Świąteczna gorączka zakupów - jak w nią nie wpaść?

Kto i ile wydaje w święta? Oprócz zakupów świątecznych, związanych z kupowaniem prezentów, wydajemy jeszcze na zakupy spożywcze i dekoracje. Z badań wynika, że w wydawaniu pieniędzy i podejmowaniu decyzji prym wiodą kobiety.

- Grudzień to dla mnie obok lipca, kiedy wydaję dużo na wakacje i mam zawodowy przestój, miesiąc najbardziej drenujący finansowo - mówi Ania. - Urodziny ma mama, ojciec imieniny, a do tego dochodzą jeszcze prezenty dla trójki moich chrześniaków i prezent na rocznicę ślubu. Jakbym nie była oszczędna, minimum 500 złotych mogę sobie z góry odjąć z miesięcznego budżetu i zarezerwować na święta. - Nasz rodzinny rekord to 2 tysiące złotych - wspomina święta sprzed trzech lat Bożena. Wigilia na 15 osób była u nas w domu i tylko my przygotowywaliśmy jedzenie, do tego doszły jeszcze koszty kupna prezentów dla każdego biesiadnika. Za wszystko płaciliśmy kartą kredytową, stąd wiem dokładnie, ile wydaliśmy. Dwa tysiące? Kosmicznie dużo! Nie do końca. To 800 złotych mniej niż średnio na święta planują przeznaczyć kobiety przepytane na tę okoliczność przez TNS na zlecenie eBay. Z tej kwoty panie na wydatki związane z organizacją świąt przeznaczą 653 zł. Do obdarowania mają średnio sześć osób, a prezentów kupują przeciętnie siedem. - W tym roku mamy loterię - każdy losuje jedną osobę i jej kupuje prezent do określonej kwoty - w naszym wypadku ustaliliśmy wartość prezentu na 100 zł - mówi Kasia. - Wigilia także jest składkowa, każdy robi po dwa dania, a napoje i pieczywo przynoszą wyznaczone osoby. Dzięki temu mam nadzieję nie wydać więcej niż 100 złotych na "spożywkę" - ja robię barszcz z pasztecikami i jeden rodzaj śledzi. Także spotkanie wigilijne ze znajomymi nie będzie kosztogenne, bo prezenty mają być spożywcze i własnoręcznie wykonane - mam suszone pomidory w oliwie oraz powidła śliwkowe, które robiłam latem - upiekę pierniczki i prezent będzie gotowy - dodaje Katarzyna.

 

Rys. Prekursorki.pl

Przygotowania i zakupy

Ewa należy do nielicznej grupy osób, na których przedświąteczna gorączka zakupów nie robi absolutnie żadnego wrażenia. - Podarki na Gwiazdkę kupuję przez cały rok i gromadzę je w pudle w szafie - mówi. - Zakupy robię w normalnych sklepach, ale także w internecie, różnica jest jednak taka, że zajmuję się tym po prostu dużo wcześniej. Z badań portalu Prekursorki.pl wynika, że szał kupowania zaczyna się wśród kobiet 1 grudnia (18 procent ankietowanych), a szczyt przypada na dni między 6 a 17 grudnia (33 procent respondentek). W tym roku Monika jest całkowicie w lesie z przygotowaniami do świąt. - Zostałam w pracy dosłownie zarzucona zadaniami do wykonania przed końcem roku, a z biura od tygodnia wychodzę codziennie o 20.00, czeka mnie także praca weekendowa. Czuję się trochę jakbym grała w filmie "Grinch: świąt nie będzie" - dodaje. W przypadku kupowania prezentów Monika - nie mając wyboru - całkowicie zdała się na męża i ich siedmioletnią córkę. Z deklaracji ankietowanych przez TNS kobiet wynika, że tylko w 8 procent przypadków mężczyźni wyręczają je w przedświątecznych przygotowaniach. Być może dlatego, że 44 procent kobiet uważa, że lepiej wykonuje to zadanie, a może dlatego, że mężczyźni przyznają, że chodzenie po centrach handlowych jest dla nich niezbyt ekscytującym zajęciem i źródłem stresu, migają się więc przed nimi.

Wirtualna rzeczywistość

- Problemy z parkowaniem, tłumy utrudniające poruszanie się, brak numeracji, przebrany asortyment - żeby uniknąć zeszłorocznego koszmaru w realu, w 2012 roku Agnieszka kupuje wyłącznie w sieci. - Oczywiście mam lekkiego stracha, że zakupy mogą nie dotrzeć na czas, ale wtedy wydrukuję zdjęcie prezentu, wsadzę je w kopertę, przewiążę wstążką i podaruję jako zapowiedź prezentu - mówi Aga. Z badań Prekursorki.pl wynika, że internet jest coraz popularniejszy wśród Polek. w 2011 roku 39 procent kobiet kupiło prezenty w sieci - jedna piąta na portalach aukcyjnych, a 19 procent w sklepach internetowych.

Wyboru dokonujemy w przemyślany sposób - sprawdzając wcześniej cenę w porównywarkach. Dzięki takiemu podejściu szacunkowa kwota jaka została wydana na nietrafione prezenty wyniosła średnio 151 zł - wynika z badań TNS dla eBay. Do kupna zegarka, który nie przypadł do gustu obdarowanemu przyznała się Milena. - Na szczęście kupiłam go w sklepie, w którym możliwa była wymiana towaru. Po Wigilii mój chłopak wskazał model, który mu odpowiadał i dokonaliśmy zamiany. Na szczęście...

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Więcej o: