Seksuolog radzi

Dyżury telefoniczne Ewy Żeromskiej, naszego redakcyjnego seksuologa, cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Trudno w ciągu trzech godzin odpowiedzieć na wszystkie zadawane przez czytelników pytania. Te najczęściej pojawiające się wątpliwości wyjaśniamy więc na łamach ?Poradnika?.

Czy pierwsze kontakty seksualne mogą się nie udać? Czy to normalne, że są one dla niedoświadczonych partnerów raczej krępujące niż przyjemne?

Pierwsze kontakty seksualne zazwyczaj są niezbyt udane. Od natury otrzymujemy w prezencie popęd seksualny, ale nie umiejętność jego realizowania. Dlatego dla młodych ludzi "ten pierwszy raz" może się okazać kłopotliwy - są bardzo podekscytowani, walą im serca, trzęsą się ręce i wszystko przebiega nieudolnie. Zwykle chłopakowi trudno jest nawet znaleźć drogę do dziewczyny. To nic nie szkodzi - trzeba podejść do sprawy spokojnie, za którymś razem w końcu się uda. Wszystkim początkującym kochankom chciałabym jednak poradzić, by zadbali o to, aby swój pierwszy raz przeżywać w odpowiednich warunkach - w sytuacji, kiedy mają dla siebie dużo czasu i oboje czują się bezpiecznie. Trudno o udany seks, gdy się przez cały czas nadstawia ucha, czy ktoś właśnie nie przekręca klucza w zamku...

Co robić, gdy po kilku latach małżeństwa żona przestaje reagować pełnym podnieceniem w sytuacjach intymnych?

Wiele pań ma taki problem. Mimo że nadal kochają męża, nie potrzebują już tyle seksu co dawniej i trudniej im osiągnąć podniecenie. Nie ma powodu do paniki - to rzecz dość naturalna. Będąc przez kilka lat w jednym związku, przyzwyczajamy się do pewnych bodźców, seks odrobinę nam powszednieje. Dlatego życie intymne trzeba sobie cały czas urozmaicać, pobudzać wyobraźnię, odkrywać nowe oblicza fizycznej miłości. Dajmy sobie również prawo do tego, że nasz apetyt na seks może okresowo spadać bez konkretnej przyczyny. Nie jesteśmy maszynami do seksu zawsze gotowymi na miłosne uniesienie. Każdemu zdarza się chwilowy spadek formy, która potem po prostu powraca. W przetrwaniu gorszych dni bardzo pomaga wyrozumiałość i cierpliwość męża.

Czy kobieta, która w ciągu kilku lat współżycia nigdy nie osiągnęła orgazmu, ma jakiekolwiek szanse, by wreszcie poczuć smak rozkoszy?

Tak. Najważniejsze, by poradziła się seksuologa. Specjalista będzie w stanie ustalić, na czym polega problem, a proszę mi wierzyć - w większości przypadków terapia polega na uwolnieniu kobiety od jakiegoś rodzaju psychicznej blokady, o której sama nie ma nawet pojęcia. Na przykład często kłopoty z osiągnięciem orgazmu mają panie, które na co dzień zbytnio się kontrolują - ciągle uważają na to, jak siedzą, jedzą, wyglądają. Ten rygor przenoszą do sypialni - nie potrafią się odprężyć, zatracić w namiętności, bo podświadomie koncentrują się na tym, jak układają ciało i czy nie robią głupich min. Drugą grupą, która miewa problemy z orgazmem, są kobiety, które nigdy się nie onanizowały, po prostu nie znają swojego ciała i nie robią nic, by pomóc partnerowi je poznać.

Czy mężczyzna jest w stanie wyczuć w czasie stosunku, że kobieta przeszła operację usunięcia macicy?

Absolutnie nie. Paniom często wydaje się, że operacja usunięcia macicy odbiera im kobiecość, że przestają być atrakcyjnymi kochankami, że seks z nimi nie sprawia mężczyźnie przyjemności. Nic podobnego. Narządy, które potrzebne nam są do tego, aby uprawiać seks, to wargi sromowe, pochwa i łechtaczka - nic więcej. To, co jest w brzuchu - albo to, czego tam nie ma - nie wpływa ani na doznania kobiety, ani mężczyzny. Partnerowi, który skarży się, że od kiedy jego żonie usunięto macicę, penetracja nie sprawia mu już takiej przyjemności jak dawniej, można powiedzieć tylko jedno - tak się panu wydaje. Zresztą siłę autosugestii obrazuje jeszcze jeden ciekawy problem - wielu mężczyzn twierdzi, że odkąd ich żona ma założoną wkładkę domaciczną (tzw. spiralę), nie mogą z nią współżyć, bo coś ich kłuje... Tylko w głowie drodzy panowie, tylko w głowie!