Biurowe życie sprzed lat [ZDJĘCIA]

Kiedyś to było życie: kawki, herbatki, papieroski, ploteczki i przewalanie papierów z lewej strony biurka na prawą. Kto słyszał o pracy po godzinach?

Teczki i telefon na dywaniku

Och ten biurowy design! Nie tak jak teraz - bezduszne korytarze, marmurowe recepcje, stalowe windy. Kiedyś czuło się, że w biurach pracowali prawdziwi ludzie. W oknach wisiały firanki, na biurkach leżały tafle szkła, spod których widać było pocztówki z wakacji, telefon leżał na specjalnej podkładce, a paprotki rosły na parapetach w siłę. Meble na wysoki połysk i kompletnie nieergonomiczne krzesła znaleźć można w niektórych urzędach i państwowych jednostkach, które z utęsknieniem czekają na modernizację.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Rozmowa międzymiastowa

Telefon był kiedyś podstawowym sposobem na łączenie się ze światem. Służył do wykonywania nie tylko rozmów zawodowych ale również do brania udziału w wielogodzinnych dyskusjach towarzyskich z kolegami i rodziną. Dodzwonienie się do obleganego biura graniczyło w niektórych przypadkach z cudem. Osoby decyzyjne i na stanowiskach od kontaktów odgradzała centralka i sekretarka ostra jak doberman.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Wnioski, kalki i podania

Papiery, dokumenty, formularze - wszystko miało swój czas i miejsce. Ważna była liczba kopii i odpowiednie zakwalifikowanie dokumentów. Teczki to zresztą nasz narodowy znak rozpoznawczy. Dzisiaj częściowo wyparte przez archiwa komputerowe, papierowe dokumenty zeszły do podziemia, ale tam nadal trzymają się dobrze. Czy z tego powodu lasy odetchnęły? Niestety nie.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Biurowa moda

Z jednej strony mamy do czynienia z kompletnym rozluźnieniem stroju biurowego - widok informatyka w klapkach i skarpetach albo roznegliżowanej kobiety w japonkach nikogo dzisiaj nie dziwi. Z drugiej strony poddawani jesteśmy bardzo surowym korporacyjnym wymogom, które regulują długość spódnicy i odcień koszuli. 30 lat temu modę biurową definiowała... moda. Kobiety i mężczyźni nosili wielkie oprawki (czasami z przyciemnianymi szkłami), dzwony, dopasowane w talii marynarki i koszule ze szpiczastymi kołnierzami. Panie nosiły także szerokie spódnice, golfy i kozaki na wysokich obcasach.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Wszechobecny brak sieci

Czy możesz sobie wyobrazić, że na Twoim biurku nie ma komputera? Przed Tobą leży notes i inne przybory biurowe, ewentualnie maszyna do pisania. I jak tu szukać informacji, zbierać dane, robić raporty, tabelki, zestawienia? Horror! Jeszcze nie tak dawno temu, wszyscy dawali sobie radę bez programów komputerowych i internetu. Dla nas powrót do tych lat byłby z pewnością szokującym doświadczeniem...

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

życie biurowe życie biurowe Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kawka, herbatka, papierosek

Ciężko to sobie wyobrazić, ale kiedyś palenie papierosów w biurach było na porządku dziennym. A jak palenie to i picie kawy oraz herbaty. Nikt nie wychodził do palarni, ani tym bardziej przed budynek. W pokojach rządziły wielkie kryształowe popielnice, w których walały się pety. Dym nikotynowy sprawiał, że biura miały na ścianach żółtawe zacieki, a firanki i zasłony śmierdziały w niepowtarzalny sposób. Co robili w takiej sytuacji bierni palacze? Nie zdawali sobie jeszcze sprawy ze swojej bierności, a palenie nie było tak napiętnowane jak dzisiaj - wędzili się więc w najlepsze.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Bez stempla się nie obejdzie

Oprócz obowiązkowego telefonu, zszywacza, dziurkacza i długopisów, zaszczytne miejsce na biurku w dawnym biurze pełniła pieczątka i poduszeczka z tuszem. Od pieczątki zależało być albo nie być wielu spraw i petentów. Waga oficjalnej pieczątki funkcjonuje do dzisiaj, a moc podpisu elektronicznego przez wielu nie jest przyjmowana do wiadomości.

Zobacz więcej w zbiorach NAC.

Partnerem Projektu jest Narodowe Archiwum Cyfrowe www.nac.gov.pl.

Więcej o: