (w Warszawie i w Poznaniu). Dostawa ze sklepu internetowego jest bardzo sprawna i szybka, więc jeśli zamówicie JUŻ, spokojnie powinno wszystko dojść parę dni przed świętami.

Jedna tysięczna moich zasobów...Jedna tysięczna moich zasobów...

NARZĘDZIA

Potrzebne są w zasadzie tylko dwa przybory - jeden do cięcia (fot.1), drugi do zawijania drutu (fot.2). Ten pierwszy to po prostu miniaturowe obcęgi, drugi - zaokrąglone na końcu szczypce. Takie przybory potrafią kosztować sporo (jeśli ktoś chce was wpuścić w maliny, widząc, że jesteście świeżakami w dziedzinie), ale uprzedzam: można je kupić za mniej niż 10 zł od sztuki.

Do cięcia (fot.1)Do cięcia (fot.1)

Do wywijania (fot.2)Do wywijania (fot.2)

Będą również potrzebne: drut - ja polecam posrebrzany, ale możecie dostać wiele różnych rodzajów. Posrebrzany nie powinien odprysnąć (mnie się nie zdarzyło), a nie uczula, zaś jest sporo tańszy od srebrnego. Dostępne są druty różnej grubości, pozwalające na różne możliwości gięcia. Ten na poniższym zdjęciu ma średnicę 0.6 mm i jest idealny do prostych, niezbyt skomplikowanych wzorów. Gnie się dość łatwo w palcach, ale nie odkształca się samoistnie (co dzieje się często przy cieńszych drutach).

Drut i bigleDrut i bigle

Poza tym potrzebne będą tzw. bigle - czyli to, co wkładamy do ucha. Tu wybór jest spory, od zupełnie prostych, po bardzo finezyjne. Ja stosuję trzy podstawowe wzory: najprostsze (przy kolczykach nr 4), proste, bez kulki (przy kolczykach nr 1 i 3), masywniejsze, z kulką (przy kolczykach nr 2).

JAK ZAGINAĆ DRUT

Do cięcia drutu wykorzystujecie, oczywiście - narzędzie do cięcia. Tniemy myśląc o tym, że poza koralikami, które zamierzamy nawlec na ów drut (część kolczyka, czy też - w przypadku prostych wzorów - już całości) musi nam starczyć drutu także na zrobienie kółeczek na obu końcach.

Jak zrobić kółeczkoJak zrobić kółeczko

Do kółeczek wykorzystujemy narzędzie o obłych końcach - szczypce okrągłe. Nie "rani" ono drutu, łatwo odkształca w różne strony, oraz - co istotne - trzeba mieć dużego pecha, by tak nim nadwyrężyć drut, że pęknie (to się może zdarzyć, jeśli będziemy odkształcać drut kilka razy w tym samym miejscu).

CO JEST NAJTRUDNIEJSZE

Dla mnie najgorszy jest moment wybierania kompozycji. Przedstawiam wam poniżej zdjęcie, które ładnie obrazuje moje dylematy. Te same "główne" koraliki (w tym przypadku turkusowe łezki) będą bardzo różnie wyglądać z różnym dodatkiem. Mniej czy bardziej elegancko, ładniej lub brzydziej. Koncepcyjna praca - wiadomo, najgorsza...

Osiołkowi w żłoby dano...Osiołkowi w żłoby dano...

KOLCZYKI nr 1 - najprostsze

Pokażę wam teraz, jak zrobić proste kolczyki, których urok opiera się na jednym, fajnym elemencie. W tym przypadku to uroczy koralik-świnka. Dodam do niego drobny koralik w pasującym kolorze, by nie było zbyt "łyso".

Co jest potrzebne?Co jest potrzebne?

Potrzebujemy owych koralików oraz dwóch przyciętych równo kawałków drutu.

Krok 1 i... ostatniKrok 1 i... ostatni

Robimy na końcu drutu zakrętasek, który będzie trzymał nam koralik. Nakładamy koralik-świnkę, nad niego koralik dodatkowy i... robimy kółeczko. Do uszka przytwierdzamy bigiel - delikatnie odginając kółeczko kolczyka lub kółeczko bigla. I w zasadzie... gotowe!

KOLCZYKI NR 2 - dwuelementowe

Podnieśmy nieco poprzeczkę. Teraz do okazałego koralika dodamy coś ładnie się komponującego - kulkę w fajnym kolorze. Ale - utrudnienie wielkie, haha - połączymy je osobnymi drutami.

Morelowo-żółte zwiskiMorelowo-żółte zwiski

Potrzebne będą parami docięte dłuższe i krótsze druciki. Bigle w tym przypadku wybrałam trochę masywniejsze, bo sam kolczyk dość ciężki.

Mocujemy dłuższe druty do koralików. Te akurat mają dziurkę nie z góry na dół, a taką, co wymaga eleganckiego oplątania.

Krok 1Krok 1

W tym wypadku wychodzi na jaw, dlaczego drut nie może być zbyt gruby. Jeśli będzie - nie uda nam się lekko pozawijać go tak, by powstało ładne "wiązanie". Kółeczko, oczywiście, robimy już używając do tego narzędzia.

Krok 2Krok 2

Do kółeczka przyczepiamy (kółeczkiem) drugi drucik, ten krótszy. Na niego nadziewamy koralik i kończymy kółeczkiem. Drucik przycinamy, jeśli pierwotnie uciął nam się zbyt długi - tak, by kółeczko ładnie kończyło się nad koralikiem. Przyczepiamy bigle i... gotowe! Skoro tak dobrze nam idzie, to teraz czas na trochę bardziej skomplikowany kolczyk! Ale tylko, jeśli chodzi o ilość wykorzystanych koralików. Budowa kolejnej kompozycji jest dokładnie taka, jak w przypadku powyższego.

KOLCZYKI NR 3 - trochę więcej się dzieje

Po długich przemyśleniach i próbach łączenia z różnymi kolorami, zdecydowałam się zgrać ładne, szlifowane granatowe koraliki ze złotymi elementami.

Co jest potrzebne?Co jest potrzebne?

Na końcu drucika robimy kółeczko. Ja je dodatkowo "spłaszczam", czyli tak wyginam, by po nałożeniu koralika, było podstawką. Ale to już wedle uznania - możecie zostawić sobie kółeczko normalne, możecie też ewentualnie dołożyć pod duży koralik jakiś malutki, by się ładnie komponowało.

Krok 1Krok 1

Następnie nakładamy koraliki i zamykamy kółeczkiem.

Krok 2Krok 2

Szykujemy drugą część - analogicznie: kółeczko (do którego potem przyczepimy dolną część), nakładamy elementy i zamykamy kółeczkiem. Na koniec przyczepiamy bigle.

KOLCZYKI NR 4 - kilkuelementowe

Te kolczyki wbrew pozorom nie są wcale dużo trudniejsze. Wszystko wygląda analogicznie, tyle że dodatkowo przedłużam je o jeszcze jeden drucik. Dzięki temu wyglądają lżej niż w przypadku, gdybym po prostu na jednym druciku zamieściła wszystkie drobne koraliki. Zanim jednak zdecydowałam się na taką konstrukcję, OCZYWIŚCIE, było wiele innych opcji. Z innymi kolorami, różnej długości...

Trudne wyboryTrudne wybory

Jednak stanęło na poniższych elementach:

Co jest potrzebne?Co jest potrzebne?

Zaczynamy od przyczepienia drucika do płaskich srebrnych elementów.

Krok 1Krok 1

Następnie konstruuję kolejne elementy - na druciku, zakończonym tradycyjnie kółeczkami, zamieszczam drobne, eleganckie elementy. Po połączeniu wszystkiego ze sobą i przyczepieniu bigli - kolczyki gotowe!

Tak prezentują się w pełnej krasie:

Tadaaaam!Tadaaaam!

A tak na życzliwym uchu koleżanki z redakcji:

Na uchu zawsze ładniej!Na uchu zawsze ładniej!

Ponieważ, jeśli chodzi o prezenty - jestem perfekcjonistką i uważam, że połowa sukcesu tkwi w opakowaniu - zachęcam was do nabycia ładnych torebeczek. Kosztują one w sklepach z przyborami do pakowania prezentów (lub także często w sklepach z materiałami do robienia biżuterii) około 2zł za sztukę. W internecie można je namierzyć taniej, zwłaszcza, jeśli kupujecie od razu powyżej 10 sztuk.

Torebeczki estetyczneTorebeczki estetyczne

Mam nadzieję, że udało mi się was przekonać, że nie jest to niewykonalne. Planowałam pokazać wam jeszcze dużo bardziej skomplikowane wzory, ale bałam się, że co bardziej leniwe stworzenia się zrażą. A nie ma co się zrażać, trzeba spróbować. Kilka lat temu, gdy koleżanka pokazała mi swoje ręcznie robione naszyjniki i kolczyki, pierwsze co powiedziałam, to: eee, ja to nie potrafię. Ale przekonała mnie, że nie jest to wcale takie skomplikowane. Pierwsze sztuki może nie były zbyt udane, ale już kolejne wzbudzały wdzięczność obdarowywanych.

Trzymam kciuki!

Więcej o: