- Panowie namawiam: często i długo pieśćcie swoje kobiety - apeluje prof. Lew-Starowicz [FRAGMENTY KSIĄŻKI]

O orgazmach, ich braku i udawaniu, o Greyu i powodach dla, których kobiety uprawiają seks. W książce "Lew-Starowicz o rozkoszy" profesor odpowiada na pytania Krystyny Romanowskiej. Publikujemy fragmenty rozmowy.
Nicole Minetti, zaufana Silvio Berlusconiego podczas wizyty w Malibu oddawała się lekturze '50 Twarzy Greya Nicole Minetti, zaufana Silvio Berlusconiego podczas wizyty w Malibu oddawała się lekturze '50 Twarzy Greya". Fot. TO / Splash News TO / Splash News/EAST NEWS

To nie sado-maso fascynuje, tylko milioner Grey

Krystyna Romanowska: Panie profesorze, czytał pan "Pięćdziesiąt twarzy Greya"?

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz: Czytałem, ale nie skończyłem. Znudziła mnie ta książka.

Ale kobietom się podoba. Jest pan zdegustowany ich czytelniczymi wyborami?

- Nie, ale zastanawiam się, skąd ten entuzjazm. Nie jest to lepsze od wielu innych książek już napisanych o seksie. Można to wytłumaczyć cichą seksualną rewolucją u - nazwijmy to - "porządnej" kobiety. Takiej, która zachowuje normy, zasady, jest wierna swojemu partnerowi, szanuje jego i siebie. W tej uporządkowanej istocie tkwi jednak potrzeba obcowania intymnego z kimś innym, olbrzymia ciekawość tego, "jak to jest"? Oczywiście, nigdy się na taki krok nie zdobędzie, skutecznie zahamują ją skrupuły wynikające z obyczajowości, religijnego wychowania. Wówczas taka lektura pełni funkcję zastępczego romansu. I stąd ta fascynacja.

A nie jest tak, że kobiety tęsknią za ostrym seksem, perwersją i sado-maso we własnych łóżkach, tylko boją się o tym powiedzieć?

- Myślę, że bardziej od sado-maso pociąga je bohater książki. Bo gdyby bohaterem był kierowca TIR-a o sadomasochistycznych skłonnościach, mniej byłoby chętnych do czytania. A że jest nim czarujący milioner, sprawa wydaje się bardziej interesująca. Sadomasochizm tu jest tylko w tle, nie sądzę, żeby to akurat było clous seksualności Polek. Kluczem jest dbanie o kobietę.

Zapraszamy do udziału w konkursie - do wygrania najnowsza książka profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza.

 

 

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

seks seks Fot. SEARCH ENGINE PEOPLE BLOG/Flicr.com

Seks to przereklamowana sprawa?

Dlaczego kobiety uważają seks za przereklamowany?

- Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu. Możliwe, że kobiety mają poczucie przereklamowania seksu, bo spodziewają się po nim za dużo. Przykładowo, jeśli jakaś młoda kobieta jeszcze go nie doświadczyła, to czytając poradniki, a jest ich mnóstwo, każde pismo kobiece poświęca w każdym numerze kilka tekstów na temat seksu, wyobraża sobie Bóg wie co, ma wyolbrzymione oczekiwania i rzeczywistość je rozczarowuje. Możliwe jest także takie wytłumaczenie: seks stał się taką codziennością, że stracił barwę, smak, koloryt, przestał być atrakcyjny, spowszedniał. Kobieta mówi: "Seks jest przereklamowany" także w sytuacji rozczarowania w relacji z partnerem. Spodziewała się, że mężczyzna, który o sobie tak dużo mówi, odgrywa rolę znającego potrzeby kobiet, spowoduje, że w łóżku będzie nie do opisania szałowo. A tymczasem nie jest, co więcej - jest słabo, nudno i nieciekawie. W takich sytuacjach znajdują się kobiety mające doświadczenia z dwoma, trzema partnerami - spodziewały się, że tym razem będzie coś ekstra, a nie jest.

A czy z ust mężczyzny też pan słyszy, że seks jest przereklamowany?

- Nie. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek słyszał taką opinię od mężczyzny. Może to wynikać z tego, że panowie mają trochę mniejsze wymagania i oczekiwania co do seksu. Dla nich kontakt z ciałem kobiety, penetracja, seks oralny i wytrysk to już jest ogromnie dużo. A kobiety mają większe wymagania: uczucia, pieszczoty, urozmaicenie - nie każdy mężczyzna temu podoła.

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

E-booki prof. Lwa-Starowicza dostępne są tutaj >>

Pieszczocha, Czyściocha - i inne typy kochanek

Podzielił pan kobiety - kochanki na kilka typów.

- Tak. na przykład Pieszczocha (...). Jej marzenia: przytulać się, całować, być całowaną, obejmować, słyszeć coś miłego i w takim rajskim nastroju zasnąć. Dużo kobiet to Pieszczochy i dobrze byłoby, gdyby wiązały się z Pieszczochami, wtedy mają zagwarantowana feerię szczęścia.

Jest też typ kochanki perfekcjonistki, którą nazwałem Czyściochą. Ona musi zawsze i wszędzie wyglądać świetnie, być wykąpana, wyperfumowana, w pełnym makijażu, odprasowana. Często jest perfekcjonistką w pracy i w domu. Z reguły mężczyzna nie może się do niej przytulić po skończonym akcie seksualnym, ponieważ ona natychmiast biegnie do łazienki, aby wziąć prysznic. Nie traktuje w sposób naturalny ani swojego ciała, ani ciała partnera, zwykle odczuwa do nich mniejszą lub większą niechęć.

Są też kochanki Wiecznie zajęte, traktujące seks jako dłuższy bądź krótszy przerywnik w zajęciach domowych, pracy, oglądaniu TV, sprzątaniu, gotowaniu, czytaniu książek. Dla nich seks jest jedną z wielu czynności zaprzątających je w życiu, ani ważniejszą, ani mniej ważną. Wiecznie Zajęta często uważa, że poświęca się dla partnera, uprawiając z nim seks. (...)

Jej przeciwieństwem jest Rozbudzana, ten typ kochanki traktuje kontakt seksualny jako preludium do następnej porcji miłosnych uniesień. Nie żałuje czasu na miłość. Dopiero po pierwszym akcie czuje się naprawdę rozbudzona, chętna do następnych igraszek, często jest zdolna do przeżycia wielokrotnych orgazmów. (...)

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Seks Seks Zdjęcia: Shutterstock (montaż)

Seks z litości mężczyznom się nie zdarza

Jak twierdzi David Buss, jest ponad 240 pozaseksualnych powodów, dla których  kobiety uprawiają seks. Między innymi z litości i współczucia...

- Owszem, tych damskich motywów jest bardzo wiele. Wynikają one z większej złożoności seksualnej kobiet, dla których bardzo istotny jest świat wrażeń psychicznych jako bodziec seksualny. Poza tym kobieta fizjologicznie jest bardziej zdolna do seksu niż mężczyzna. I trzecia rzecz, myślę, że kluczowa dla zrozumienia tego fenomenu: dla mężczyzn seks jest niezwykle istotną sprawą w życiu, a dla kobiet - jedną z wielu spraw ważnych. W związku z tym dla pań relacja seksualna z powodów nieerotycznych nie jest problemem.

Mężczyzna nie jest w stanie uprawiać seksu z litości?

- Musi mieć erekcję, a litość nie wywołuje erekcji. Erekcja wynika z pożądania. Mężczyźni za to mają większość możliwość manipulowania rozkochaną w sobie kobietą, wykorzystując jej emocje - przykładem jest agent Tomek. Kobiety z kolei potrafią doskonale manipulować, wykorzystując seks. (...)

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Pieszczenie łechtaczki i samodzielne poszukiwanie źródeł rozkoszy może być pomocne do osiągania w przyszłości orgazmu także z partnerem Pieszczenie łechtaczki i samodzielne poszukiwanie źródeł rozkoszy może być pomocne do osiągania w przyszłości orgazmu także z partnerem Shutterstock

Orgazm? Tylko własnoręcznie!

Dotarłam do badań, w których 60 procent kobiet zadeklarowało, że jest w stanie osiągnąć orgazm tylko masturbacją.

- Te badania dotyczą kobiet, które osiągają orgazm poprzez pobudzanie łechtaczki, ale partner nie jest tego w stanie zrobić. Na przykład kobieta siebie sama może dotykać na granicy bólu, bo tak jej odpowiada, a on robi to delikatnie jak piórkiem. I ona nigdy w ten sposób nie osiągnie orgazmu. Powinno się robić tak, że rękę partnera kładzie się na swojej i zaczyna pokaz pobudzania. Partner poznaje, jaki typ stymulacji doprowadza ją do orgazmu i to się później naśladuje. Jeśli jednak kobieta regularnie się masturbuje strumieniem wody, mężczyzna będzie bezradny.

(...)

Czy kobieta może być spełniona seksualnie, jeżeli poprzestaje tylko na masturbacji?

- Tak. Coraz więcej kobiet się do tego przyznaje, chociaż to stosunkowo nowe zjawisko. Do niedawna kobiety, nawet w anonimowych badaniach ankietowych, ze wstydu rzadko przyznawały się do masturbacji. W tej chwili kobiety stają się bardziej otwarte i przyznają się do pieszczenia samej siebie. Niektóre w ten sposób w pełni zaspokajają swoje potrzeby i nie odczuwają konieczności związku z mężczyzną.

Co jest powodem braku rozbudzenia seksualnego?

- Pierwsza najczęściej spotykana przyczyna to rygoryzm wychowawczy w domu rodzinnym, religijne kompleksy, lęk przed mężczyznami, wieloletnie tłumienie i wypieranie potrzeb seksualnych. Ostatnio jedną z najczęściej spotykanych przyczyn stała się potrzeba nadmiernej samokontroli, lęk przed zapomnieniem się, wyłączeniem świadomości.

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Jedne kobiety upierają się, że jego stymulacja gwarantuje ich rozkosz. Inne, że punkt G nie istnieje... Tak czy owak jego poszukiwania mogą być bardzo przyjemne Jedne kobiety upierają się, że jego stymulacja gwarantuje ich rozkosz. Inne, że punkt G nie istnieje... Tak czy owak jego poszukiwania mogą być bardzo przyjemne Shutterstock

Wielka ściema - udawany orgazm

Co z tymi udawanymi orgazmami? Czy to powszechne zjawisko?

- Z przeprowadzonych badań w 2005 roku wynika, że 10 procent kobiet przyznało się do udawania orgazmu. Część z nich robi to dlatego, że nigdy nie przeżyły rozkoszy, ale ukrywają to przez partnerami. Inne mają orgazmy w trakcie masturbowania się, a nie mają ich nigdy w kontach z mężczyzną. Zdarza się też, że wprawdzie miewają orgazmy w trakcie współżycia, ale nie za każdym razem. Udają więc, aby partnerowi nie sprawić przykrości. Mam pacjentki, które przez wiele lat to robiły, w końcu jednak zaczęło im to ciążyć i poszukują pomocy.

Jakie są grzechy główne polskiego kochanka?

- Zapominanie o pieszczotach to grzech pierwszy. (...) Zwykle jest tak, że w początkowej fazie związku panowie się starają, a później przestają. (...) Panowie namawiam: często i długo pieśćcie swoje kobiety. Jeszcze i jeszcze. Grzech drugi to brak zachęty do seksu. Nie ma w mężczyznach ochoty czy umiejętności do wytworzenia miłosnego nastroju. Samo położenie ręki partnerki na swoim członku w erekcji i wypowiedzenie zdania: "Zobacz maleńka jak na mnie działasz" - nie jest dla kobiety wystarczającą pokusą. Kobiety uważają, że mężczyzna powinien inicjować  kontakt seksualny, ujawniać chęć na igraszki, wyczuwać ich nastrój i domyślić się, kiedy mają potrzebę kochania się. (...)

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

seks seks Fot. Shutterstock

Szybki numerek na skraju wanny

A co pan myśli o tzw. szybkich numerkach? Łączą, dzielą?

- Szybkie numerki zdarzają się najczęściej pod wpływem działania alkoholu. Osoby, które są niezaspokojone seksualnie, wysyłają wtedy sygnały i dochodzi do szybkich numerków w toalecie, na sedesie, czy na brzegu wanny.

W stałym związku nie zdarza się taki dziki seks?

- Zdarza się, ale czasami ma to dwuznaczne źródła. Na przykład para jest na imprezie i on podniecił się kobietą, którą tam spotkał. Wracają do domu, on napalony od razu rzuca się na partnerkę. Albo obejrzeli pornografię u znajomych i to zainspirowało ich do ostrego seksu, jeszcze przy drzwiach. Albo szybki numerek po podróży służbowej: sprawa załatwiana jest błyskawicznie już na stole w kuchni. Ale ostry seks może wynikać również z zazdrości. Jeżeli na przykład ona długo tańczy z jakimś mężczyzną i partner zobaczył, że wzbudził u niej duże zainteresowanie, po powrocie do domu dochodzi do ostrego seksu. W pewnym sensie może to być kara i podkreślenie faktu: "Ty należysz do mnie".

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Seks, seks i po seksie: after party Seks, seks i po seksie: after party fot. Maksim Shmeljov/Shutterstock

Bo fantazja jest od tego...

O czym najczęściej fantazjują kobiety?

- Spektrum jest szerokie: od seksu z anonimowym mężczyzną przez gwałt, masochizm, współżycie z młodym chłopcem po seks orgiastyczny, posiadanie penisa, kontakty lesbijskie. Badane przeze mnie pacjentki mówiły, że fantazjują podczas masturbacji, jedna trzecia - podczas stosunku seksualnego. Analiza treści fantazji erotycznych kobiet wykazała pewne prawidłowości: kobieta fantazjuje o swoim partnerze, jeżeli jest dla niej wyjątkowo atrakcyjny i ma z nim dużą więź. W przypadku takich marzeń można było mówić, że są jakby przedłużeniem realnego związku.

Aż boję się pytać o męskie fantazje...

I słusznie, są o wiele bardziej zróżnicowane niż kobiece i jest w nich wszystko, co się pani nasunie do głowy: seks oralny, analny, ze zwierzętami, fetyszyzm, współżycie z dziewicami, podglądanie współżycia lesbijek. Co ciekawe, pod koniec lat 70. zrobiono badania, z których wynika, że fantazje erotyczne katolików są uboższe w porównaniu z fantazjami mężczyzn innych wyznań. A mężczyźni autorytarni nie potrafili fantazjować tak barwnie jak liberałowie.

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

seks wymówki seks wymówki Fot. Shutterstock

Sexy mama?

Jak zmienia się seksualność kobiety, która została matką?

- W wariancie optymistycznym więź z partnerem utrwala się i pogłębia. Kobieta czuje się spełniona w roli macierzyńskiej i partnerskiej. Interesuje się seksem, który zmienia trochę swoją postać - jest w nim więcej czułości. Inny wariant bardzo często spotykany polega na prostej zależności: im bardziej jest kobieta zadowolona z roli męża i ojca, tym większą ma ochotę na seks.

Obowiązkowo powinni wiedzieć o tym wszyscy młodzi ojcowie, uratowałaby ich to od rozczarowania, że"?ona znowu nie chce"...

- Dokładnie. Rozczarowanie małym zaangażowaniem partnera w życiu rodzinnym, brakiem pomocy i zrozumienia z jego strony absolutnie zniechęca kobietę do intymności. Najgorszą rzeczą, jaką może w takiej sytuacji zrobić mężczyzna, jest domaganie się seksu. Może to prowokować agresję ze strony partnerki.

Fragmenty rozmowy pochodzą z książki "Lew-Starowicz o rozkoszy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.