Sprawdzamy, jak wyglądamy w trendach na wiosnę 2016 [ZDJĘCIA]

Najwyższy czas wpuścić kolor do szafy. I lżejsze tkaniny, krótsze spódnice, przezroczystości, dekolty i buty odkrywające stopy. Co będzie modne i jak w wiosennych trendach wyglądają inne, niż modelki z kampanii reklamowych, kobiety? Sprawdziłyśmy na sobie.
Od lewej redaktorki: Ola, Kasia, Natalia Od lewej redaktorki: Ola, Kasia, Natalia Zdjęcia i kolaż Arek Gadaliński, Fot. Materiały prasowe

"Candy jeans"

Od zaprzyjaźnionego Showroomu LPP dostałyśmy pięć zdjęć z wiosennych kampanii Mohito. Roboczo wymyśliłyśmy im nazwy, które z pewnością skrytykujecie za anglicyzmy i pretensjonalność, ale co tam! Moda i trendy rządzą się własnymi prawami, a my traktujemy je z dużym dystansem i mocno przymrużonym okiem.

Na potrzeby tego materiału powstało pięć nazw trendów: "Candy Jeans" - trochę nawiązujący do sylwetki z lat pięćdziesiątych, mieszający dżins z landrynkowym różem, "Sweet Romance", czyli pastelowe delikatne stylizacje z dodatkowym zdobieniem brylancikami, "Botanical Garden" - łączący motywy florystyczne z bielą, "Capri Love" - budujący stylizacje wokół spodni, oraz "Rock Princess" - czyli garderoba księżniczki z ostrym pazurem.

W naszych stylizacjach jest sporo różu, koloru który zdominował wybiegi, i wystąpił w najróżniejszych wersjach - od skórzanej ramoneski do zwiewnej halki. Wypróbowałyśmy też inspirowane flamenco połączenie czerni i czerwieni, hit kolekcji Oscar de la Renta i Michael Kors. Nie mogło zabraknąć też dziewczęcych plisek i, idealnego na lato, cienkiego denimu.

Kasia z Focha, Natalia z Luli i Ola z Kobiety postanowiły zmierzyć się z wiosennymi trendami. Wszystkie trzy najlepiej czułyśmy się w wersji "Rock Princess" - chyba także najlepiej w niej wypadłyśmy. Podkreślona talia, kurtka, która brała w karby górę sylwetki, rozkloszowana spódnica eksponująca nogi i buty na wysokim obcasie. W tym zestawie było nam najwygodniej i nie czułyśmy się aż tak bardzo za nikogo przebrane. A jak nam poszło z resztą trendów?

Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Zdjęcia i kolaż: Arek Gadaliński, Materiały prasowe

Candy jeans

Ola: Uwielbiam dżinsowe koszule. Mam pięć modeli i noszę je wymiennie do wszystkiego: spodni, spódnic, szortów. Do dżinsowych spodni, skórzanych kurtek i jedwabnych spódnic. Latem podwijam rękawy i także noszę. Rozkloszowane spódnice lubię bardzo, ale w stonowanych kolorach. Ogólnie idea stylizacji podoba mi się, ale kolorystyka jest dla mnie zbyt intensywna.

Natalia: Czułam się, jakby ktoś mnie żywcem przeniósł z lat 50. Bardzo lubię połączenia typu rozkloszowana spódnica i bluzka włożona w środek, jednak gdy dodaję do tego buty na szpilce i małą torebkę, czuję się już zbyt "damulkowato". Sama podobny zestaw stylizowałabym pewnie z lekkimi tenisówkami.

Kasia: Lubię szerokie spódnice, ale o innej długości - przed kolano. Dżinsowa koszula - nosiłabym, ale do spodni. Stylizacja mi się podoba na zdjęciu - nie na mnie.

PS Na zdjęciach wszystkie jesteśmy w ubraniach w tym samym rozmiarze (36). Gdybyśmy stały koło siebie, tak właśnie wyglądałyby różnice w naszym wzroście. Nie poddano nas retuszowi:-).

Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Zdjęcie i kolaż: Arek Gadaliński; Fot. Materiały prasowe

"Rock Princess"

Ola: Bardzo mi się ta stylizacja podobała i dobrze się w niej czułam. Na co dzień nie noszę aż tak obcisłych ubrań (mowa o kurtce), ale w sumie mogłabym się przyzwyczaić. Podobała mi się spódnica i buty. Wygodnie, wiosennie i modnie.

Natalia: Mam wrażenie, że w tym zestawie wszystkie czułyśmy się najlepiej. Jest bardzo klasyczny - denimowa ramoneska to standard, który pasuje każdemu. Uwielbiam też białe ażury, to ta odrobina słodyczy, która wychodzi ze mnie w letnich miesiącach. Myślę, że mogłabym się tak ubrać, ale raczej na randkę niż na spotkanie z przyjaciółmi.

Kasia: Pomijając fakt, że dżinsowa ramoneska w rozmiarze 36 była na mnie za obcisła to OK - kupuję taki styl.

Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Zdjęcie i kolaż: Arek Gadaliński; Fot. Materiały prasowe

"Sweet Romance"

Ola: Nie dla mnie. Mam szeroką talię, a w sukience bez podkreślonego pasa w ogóle nie wiadomo czy mam w talii jakiekolwiek wcięcie. Obawiam się, że dla klasycznych blondynek w środku zimy kolor sukienki to modowe samobójstwo. Odcień mojej skóry w marcu to klasyczny kolor pasztetowej. Wypadam blado. Ale piękne brylanty i superbuty. Wygodne na dodatek.

Natalia: Kompletnie nie mój styl. Nie znoszę pasteli, chyba że w zestawieniu z rockowymi elementami albo surowym, architektonicznym krojem. Nawet na wesela wybieram bardziej zdecydowane, nasycone kolory. W mojej szafie prawie nie ma jasnego różu, nie lubię też błyszczących aplikacji. Może po prostu wolę modę z sezonu jesień-zima?

Kasia: Nie mój kolor, nie mój fason, nie mój styl. Czułam się w tym mdłym gieźle fatalnie.

Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Zdjęcie i kolaż: Arek Gadaliński, Fot. Materiały prasowe

"Botanical Garden"

Ola:  W mojej szafie nie mam niczego w kwiaty. I to raczej nie ulegnie zmianie. Przy dwójce małych dzieci białe spodnie to regularna prowokacja. Nie kusiłabym losu...

Natalia: Ku mojemu zaskoczeniu, całkiem nieźle wyglądałam w tym zestawie (chociaż bardziej by mi pasował, gdybym nie przesadziła z rozjaśnianiem włosów). Całkiem zgrabnie wypadły jasne dzwony w zestawieniu ze szpilkami.

Nie znaczy to jednak, że zacznę nosić biel i słodkie pastele - to nie byłam ja, tylko zupełnie inna dziewczyna. Unikam ubrań w kwiaty, nie ma we mnie zbyt dużo romantyzmu. W botanicznym trendzie odnajdę się tylko, jeśli wzór będzie duży, graficzny, w tropikalnym klimacie.

Kasia: Nie lubię kwiatowych wzorów. Fason bluzki przy moim biuście też nie robi najlepiej. Omijałabym w sklepie.

Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Od lewej: modelka z katalogu, redaktorki: Ola, Natalia, Kasia. Zdjęcie i kolaż: Arek Gadaliński, Fot. Materiały prasowe

"Capri Love"

Ola: O nieeee! Zbyt obcisłe spodnie i jeszcze obawa, że wiązana w talii bluzka sprawi, że widoczny będzie brzuch. Nie czuję się także najlepiej w połączeniu czerni z czerwienią. Ale buty wciąż mi się podobają.

Natalia: Nie noszę spodni capri, bo nie zgrywają się z moją sylwetką. Unikam też typowego połączenia czerni i czerwieni oraz serduszek (znów - z powodu mojej antyromantycznej natury). Wydaje mi się, że ta stylizacja jest dla kogoś znacznie młodszego.

Kasia: W tym zestawie czułam się najswobodniej. Obcisłe spodnie, żywy kolor bluzki - to coś co mogłoby zawisnąć w mojej szafie.

Już niebawem, w kolejnym materiale poświęconym tendencjom wiosennym, będziecie mogli zobaczyć, jak robimy własną interpretację powyższych trendów. Do złożenia "modnych" stylizacji wystarczyły nam własne szafy. Być w trendach i nie być spłukaną? Da się! Przekonacie się o tym wkrótce.