15 zdrowych rad od... zdrowych trzydziestek

Nie jesteś już nastolatką, masz swoje zdanie, także w kwestiach zdrowia. Jakie przemyślenia mają kobiety, które przekroczyły magiczną trzydziestkę? Oto ich rady.

Magda: Słuchaj swojego organizmu. Jak masz ochotę spać, śpij, jesteś zmęczona - odpocznij. Na dłuższą metę twoje ciało i głowa w pewnym momencie odmówią posłuszeństwa. I nie pomogą tutaj kawy pite na przemian z energetykami. Czasy szybkiej regeneracji minęły bezpowrotnie.

Maria: Nie wierz lekarzom. To może zabrzmi przewrotnie, ale kiedy słyszysz jakąś diagnozę, zapisz się na konsultacje do dwóch kolejnych doktorów. Na bank każdy z nich będzie miał inną teorię dotyczącą twojego przypadku. Nie wierz ślepo we wszystkie rewelacje.

Anka: Na stałe wpisz sobie do kalendarza ważne dla ciebie kontrolne wizyty. Stomatolog co pół roku, ginekolog i cytologia raz na rok, co miesiąc autokontrola piersi. I przestrzegaj ich!

Beata: Zmień dietę. O ile oczywiście już tego nie zrobiłaś. Jeśli twój metabolizm zwolnił obroty i to w zauważalny sposób, to możesz być pewna, że lepiej nie będzie. Albo zaczniesz się zdrowo odżywiać albo... będziesz wrzucała kolejne kilogramy.

Majka: Śpij - sen jest ważny nie tylko dla urody, ale także zdrowia i dobrego samopoczucia. Kładź się spać przed 23 - podobno jakość snu jest wtedy lepsza.

Eliza: Wreszcie zaakceptuj swoje ciało i wygląd albo podejmij decyzję i zrób coś, co pomoże ci w polubieniu twojej fizycznej powłoki. Nienawidzisz swojej cery? Pójdź do dermatologa i zrób z nią wreszcie porządek!

Milena: Nie lecz się przez internet. Znam dziewczyny, które same ordynowały sobie kuracje hormonalne, wiedzę czerpiąc z forów i rad wyszukiwanych w sieci. To błąd, którego żadna dojrzała kobieta nie powinna popełniać.

Asia: Postaw się ginekologowi, który kręci nosem, że "jeszcze nie masz dzieci". Najłatwiej uciąć dyskusję, mówiąc: "nie stać mnie" albo "nie mam z kim". To twój lekarz, a nie osoba, która ma na ciebie wywierać presje psychiczną.

Marta: Zacznij codziennie stosować kremy z filtrami UV. Inaczej skończysz z przebarwieniami na twarzy - znam moje rówieśnice z brązowymi plamami pod nosem i na czole...

Tatiana: Zrób alkoholowy rachunek sumienia. Może przesadzasz z ilością wypijanego alkoholu? Alkoholizm to nie problem ludzi z nizin społecznych, ale całego społeczeństwa - bez względu na pozycję, a kobiety uzależniają się szybciej niż mężczyźni.

Kasia: Kup wreszcie odpowiednio dopasowany biustonosz - żeby nie był za duży ani zbyt ciasny. Dość chodzenia w za małych stanikach! Twoje piersi ci za to podziękują już za kilka lat.

Kaja: Znajdź sport, który cię kręci i zacznij go uprawiać. Nieważne, czy jest to jazda na rowerze, pływanie czy nordic walking. Jeśli znajdziesz aktywność, którą lubisz, istnieje ogromna szansa, że będziesz ją z powodzeniem uprawiała.

Paulina: Zacznij sama gotować. Dość już tuczącego jedzenia na mieście i stołowania się w fast foodach. Jeśli nie zgłębiłaś tajników kulinarnych, nic nie szkodzi. W księgarni znajdziesz książki dla kompletnych amatorów zawierające banalne przepisy.

Małgosia: Poeksperymentuj z uprawą własnych roślin. Ja mam kilka grządek w ogrodzie rodziców i co dwa tygodnie przywożę sobie z domu świeże produkty. Nie są może modelowo piękne, ale smakują wspaniale.

Olga: Osiągnij orgazm. Dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Mam znajome, które jeszcze go nie doświadczyły. Zanim pójdziesz do seksuologa, wypróbuj wibrator. I zamiast się krygować zacznij wreszcie czerpać przyjemność z życia erotycznego.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Więcej o: