Rozpal wyobraźnię

Erotyczne fantazje - bardzo osobiste, nieprzyzwoite i podniecające - wędrują po zakamarkach umysłu, by potęgować erotyczną gotowość. Czasami są tak frywolne i wyzwolone, że aż budzą lęk. Niepotrzebnie - w końcu tych najodważniejszych i tak nie zrealzujemy, a te bardziej dozwolone, cóż, jeśli je urzeczywistnimy, tylko wzbogacą i uatrakcyjnią nasze życie erotyczne. Może nabierzesz odwagi, gdy dowiesz się, o czym fantazjują inni...

Ania, 30 lat:

Kiedy leżę w łóżku, czuję, jak erotyczny prąd omiata moje ciało. Nieomal czuję na sobie jego dłonie. Silne, męskie, zdecydowane. Przesuwają się po mnie od szyi, schodzą coraz niżej, zgłębiają się w moją intymność. Potem on pokrywa moje ciało pocałunkami, kocha mnie po francusku, aż do bólu, rozkoszy i zatracenia. Kochamy się wiele razy, na różne sposoby, przy pełnym świetle, na dywanie, bez wstydu, z fascynującą, nieokiełznaną żądzą.

On nie ma twarzy ani imienia, nie jest nikim konkretnym. Jest po prostu mężczyzną. W fantazjach bardzo często chodzi bowiem o seks sam w sobie, o działania mające podniecić i dać rozkosz. Dlatego motywem często pojawiającym się w naszych wyobrażeniach jest seks z osobą nieznajomą.

Marek, 22 lata:

Jestem w muzeum, przechodzę od sali do sali. Nagle dostrzegam kobietę pochylającą się nad gablotą z eksponatami. Ona podnosi głowę, nasze oczy spotykają się i przeszywa nas ekscytujący prąd. Przechodzimy do kolejnej sali i w załamku muru kochamy się pospiesznie, na stojąco, bez słowa. Słyszę jej przyspieszony oddech, jej ręce obejmują mnie silnie i namiętnie. Z daleka słychać kroki, ale to podnieca nas jeszcze bardziej, aż do ekstazy. Po chwili jest po wszystkim, ona odchodzi, nie oglądając się.

Skąd się w nas biorą te erotyczne wizje? Zwykle są mieszaniną obrazów zapamiętanych z filmów, scen przeczytanych w książkach, prawdziwych wydarzeń z przeszłości (np. własnych doświadczeń seksualnych) oraz... czystej wyobraźni. W końcu człowiek jest istotą seksualną i obok seksualnych bodźców nie potrafi przejść obojętnie. Kumulują się one w naszym umyśle, a potem w odpowiednim momencie zostają przywołane - podczas masturbacji, stosunku, zawsze wtedy, kiedy pragniemy wywołać u siebie podniecenie.

Krzysztof, 35 lat:

Kiedy chcę się pobudzić erotycznie, odwołuję się do fantazji, a najczęściej jest to wyobrażenie seksu z dziewczyną, która mnie zniewala. Ja nie robię nic. To ona zaczyna mnie pieścić, całować, rozbiera mnie, potem siebie i nie pozwala mi na żaden ruch. Mam poddać się jej całkowicie. Kładę się na łóżku, a ona rozpoczyna masaż, najpierw delikatny, potem coraz bardziej intensywny, w końcu dosiada mnie, dyktuje tempo i doprowadza do rozkoszy. Jak dotąd nie zaproponowałem tego żadnej dziewczynie, bo one zwykle oczekują mojej aktywności.

Fantazje są pożywką dla zmysłów, pobudzają, jednak nie zawsze są bezpośrednim odzwierciedleniem naszych pragnień - czasem wcale nie mamy ochoty ich realizować. Na przykład częstą kobiecą fantazją seksualną jest gwałt lub brutalny seks. Co nie znaczy, że którakolwiek pani rzeczywiście chciałaby doświadczyć takiego poniżenia i przemocy. Seksuolodzy twierdzą, że wyobrażenie gwałtu jest po prostu wyrazem atawistycznego modelu kobiecości i oznacza pragnienie zdobycia przez mężczyznę - samca.

Marzena, 26 lat:

Nie mam stałego partnera, a swoje potrzeby czasami zaspokajam przez masturbację. Żeby dojść do orgazmu, wyobrażam sobie, że jestem w miejscu, gdzie nieznani ludzie spotykają się po to, żeby się kochać, w parach albo w grupie. Nie znam nikogo. Wszyscy są nago. Całkiem przypadkowy mężczyzna, z dużym penisem, wchodzi we mnie od tyłu. Robi to szybko, dość brutalnie, bez słów i pieszczot. W życiu nigdy bym się nie zdobyła na coś takiego, ale w fantazjach jestem niezwykle odważna.

Czy powinniśmy się dzielić z partnerem swoimi fantazjami? Oj, z tym lepiej ostrożnie. Opowiadając o czymś tak intymnym, wchodzimy na grząski grunt. Niektóre osoby nie mają nic przeciwko wysłuchiwaniu opowieści o fantazjach partnera - nawet ich to podnieca - jednak inni bywają okropnie zazdrośni, nawet o myśli drugiej strony. Dużo zależy też od tego, czego fantazje dotyczą. Jeśli marzy ci się, aby on posiadł cię na desce do prasowania (uwaga, bywa ryzykowne) lub aby ona zlizywała z ciebie bitą śmietanę - nie ma przeszkód, by partnerowi o tym powiedzieć. Jeśli jednak w twoich fantazjach sześciu dobrze zbudowanych ratowników wyciąga cię z wody i otacza troskliwą opieką, lepiej zachowaj to dla siebie...

Jacek, 43 lata:

Po 16 latach małżeństwa seks z żoną bywa trochę nudny, rutynowy. Żeby się pobudzić, uciekam myślą do pewnej fantazji. Wyobrażam sobie, że kocham się z jedną kobietą, a inna jest tuż obok i przygląda się nam, daje wskazówki, komentuje to, co robimy. Potem zbliża się, układa obok i jej ręce pieszczą mnie, wspomagają, podniecają. Za chwilę kocham się z tą drugą, nie przestając pieścić pierwszej. Dochodzę do orgazmu, dając też rozkosz obu kobietom. Nigdy nie przyznam się żonie do tych myśli, bo ona mogłaby to odebrać jak zdradę.

W fantazjach rekompensujemy sobie niedostatki prawdziwego seksu. Kobiety uważające się za nieatrakcyjne w wyobraźni mają idealną figurę, noszą obcisłe mini i powalają mężczyzn swym seksapilem. Mężczyźni, którzy mają problemy z potencją, fantazjują o tym, jak kochają się kilka razy z rzędu, wprawiając w osłupienie piękną partnerkę. Osoby z natury powściągliwe w myślach często uprawiają dziki seks, na który nie potrafią się odważyć w prawdziwym życiu. W wyobraźni wszystko jest bowiem dozwolone - możemy sobie pozwolić na chwileczkę zapomnienia bez życiowych komplikacji.

Krystyna, 41 lat:

Mój seks jest bardzo tradycyjny. Zawsze w łóżku, z tym samym partnerem od wielu lat, najczęściej w klasycznej pozycji. Ale w fantazjach jestem zupełnie inna. Wyobrażam sobie, że kocham się w różnych dziwnych miejscach. W samolocie, samochodzie, w plenerze, w biurze, a nawet na fotelu ginekologicznym. Nieważne, z kim, ważne, że nie w łóżku. Wymyślam sobie różne pozycje. To wydaje mi się okropnie nieprzyzwoite, ale bardzo mnie stymuluje.

A gdyby tak zaszaleć w te wakacje i spróbować z mężem czy żoną pobawić się seksem dalekim od konwenansów. Zrobić to troszkę inaczej, zaskakująco, z fantazją, bez lęku i wstydu... A jeszcze lepiej byłoby zaspokajać nie tylko własne fantazje, ale i partnera. Oj, byłoby co wspominać w zimowe wieczory...

Kobiety często fantazjują o:

miłości francuskiej

robieniu czegoś nowego

(seksie z nieznajomym

(byciu zmuszoną (tylko pozornie) do seksu (tzw. bezpieczny gwałt)

(seksie w miejscu publicznym

Mężczyźni często fantazjują o:

byciu zdominowanym przez kobietę

seksie z nieznajomą

(miłości francuskiej

(seksie z kilkoma kobietami naraz

(podglądaniu innej pary lub byciu podglądanym

(przyglądaniu się, jak partnerka pieści się sama

zdominowaniu kobiety (tzw. udawany gwałt)

Więcej o: