Proponujemy narodową terapię ?Powrót taty"

Sondaż ?GW?: Ukochana matka Polka, ojciec nieobecny. Zaczynamy rzecz poważną i delikatną - rozmowę o nieobecności ojca, jego zanikaniu w życiu rodzinnym, braku więzi z własnymi dziećmi

Czy już nie potrzebujemy ojców?

Aż 92 proc. Polaków uważa, że ojcowie powinni angażować się w rodzinę na równi z matką. Ale tak nie jest. Badani pamiętają np., że o sprawach intymnych rozmawiały z nimi matki (i to rzadko - patrz wykres), a ojcowie - wcale. Oceniają, że matka była w ogóle większym wsparciem (tak odpowiedziało 61 proc.) niż ojciec (20 proc.). Tylko w jednym ojcowie mieli przewagę - częściej bili. Takie są pierwsze wyniki dużego sondażu "Gazety" o dzieciach i rodzicach.

Badane kobiety dwukrotnie rzadziej niż mężczyźni skarżą się na "zbyt surowe podejście" taty. Częściej z ojcem rozmawiały, wypłakiwały się mu, mówiły, że go kochają, rzadziej były na ojca obrażone.

Także dorośli Polacy mają z ojcem niełatwo. Gdy trapi ich "osobisty problem", zwrócą się do kogoś innego w rodzinie lub do przyjaciół. Nawet gdy kłopoty są natury finansowej, pójdą po pomoc do ojca rzadziej niż do małżonka, matki, rodzeństwa.

Pocieszające więc, że aż 73 proc. dzieciatych mężczyzn uważa, że ich kontakt z własnymi dziećmi jest lepszy niż relacje z ojcem, które zapamiętali z dzieciństwa.

Powrót taty!

Zaczynamy rzecz poważną i delikatną - rozmowę o nieobecności ojca, jego zanikaniu w życiu rodzinnym, braku więzi z własnymi dziećmi. Sporo się o tym pisze, tak też podpowiada nam doświadczenie: gdy byliśmy dziećmi, liczyła się raczej mama. Teraz, gdy mamy dzieci, próbujemy zostać ojcami i nie zawsze to wychodzi. Nie mieliśmy ojców, nie zostajemy ojcami.

Czy ojcowie mogą do nas wrócić? Czy sami możemy wrócić do naszych rodzin, dzieci? Czy w społeczeństwie, które toczy wyścig cywilizacyjny, ale żyje zanurzone w tradycji, w której najważniejsze są rodziny, a innych więzi prawie nie ma, jest to możliwe?

Zacząć trzeba chyba od remanentu. Zająć się relacją dorosłego syna z dorosłym czy nawet starym ojcem. Inicjatywa musi być po stronie syna.

Trzej dziennikarze "Gazety" robią dziś swój rozrachunek w tekście, który jest jak plan rozmowy z ojcem, której dotąd brakowało. Nie wiemy, czy się odważą na tę rozmowę o przyszłości. I czy ojcowie się zgodzą, by mówić o drażliwych tematach? Reporterzy nie podają nazwisk, by nie ranić rodziców.

W cyklu "Powrót taty" opublikujemy sporo reportaży, wywiadów, listów. Liczymy na Was, Czytelnicy. Gazetawyborcza.pl otwiera serwis internetowy. Piszcie: powrot.taty@gazeta.pl

---

Sondaż telefoniczny IQS and QUANT Group, 6-22 listopada; ogólnopolska próba reprezentatywna 500 osób dziennie, łącznie 5500 badanych.

Kolejne wyniki sondażu - już jutro w Gazecie Wyborczej