O czym ćwierkają gwiazdy na Twitterze?

Nie czekaj, aż newsy o gwiazdach ukażą się w sieci. Bądź na bieżąco i czytaj informacje z pierwszej ręki. Jak? Dzięki Twitterowi.

Porywczy Ashton Kutcher

Twitter zdobył ogromną popularność wśród gwiazd i celebrytów. Utworzenie na nim konta zajmuje sekundę, a wyszukanie interesujących nas osób niewiele więcej. Jeśli przy wyświetlanym koncie znajduje się niebieski znaczek, to masz pewność, że to oficjalny adres gwiazdy, a nie prowadzony przez fanklub. Kiedy już namierzysz np. Janusza Palikota czy Aleca Baldwina możesz 'zaprenumerować ich wypowiedzi'. Justyna Dzieduszycka, z agencji social mediowej 121 PR zapewnia, że gwiazdy kochają Twittera. - Dzięki niemu mogą komunikować się z fanami, wyrażać swoje opinie i omijać złożony i wieloetapowy proces: gwiazda-menadżer-publicysta-agencja-dziennikarz. - Twitter jest szybki i konkretny. Ma się 140 znaków na wyrażenie opinii. Gwiazdy na bieżąco komentują życie swoje i innych - dodaje. Szybkość reakcji może wywołać małą burzę, jak w przypadku... Ashtona Kutchera... Kutcher znajduje się w ścisłej dziesiątce najpopularniejszych Tweeterowiczów. Ma ponad 9 mln 126 tys. czytelników. Z wywiadów można wywnioskować, że fajny z niego facet. Dzięki Twitterowi upewnisz się w swojej ocenie. Kutcher odpisuje na zamieszczane na jego koncie komentarze, zamieszcza dużo prywatnych zdjęć i filmików. Jak wszyscy fascynuje się nowymi programami do obróbki zdjęć, czy opcją zamieszczania video. Nieprzemyślany komentarz, który wysmażył kilka miesięcy temu sprawił, że trafił na czołówki gazet i do amerykańskich wiadomości. Ashton, nie znając wszystkich faktów, skrytykował zwolnienie trenera drużyny futbolowej Uniwersytetu Pensylwania. Kiedy okazało się, że szkoleniowcowi postawiono zarzuty molestowania dzieci, aktor natychmiast zaczął się kajać i przepraszać. Incydent ten spowodował także odsunięcie się aktora od Tweetowania i powierzenia tej misji specjalistom. To dzięki Ashtonowi świat Twittera odkryła Demi Moore...

Zwierzająca się Demi Moore

Demi Moore i jej wiarołomny - jak się ostatnio okazało - małżonek stali się pierwszą Twitterową parą. Pozdrawiali się i komentowali wzajemne wpisy, wyznawali miłość i przesyłali buziaki. Kiedy pisma plotkarskie wyczuły kryzys, Demi nie krępowała się z publicznym praniem brudów. Na Twitterze umieściła autoportret z zamkniętymi oczami i podpisem, który można przetłumaczyć jako 'Przejrzałam Cię'. Ostatnio Demi, która twittuje jako Mrskutcher (pani Kutcher) tłumaczyła, dlaczego nie zmieniła jeszcze podpisu, zapewniając, że ''Zmiana nazwiska na Twitterze nie jest moim priorytetem''.

Katy Perry się rozwodzi

Twitter stał się źródłem informacji nie tylko dla fanów. Dla mediów to kopalnia wypowiedzi i baza pretekstów do dalszych spekulacji. Kiedy Doda zamieściła na Twitterze wpis, że wakacje na Karaibach to nuda - od razu pojawiły się informacje o potencjalnym kryzysie w jej nowym związku. Twittowanie może być także dochodowe. Magazyn "Inc" zamieścił zestawienie celebrytów, ich klientów i wysokości honorariów za reklamowe twittnięcia. Na pisaniu zarabia m.im. Lindsay Lohan, Kim i Khloe Kardashian (ponad 8 tys. dolarów za wpis) i P. Diddy. Temu ostatniemu nie przeszkadza to w kreowaniu się także na guru.

P. Diddy nie tylko kulturalnie

P. Diddy w środowisku Twitterowiczów lansuje się na mędrca i znawcę. W sieci zawiesza swoje przemyślenia i motta życiowe. Na jego profilu znalazło się zdjęcie z Luwru na tle Mona Lisy. Jego przeciwieństwem jest inny muzyk, raper Snoop Dogg. Wyluzowany na scenie i w życiu, taki sam jest na Twitterze, za pośrednictwem którego kilka razy w ciągu dnia pozdrawia swoich niezliczonych bratanków i siostrzeńców. Dużą popularnością cieszą się zawodowi rozśmieszacze - Ellen DeGeneres, Jim Carey i Conan O'Brien. Żeby wczuć się w ich specyficzne poczucie humoru, wymagana jest dobra znajomość angielskiego.

Rihanna gratuluje

Do zalet Twittera należy także możliwość współuczestniczenia w większych wydarzeniach i śledzenie gwiazdorskich znajomości. Wiele sław gratulowało Beyonce i Jay-Z narodzin małej Blue Ivy Carter. Mało kto może przyglądać się wymianie zdań i docinkom sławnych ludzi. Na Twitterze można - bez posądzenia o stalking i na legalu! To tak, jakbyś miała dostęp do tablicy ulubionej aktorki na Facebooku, z tą różnicą, że nie musisz czekać, aż zostaniesz przyjęta do grona znajomych.

Jessica Simpson jest w ciąży

Na Twitterze ćwierka także... bocian. To tutaj o ciąży poinformowały piosenkarki Jessica Simpson i Sophie Ellis-Bextor. Simpson dzieli się także swoimi przemyśleniami na temat stanu błogosławionego i towarzyszących mu... gazów. Na Twitterze debiut w mediach miała także Harper Seven Beckham oraz synek aktorki Alyssy Milano. Jeśli masz konto na Twitterze, to warto zainteresować się wpisami Milano. Aktorka zawiesza wiele ciekawych informacji i linków.

Pani Beckham uchyla drzwi

Jak mieszkają, co robią, gdzie bywają - takie informacje o gwiazdach interesują najbardziej. Ściśle reglamentowane przez słanych ludzi docierają do Ciebie w szczątkowych ilościach. Dzięki Twiiterowi możesz się dowiedzieć, że David Beckham dostał na Gwiazdkę od Victorii bulldoga angielskiego, któremu jego żona pomalowała paznokcie na czerwono. Czasami gwiazdy odkrywają za wiele - widok Demi Moore na fotelu dentystycznym bez górnej jedynki był przesadą. Póki Twitter jest w modzie, korzystaj z jego możliwości. Jak napisała modelka Coco Rocha - veni, vidi, twitti.

Więcej o: