Raport: polski student wydaje 1,6 tys. zł/mies. Mniej niż Litwini i Czesi. Nasi rozmówcy mówią co innego

Z raportu Związku Banków Polskich wynika, że polscy studenci żyją bardzo oszczędnie w porównaniu do Szwedów czy chociażby Czechów - "na życie" wydają miesięcznie około 1600 zł. Zapytaliśmy ich, czy to prawda.
Pytamy studentów, czy 1600 zł na miesiąc to dla nich wystarczający budżet Pytamy studentów, czy 1600 zł na miesiąc to dla nich wystarczający budżet fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Wyborcza.pl

Raport: polski student wydaje 1,6 tys. zł/mies. Mniej niż Litwini i Czesi. Nasi rozmówcy mówią co innego

Z raportu Związku Banków Polskich wynika, że polscy studenci żyją bardzo oszczędnie w porównaniu do Szwedów czy chociażby Czechów - "na życie" wydają miesięcznie około 1600 zł. Zapytaliśmy ich, czy to prawda.

W Polsce działa niemal 400 uczelni państwowych i prywatnych, na których studiuje ponad 1,4 mln osób. 41 proc. z nich nadal mieszka z rodzicami, pozostali na opłaty za mieszkanie przeznaczają jedną trzecią całego miesięcznego budżetu.

A nie jest on wysoki - przynajmniej w porównaniu ze średnią z innych europejskich krajów. Zgodnie z raportem "Portfel studenta" opracowanym przez Związek Banków Polskich studenci wydają niecałe 1600 zł na miesiąc. Mniejszą kwotą dysponują w Europie tylko studiujący Serbowie (ok. 1240 zł) i Rumuni (795 zł).

Dla porównania, znajdujących się na szczycie zestawienia Szwedów studenckie życie kosztuje w przeliczeniu ponad 5600 zł miesięcznie, Niemców - 3900 zł, Francuzów - 3000 zł, Czechów - 2400 zł, Litwinów - 1790 zł, a Słowaków - około 1640 zł.

Na co, oprócz mieszkania, polscy studenci przeznaczają swój budżet i czy faktycznie wynosi on 1600 zł miesięcznie? Zapytaliśmy o to kilkoro z nich. Oto odpowiedzi.

Sporą część budżetu Olgi pochłaniają bilety, bo dojeżdża na studia Sporą część budżetu Olgi pochłaniają bilety, bo dojeżdża na studia fot. Mateusz Włodarczyk/Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0

Olga, 25 lat, Siedlce, miesięczny budżet: 2600 zł

Mieszkanie: 600 zł
Jedzenie: ok. 240 zł
Transport: 350-550 zł
Rozrywka/inne: 100 zł

Na co dzień mieszkam w Siedlcach. Na zajęcia dojeżdżam do Warszawy - ustawiłam sobie plan zajęć w tygodniu tak, żeby wszystko "załatwić" za jednym zamachem.

W związku z tym sporo wydaję na transport. Dobowe bilety na pociąg to około 400 zł miesięcznie, do tego bilety po Warszawie - 150 zł. Jeżdżę też samochodem, na który wydaję mniej więcej 200 zł.

240 zł to średnia kwota, jaką wydaję na jedzenie, kiedy jestem w Warszawie, a w sumie pewnie jakieś 600 zł. Regularnie kupuję też książki i jakieś "damskie drobiazgi", co kosztuje mnie około 100 zł.

Dostaję też stypendium - 300 zł, które przeznaczam na oszczędności.

Ogółem mój miesięczny budżet to 2600 zł, bo cały czas pracuję. Kwota 1600 zł wydaje mi się realna przy założeniu, że nie przejadamy - dosłownie.

Akademik Akademik MIKOŁAJ KURAS

Monika, 21 lat, Poznań, miesięczny budżet: 1200 zł

Mieszkanie: 320 zł
Jedzenie: 400 zł
Transport: ok. 10 zł
Rozrywka/inne: 200 zł

Mieszkam w akademiku. Na "szkołę" prawie nie wydaję pieniędzy - od czasu do czasu na ksero, zeszyty i kilka papierniczych akcesoriów, co mieści się w kilkudziesięciu zł rocznie. Na zajęcia chodzę piechotą, więc mam "darmową komunikację". Najwyżej czasem, jak jadę na miasto, doładowuję kartę miejską, ale to niewielki koszt, około 10 zł miesięcznie.

Mam darmowy internet, na telefon też nie wydaję dużo, bo 20 zł (piszę tylko SMS-y). Na jedzenie przeznaczam najwięcej - jakieś 400 zł, tyle że gotuję ze swoim chłopakiem i rzadko jadam na mieście.

Wydatki typu bilety do kina czy wypad ze znajomymi to około 200 zł na miesiąc, choć ostatnio zaczęłam kupować tańsze piwo. Poza tym resztę pieniędzy pochłaniają takie rzeczy, jak kosmetyki i książki, mimo że większość książek wypożyczam z biblioteki.

Żeby nie wydawać dużo, kupuję okazyjnie, np. w lumpeksach i tam, gdzie sprzedają chińskie drobiazgi.

1600 zł miesięcznie to fajny budżet, ja mam w planach znaleźć sobie pracę dorywczą, żeby nie musieć oszczędzać ani pożyczać pieniędzy - zdarza mi się, jak np. wychodzę częściej na miasto, zapożyczać u mojego chłopaka.

Mateusz sporo wydaje na bilety na koncerty Mateusz sporo wydaje na bilety na koncerty fot. Magnus D/Flickr.com/CC BY 2.0

Mateusz, 23 lata, Łódź, miesięczny budżet: 2000-3200 zł

Mieszkanie: 600 zł
Jedzenie: 1000 zł
Transport: niecałe 100 zł
Rozrywka/inne: tyle, ile zostanie

Mój miesięczny budżet zależy od tego, czy akurat pracuję. Zajmuję się produkcją filmową i telewizyjną, czasem wpadają jakieś pojedyncze zlecenia, ale bywa, że przepracowuję cały sezon i wtedy mam stałą wypłatę. Trochę pomagają mi też rodzice.

Mieszkam w mieszkaniu, które wynajmuję z trzema koleżankami. Lubię gotować, ale często jem na mieście, bo dużo wychodzę.

Sporo wydaję też na bilety na koncerty, czasem kupuję jakiś sprzęt muzyczny.

Resztę budżetu pochłaniają używki typu alkohol, dobra herbata czy tytoń. Jak mam czas i uda mi się coś zaoszczędzić, podróżuję.

Przy moim trybie życia 1600 zł na miesiąc to trochę za mało, ale nieraz, zwłaszcza na początku studiów, zdarzało się, że "przeżyłem" za mniej - jak nie mam pieniędzy, mniej imprezuję i wydaję je po prostu tylko na to, na co muszę.

Weronika korzysta ze służbowego samochodu, więc nie musi wydawać pieniędzy na komunikację miejską Weronika korzysta ze służbowego samochodu, więc nie musi wydawać pieniędzy na komunikację miejską fot. Gusttavobraz/Pixabay.com/CC0

Weronika, 22 lata, Toruń, miesięczny budżet: 2500 zł

Mieszkanie: 600 zł
Jedzenie: 700-800 zł
Transport: 0 zł
Rozrywka/inne: 600-700 zł

Mieszkam we własnym mieszkaniu, które razem z opłatami kosztuje mnie około 600 zł na miesiąc. Na jedzenie "do domu" przeznaczam około 300 zł miesięcznie, ale to stołowanie się na mieście jest moim największym wydatkiem - to koszt mniej więcej 20-30 zł w każdy z dni, w których pracuję.

Mam służbowy samochód i nie muszę płacić za paliwo, w związku z czym transport nic mnie nie kosztuje, podobnie jak szkoła, bo studiuję dziennie.

Na rozrywkę, w tym wyjścia na miasto czy ciuchy, wydaję sporo pieniędzy, bo około 600-700 zł co miesiąc.

Biorąc pod uwagę podstawowe wydatki, wychodzę na "przeciętnego studenta". Uważam, że 1600 zł na miesiąc to kwota odpowiednia, jeżeli student utrzymuje się sam. Jeśli dana osoba jest na utrzymaniu rodziców, powinna ograniczyć swoje wydatki do minimum.

Monika każdego miesiąca kupuje sporo książek i oszczędza na podróże Monika każdego miesiąca kupuje sporo książek i oszczędza na podróże fot. Pexels.com/CC0

Monika, 21 lat, Warszawa, miesięczny budżet: 2500-2700 zł

Mieszkanie: 900 zł
Jedzenie: 700-800 zł
Transport: około 150 zł
Rozrywka/inne: 0 zł

Mój miesięczny budżet nie zawsze jest dokładnie taki sam, ale mieści się w granicach 2500-2700 zł.

Mieszkam w mieszkaniu, które wynajmuję razem z bratem. To mój największy stały wydatek, drugim jest jedzenie - około 700-800 zł miesięcznie.

Miałam samochód w Warszawie, ale przez problemy z parkowaniem i oszczędzanie zrezygnowałam z niego. Teraz co trzy miesiące doładowuję kartę miejską, co kosztuje mnie 155 zł. Do tego dwa razy w miesiącu jadę do domu rodzinnego, na co wydaję mniej więcej 50 zł w obie strony.

Sporym miesięcznym wydatkiem są dla mnie książki, bo kupuję jakąś średnio przynajmniej raz w tygodniu. Oprócz tego co miesiąc odkładam pieniądze na podróże - jakieś 600 zł.

Budżet w wysokości 1600 zł w Warszawie według mnie ledwo wystarcza na życie.

Agata sama na siebie zarabia i mimo że nie przygląda się swoim wydatkom, pod koniec miesiąca zawsze zostają jej pieniądze Agata sama na siebie zarabia i mimo że nie przygląda się swoim wydatkom, pod koniec miesiąca zawsze zostają jej pieniądze fot. Pexels.com/CC0

Agata, Poznań, miesięczny budżet: 2200 zł

Mieszkanie: 550 zł
Jedzenie: trudno powiedzieć
Transport: 180 zł na semestr
Rozrywka/inne: trudno powiedzieć

Prowadzę swój salon kosmetyczny, a oprócz tego studiuję w Poznaniu. Mieszkam w wynajętym pokoju, za który płacę około 550 zł.

Poruszam się głównie komunikacją miejską - kupuję bilet semestralny za 180 zł.

Czasem wychodzę z koleżankami na miasto. Nie kupuję za to dużo ubrań - raczej kosmetyki i żywność. Trudno mi oszacować, ile dokładnie mnie kosztują, bo nie patrzę, ile wydaję. 

Jednak szczerze mówiąc to pod koniec miesiąca jeszcze sporo mi zostaje.

Basia z oszczędności rzadko imprezuje i mało wydaje na rozrywkę, ale regularnie opłaca karnet na siłownię i trenuje sztuki walki Basia z oszczędności rzadko imprezuje i mało wydaje na rozrywkę, ale regularnie opłaca karnet na siłownię i trenuje sztuki walki fot. Phxhere.com/CC0

Basia, 21 lat, Wrocław (dane zmienione), miesięczny budżet: 1175-1575 zł

Mieszkanie: 775 zł
Jedzenie: trudno powiedzieć
Transport: 47 zł
Rozrywka/inne: około 150 zł

Mój stały budżet to 1175 zł, na co składają się m.in. alimenty od rodziców, 250 zł stypendium dla niepełnosprawnych i "kieszonkowe" od babci.

Do tego dochodzi kwota, którą uda mi się dorobić - średnio to 300-400 zł na miesiąc, bo mój grafik na studiach pozwala tylko na pracę weekendową, ewentualnie wieczorno-nocną. Od półtora roku mieszkam i żyję z chłopakiem "na jedno konto", dzięki czemu jestem w stanie uniknąć pracy na "nockach", po których zasypiałabym na zajęciach.

Razem wynajmujemy malutkie mieszkanie, to koszt 1550 zł, czyli czyli jakieś 775 zł na osobę. Jeżdżę komunikacją miejską - bilet miesięczny kosztuje 47 zł. 

Rozrywek raczej nie mam - zwyczajnie brak na nie pieniędzy. Płacę jedynie za karnet na siłownię i do szkoły walki - 100zł. Do tego abonament telefoniczny i internet - 50zł. Jakieś kino, teatr czy koncerty zdarzają się bardzo rzadko.

Obecnie w ogóle nie piję alkoholu ze względu na swój stan, ale w poprzednim roku akademickim udawało mi się wyjść do baru raz w miesiącu, czasem dwa. I nie ma tu mowy o dzikich studenckich imprezach - raczej dwa, trzy piwa na mieście w gronie znajomych.

Co do budżetu w wysokości 1600 zł - może i polski student tyle wydaje w ciągu miesiąca. Pod warunkiem, że finansują go rodzice. Większości moich znajomych rodzice opłacają pokój albo mieszkanie oraz rzeczy typu bilet miesięczny, telefon, nowe ubrania itp., a oprócz tego dostają też jakieś kilkaset złotych na życie. Takie osoby faktycznie mogą wydawać 1500-2000 zł na miesiąc.