Wygrała z anoreksją. Teraz nosi rozmiar L i przekonuje, że warto być sobą

Jeszcze kilka lat temu walczyła z anoreksją. Jest przykładem kobiety, której udało się pokonać wyniszczającą organizm chorobę. Pokochała siebie, zaakceptowała niedoskonałości i teraz promuje pozytywny obraz ciała. Niekoniecznie wychudzony. Blogerka wypracowała trzy kroki do doskonałości i samoakceptacji.
Megan wygrała z anoreksją Megan wygrała z anoreksją fot. instagram.com/bodyposipanda/

Początek choroby

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

- Nazywam się Megan, kiedy nie siedzę w piżamie i nie bawię się z moim psami, staram się promować pozytywny obraz ciała. Mam misję, chcę, żeby ludzie zdali sobie sprawę z tego, jak niesamowite mają ciała - przekonuje 22-latka na swoim blogu. Pełna wdzięku i energii dziewczyna jeszcze kilka lat temu była zakompleksioną i zamkniętą w sobie osobą. Zmagała się z zaburzeniami żywienia.

Jej choroba zaczęła się w szkole średniej. Jako nastolatka szukała akceptacji. Wraz z przyjaciółką stosowała kolejne diety, oddawała się intensywnym treningom. Megan udało się wyrwać ze szponów choroby. Straciła kontakt z koleżanką, która nadal zmaga się z anoreksją.

Megan chce pomagać innym Megan chce pomagać innym fot. instagram.com/bodyposipanda/

Ma zobowiązania wobec innych

Na swoim blogu Megan stara się zaszczepić pozytywne myślenie u wszystkich, którzy zmagają się z kompleksami. Uważa, że ma zobowiązania wobec innych: - Wyszłam z anoreksji. Odzyskałam swoje ciało i robię wszystko, co w mojej mocy, aby udowodnić, że wmawianie nam, że nasze ciała nie są wystarczająco dobre i ładne to bzdura.

Megan przekonuje - wszyscy jesteśmy piękni Megan przekonuje - wszyscy jesteśmy piękni fot. instagram.com/bodyposipanda/

Krok pierwszy - zmień to, co widzisz

Megan prowadzi bloga oraz profil na Instagramie. Chętnie pokazuje swoje odmienione ciało, aby udowodnić, że dodatkowe kilogramy także mogą być sexy. Przekonuje też swoich czytelników, aby zastosowali się do jej rad. Przemawia do młodych ludzi, którzy są w sieci obecni cały czas. Toczą życie na profilach w mediach społecznościowych.

Pierwszym krokiem do pokochania siebie ma być dla nich zmiana tego, czym się otaczają. Dziewczyna zachęcać, aby zmienili swoje postrzeganie ideału. Radzi, aby, zamiast lajkować kolejne wychudzone modelki, zapełnić swoje tablice, profile w mediach społecznościowych nowym kanonem piękna - modelkami plus size. Z nimi łatwiej będzie się utożsamić.

Megan radzi - zostań feministką Megan radzi - zostań feministką fot. instagram.com/bodyposipanda/

Krok drugi - zostań feministką

Megan całym sercem wierzy, że anoreksja to głównie problem kobiet: - To niezaprzeczalne, że głównymi odbiorcami przemysłu dietetyczno-pielęgnacyjnego były i są kobiety.

Blogerka doradza więc, aby wyzwolić się z musu dbania o siebie. Nie poleca przy tym zaniedbania się, tylko świadome podchodzenie do kwestii pielęgnacji ciała: - Uwolnij się od łańcuchów. Zostań feministką. Uświadom sobie, że jesteś czymś więcej niż tylko ciałem - przekonuje 22-latka.

Megan chce, aby wszyscy pokochali własne ciała Megan chce, aby wszyscy pokochali własne ciała fot. instagram.com/bodyposipanda/

Krok trzeci - wierność sobie

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Najważniejszą zasadą jest według Megan dochowanie wierności swojemu celowi - pozytywnemu postrzegania siebie. Nie możemy łatwo poddawać się. Nie powinniśmy się zniechęcać i nawet jeśli ktoś podkopuje naszą pewność siebie pytając np. o nasze dodatkowe kilogramy, musimy być ponadto:

- Weźmy nasze szczęście teraz. Nie brzydźmy się sobą. Nie porównujmy do wyphotoshopowanych ideałów. Nie wierzmy w te kłamstwa. To my jesteśmy piękni - zachęca blogerka.