Dlaczego zdradzacie, o czym myślicie podczas seksu, dlaczego wolicie twardzieli? Mężczyźni pytają, kobieta (psycholożka Katarzyna Miller) odpowiada

Czego mężczyźni chcą dowiedzieć się od kobiet? Jakie pytania ich nurtują i jakie wątpliwości chcieliby rozwiać? Znani panowie przepytują psycholożkę Katarzynę Miller. U nas fragmenty jej rozmów z książki "Męskie sposoby na damskie rozmowy".
Wierność Wierność Fot. pirotek/flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Dlaczego zdradzacie, o czym myślicie podczas seksu, dlaczego wolicie twardzieli? Mężczyźni pytają

Czego mężczyźni chcą dowiedzieć się od kobiet? Jakie pytania ich nurtują i jakie wątpliwości chcieliby rozwiać? Znani panowie przepytują psycholożkę Katarzynę Miller. U nas fragmenty jej rozmów z książki "Męskie sposoby na damskie rozmowy".

Czy kobiety są wierne?

- I są, i nie są. Znam kobiety wierne, wcale niemało, i znam kobiety totalnie niewierne, sporo.

Ale też możemy ugryźć to pytanie inaczej: do kiedy są wierne?

- Aż im się znudzi, aż im się zachce czegoś innego, aż poczują, że mają już naprawdę totalnie dość. Znam bardzo dużo kobiet, które niesłychanie długo wytrzymują coś, czego nie powinny w ogóle wytrzymywać. A to już jest bardzo smutny temat.

Ale dlaczego tak robią?

- No niestety z przyzwyczajenia, jakie wynoszą z domu. Czyli uczą się długo wytrzymywać w sytuacji dla nich bardzo niedobrej, przykrej, takiej, gdy są źle traktowane. Ale wróćmy do wierności seksualnej, bo właśnie ona ciekawi ludzi. Gdyby kobiety były wierne w ogóle, nie istniałoby to szaleństwo seksualne na świecie. Więc tak ? bywają niewierne.

Ale dlaczego?

- Ze dwie książki można by o tym napisać. No to zróbmy streszczenie. Są niewierne, ponieważ potrzebują wielu doznań, ponieważ nie potrafią się skupić na prawdziwej miłości, jeśli ona w ogóle istnieje...

Czyli z nudów, odrzucenia?

- Teraz można by zadać pytanie, co to jest nuda w związku... Tak, z odrzucenia. Ale także z chęci udowodnienia, że ciągle jestem atrakcyjna dla kolejnych mężczyzn - czyli właściwie z poczucia swej małej wartości, bo one właśnie to pragną sobie wtedy udowodnić. Gdy człowiek czuje się z sobą dobrze, nie musi niczego udowadniać. Mam do niewierności dość specyficzny stosunek: uważam - nie ja jedna - że ponieważ nasze życie bardzo się wydłużyło, ogromnie trudne w dzisiejszych czasach jest bycie tylko z jednym partnerem.

Ale przecież słyszy się o kobietach wiernych od ołtarza aż po grobową deskę.

- Ja bym chciała, żeby oboje byli sobie wierni od ołtarza po grobową deskę! Zdarzają się oczywiście takie pary, ale bardzo rzadko. One są do pokazania, do zadziwienia się i do ucieszenia, że ludzie potrafią czasem tworzyć i takie związki.

Pytał Kamil Lemieszewski, aktor, model, kaskader, pedagog cyrkowy.

mCytowane fragmenty pochodzą z książki Katarzyny Miller "Męskie sposoby na damskie rozmowy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Kiedy miłość się kończy Kiedy miłość się kończy Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Miłość

Kiedy można poczuć, że miłość się kończy?

- Gdy on przestaje się śmiać z moich dowcipów, zamiast całować mnie pierwszą w towarzystwie, leci do moich koleżanek, przestaje mówić: "Jak ładnie wyglądasz", nie zauważa, że mam nową fryzurę, nowy makijaż lub ciuch. Robi mi nieprzyjemne uwagi: "Znowu coś zapomniałaś, znowu zepsułaś, jakoś lepiej kiedyś gotowałaś..." - takie prztyczki.

Czyli brak komplementów.

- Tak. Coraz częściej wychodzi sam, nie proponuje wspólnych wyjazdów, nowych rzeczy, zmian, nie cieszy się.

A co z seksem?

- Albo w ogóle zdycha, albo jest taki nijaki.

Albo leży na boku.

- Tak, albo mówi, że go głowa boli.

I co wtedy?

- Może się skończyć coś starego, może się zacząć coś nowego. Albo trzeba szybko do niego pójść i zapytać: "Powiedz no ty mi szczerze i uczciwie, bez owijania w bawełnę, o co chodzi, bo czuję, że mnie już nie kochasz". On: "Nie, zmęczony jestem, choruję, nic mi się nie chce...". "Mnie też ci się nie chce!".

Pytał Robert Żołędziewski, aktor.

O czym myślą kobiety O czym myślą kobiety Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Seks

O czym myśli kobieta w trakcie seksu?

- Kobieta o niczym wtedy nie myśli!

Jak to, zupełnie się wyłącza?

- Jeśli to jest taki seks, jaki powinien być, to nie myśli o niczym, tylko czuje, poddaje się temu, co się dzieje, nie wie nawet, że mruczy czy krzyczy, czy płacze. Ale jeśli jest to tzw. obowiązek małżeński, to może myśleć o praniu, które nastawiła, albo że trzeba jutro dzieciom przyszykować jakieś ubranko na pierwszy dzień szkoły - taki jest przedział możliwości.

Jeśli nie ma uczucia, miłości i namiętności, to seks staje się wtedy czystą fizycznością i powinnością małżeńską?

- Wsadziłeś w jedno pytanie cztery sprzeczne kwestie. Po pierwsze: jeżeli są jednocześnie miłość i seks, to jest to po prostu boskie. Ale nawet wśród bardzo kochających się par bywają takie seksualne sytuacje, które są trochę bledsze, i takie, które są bardziej ogniste. Podczas tych ognistych nie myśli się o niczym, tylko się czuje. Całe ciało samo się rusza i robi to, na co ma chęć.

Jeżeli natomiast jest to obowiązek, czyli może tam istnieje jakaś miłość, tylko już zużyta i zmęczona - bardzo często bywa tak w związkach długoletnich - to ten seks jest dość automatyczny, para ma dopracowany rytuał, schemat. To z jednej strony bardzo ułatwia sprawę, ale z drugiej trochę jednak zaczyna nużyć.

I wtedy kobieta albo myśli o tym, że uprawia seks z innym - co mężczyznom zresztą też się zdarza ? albo że robią coś innego, niż właśnie akurat robią, i to ją bardziej podnieca, czyli fantazjuje, albo tak jak przed chwilą powiedziałam: zaczyna myśleć o sprawach codziennych, ponieważ one są np. dominujące, najważniejsze w jej życiu. No a tu trzeba się puknąć - no bo trzeba.

Czyli: "Za chwilę zrobię pranie. On skończy, to pozmywam...".

- "Oj, żeby już skończył, co tak długo dzisiaj?".

Pytał Kamil Lemieszewski, aktor, model, kaskader, pedagog cyrkowy.

mCytowane fragmenty pochodzą z książki Katarzyny Miller "Męskie sposoby na damskie rozmowy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Czy kobiety stosują przemoc emocjonalną Czy kobiety stosują przemoc emocjonalną Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Przemoc

Czy istnieje przemoc emocjonalna kobiet w stosunku do mężczyzn? Jak to wygląda?

- Ze smutkiem i żalem muszę powiedzieć, że tak. Bardzo często jest to wynik narastającego rozgoryczenia kobiet, ich niezadowolenia z życia, z siebie - bardzo, z partnera też. Niezadowolona kobieta nie zauważa fajnych rzeczy, nie umie ich doceniać. Przemoc kobieca polega na tym, że krytykują, dopieprzają się o wszystko, chodzą z miną pt. ?Jesteś śmierdzące powietrze?, mają ciągle te same wymagania i ciągle są niezadowolone, że nie zostały one spełnione. Mają taką tendencję, że gdziekolwiek pojawi się jakaś jaśniejsza chwila, radość, to one - pac w to! - ?co się tak cieszysz??.

Ale dlaczego?

- Ponieważ wypełnia je smoła.

Ogarnia je ciemna strona mocy, rozumiem. Ale dlaczego one to robią, dlaczego znęcają się nad mężczyznami? To jest ich problem wewnętrzny, zawodowy?

- Wewnętrzny. Robią to wobec mężczyzny, który jest wrażliwy, upantoflowują go, on się na to godzi, czasami nawet bardzo się stara ciągle ją zaspokajać - to jest model mamusia- -synek. Natomiast na pewno jest to również model przeniesiony z domu kobiety, gdzie albo rodzice tworzyli podobny związek, albo z kolei ojciec był tyranem, a ona się z nim biła - bo gdy w dzieciństwie ulegała, to teraz nie będzie przemocowa. Ale jeżeli biła się z ojcem, walczyła z nim, to odpłaci swojemu mężczyźnie za ojca. Jest coś takiego, czego ja nie lubię w polskim powietrzu, choć uwielbiam tutaj mieszkać i żyć: aspekt, że ciągle wypatrujemy tego ciemnego, gdzie jest nie tak, jak powinno być.

Pytał Robert Żołędziewski, aktor.

Czy kobiety lubią twardzieli Czy kobiety lubią twardzieli Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Twardziele

Czy kobiety lubią twardych mężczyzn?

- A jak myślisz, na oko twardy mężczyzno? Twardych gdzie, powiadasz?

Nie chodzi o części ciała, tylko...

- Nie? O to też.

Oczywiście.

- To tu byłaby znacznie prostsza odpowiedź. Niektóre kobiety uważają, że pojęcie ?mężczyzna? w ogóle jest twarde.

Ale co to znaczy "twardy mężczyzna"? Że jest stanowczy, silny, dominujący?

- Powiem ci jedną rzecz bardzo niedobrą dla kobiet: on jest nie do zdobycia. Są kobiety, które kochają się wyłącznie w facetach, których nie mogą mieć. Ale to nieszczęśliwe kobiety ? one źle o sobie myślą, czasami dzieje się to bardzo głęboko w nich, nawet niekoniecznie w świadomości, i działają na nie tylko tacy faceci, którzy je zwodzą, oszukują, czyli tzw. łajdak. I to jest dla nich pojęcie twardego mężczyzny.

Czyli gdy zdobędą takiego faceta, to już się nudzą, już go nie chcą?

- Po jakimś czasie tak, no bo skoro on mnie już teraz chce? To jest taki syndrom, o którym mówił Groucho Marx: ?Nie chcę należeć do klubu, który mnie przyjmie na członka?. I one są naprawdę nieszczęśliwe - jeśli nie popracują terapeutycznie nad sobą, mogą być nieszczęśliwe przez całe życie.

Więc mamy takiego macho, który jest twardy i dominujący. Ale istnieje też druga strona medalu: mężczyźni tkliwi, wrażliwi, uczuciowi. Co z nimi?

- Bardzo dużo kobiet ich lubi i kocha. Ja np. bardzo lubię mężczyzn, z którymi mogę rozmawiać, którzy są emocjonalnie otwarci i różnorodni.

Pytał Kamil Lemieszewski, aktor, model, kaskader, pedagog cyrkowy.

Męska prostytucja Męska prostytucja Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Prostytucja

Dlaczego kobiety nie mogą korzystać z męskiej prostytucji?

- Dla mnie to jest bardzo ważne pytanie! Czekam na kobiece porno, czekam na mężczyzn, którzy będą nareszcie jawnie zarabiali, oddając usługi kobietom, sprawiając im rozkosz. Czekam na to, żebyśmy spokojnie i jawnie mogły mówić, że czegoś takiego chcemy lub używamy. Oczywiście teraz jest z tym trudno, ale się doczekamy. Bo jak się naród znudzi tą straszliwą kryptomoralnością i pohukiwaniem o grzechach, to będzie miał ochotę się odbić.

Czyli kobiety czekają na takich mężczyzn?

- Oczywiście, mnóstwo kobiet na to czeka, a niektóre z nich nawet za tym wyjeżdżają. Do Egiptu na przykład. Zaczęły to Skandynawki i Niemki. Myślę, że sporo Polek też to robi.

Uciekają w świat iluzji, że zapłacą parę złotych...?

- Niektóre wiedzą, że po prostu płacą za seks, inne płacą za towarzystwo, inne za chwilę zabawy, inne za to, że robią coś innego niż tutaj. Słyszałam mężczyzn, którzy mówią: "Ja się nie przejmuję, jak wyglądam, bo stoję na portfelu".

Dlaczego kobiety tak nie mogą? Że jak mają już ileś tam lat i wyszły z targetu, to już zakazuje się im dostępu do mężczyzn? Czyli to nie jest złe, jeśli kobietę na to stać i oczekuje mężczyzny, któremu zapłaci, a on ją będzie za to wielbił i będzie przed nią klękał. Jak będzie wielbił, to jeszcze lepiej ? wystarczy, że będzie fajny, miły... Zdarzają się takie rzeczy w Polsce, ale ukradkiem. Słyszałam od kobiet, że masażyści?

Masaże z finiszem? Z happy endem?

- Raz nawet mój przyjaciel zaprowadził mnie do klubu, gdzie za barem stał taki piękny facet, i mówi mi: "Wiesz co, on się wynajmuje". "No to mnie jemu przedstaw!".

I zapytałam tego barmana: "Pójdziesz kiedyś ze mną na taką imprezę, gdzie ja będę chciała, wiesz... Żeby moje koleżanki padły z zazdrości". "Jasne" - powiedział. Nie wykorzystałam, ponieważ jakoś nie okazał się potrzebny, ale bardzo mi było fajnie z tym, że mam adres i takiego mena.

Ale wciąż masz jego numer telefonu.

- To było jakiś czas temu... Teraz w ogóle nie mam takiej potrzeby. Ale wtedy miałam - żeby tak przyjść i pokazać koło siebie modela ekstra.

Czyli kobiety mają takie same potrzeby jak mężczyźni?

- No pewnie, że tak. I tego się nie trzeba wstydzić?

Ale wstydzą się? Po co?

- Bo tak mają wdrukowane w łebku.

To trzeba to wymazać.

- Żeby to było takie proste!

Pytał Robert Żołędziewski, aktor.

Męska uroda Męska uroda Fot. pirotek/Flickr.com/CC BY-NC-SA 2.0

Uroda

Czy to prawda, że kobieta potrafi wybaczyć więcej przystojnemu mężczyźnie?

- Oczywiście, niestety, kochany. Te grube, łysiejące, nieszczęśliwe istoty... Zresztą nie tylko kobiety mężczyznom. Mężczyźni kobietom również.

Mój tato mówił tak: "Gdy byłem narzeczonym twojej mamy, to ona się tak zachowywała, że już wtedy powinienem wiedzieć, że się dla mnie nie nadaje. Ale była taka piękna...". Ja na to: "Jesteście głupki i macie za swoje!".

I dokładnie tak samo działa to w drugą stronę. Badania wskazują, że dotyczy to pewnego rodzaju urody - najważniejsza jest ponoć ta nieszczęsna symetria - że dla ludzi ładnych mamy znacznie więcej wyrozumiałości, zainteresowania, więcej im wybaczamy, dajemy siebie, chcemy więcej od nich. Oczywiście możemy dostawać mniej, ale uważamy, że ponieważ dostajemy od nich, tych pięknych i przez to wyjątkowych, to jest to i tak bardziej wartościowe. To jest taki mocny kawałek.

To ciekawe, bo ci ładni ludzie bardzo często mają kompleksy, nie akceptują siebie i wcale nie uważają się za atrakcyjnych. Są przekonani, że na pewno jest z nimi coś nie tak, że ich wygląd ma mankamenty, ale nikt tego nie zauważa.

- Spotkałam kiedyś najbardziej zadbaną dziewczynę, zrobioną od a do z, która mówiła: "Jestem obrzydliwa. A to, co widać na zewnątrz, to cały czas tylko moja ochrona".

Skąd to się bierze?

- To bardzo ważne pytanie. Mamy tu do czynienia z zaburzeniem wysokiego stopnia - rzeczywiście jest tak, że osoby, które reszta uważa za bardzo piękne, często mówią: "Nie, przecież ja mam odstające ucho, włosy źle mi się układają, moje nogi są krzywe, tu mam za mało, a tu za dużo".

Jest coś takiego w tej naszej durnej cywilizacji, co nas bez sensu nieustannie pcha do bycia doskonałym. To zupełnie tragiczny nurt. Więc ludzie ciągle się sobie nie podobają - także z tego powodu, że nie podobają się swoim rodzicom, bo ich rodzice nie podobali się swoim rodzicom.

Choć nasza cywilizacja niesie z sobą wiele sympatycznych rzeczy, potrafi być naprawdę przykra - jeśli chodzi o urodę, poszliśmy w stronę techniczną, w stronę obrazków, a nie wnętrza czy ogólnie rozwoju. Skupiamy się na tym, żeby było nam wygodniej żyć, a nie głęboko, ciekawie i duchowo. Wygląd stał się fetyszem. W związku z tym nigdy za mało urody i nigdy za mało posiadania przez kogoś urody. Smutny temat.

Pytał Robert Żołędziewski, aktor.

mCytowane fragmenty pochodzą z książki Katarzyny Miller "Męskie sposoby na damskie rozmowy" wydawnictwa Czerwone i Czarne.