Postanowienia noworoczne - czas na podsumowanie

W zeszłym roku - mniej więcej o tej samej porze - pisaliśmy o najczęstszych postanowieniach noworocznych. Czas przekonać się, komu udało się w nich wytrwać.

Dziękuję za niepalenie

 

Fot.Screen Kobieta.gazeta.pl

Wraz z Nowym Rokiem palenie postanowił rzucić Paweł, trzydziestolatek. Szło mu naprawdę świetnie - zwłaszcza, że w jego kręgu znajomych większość w ogóle nie pali. - Po odstawieniu nikotyny czułem się rewelacyjnie, choć nieco oszołomiony - wspomina. - Zacząłem bardziej o siebie dbać, uprawiać sporty - pobiegłem nawet w warszawskim maratonie - dodaje. Niestety, w październiku Paweł uległ pokusie i zapalił cygaretkę. Jedną, drugą, trzecią... Teraz pali już regularnie i wrócił do papierosów. - Jednak nie więcej niż pięciu dziennie - twierdzi.

Talia osy

 

Fot.Screen Kobieta.gazeta.pl

Schudnąć - po raz pierwszy w życiu - postanowiła Ewa, kobieta po czterdziestce. - Przeszłam na modną w zeszłym roku dietę Dukana - mówi. - Wiem, wiem, że różnie się o niej mówi, w moim jednak przypadku, sprawdziła się. Od początku roku schudłam z 69 do 63 kilogramów. Wyglądam, a przede wszystkim czuję się lepiej - atrakcyjniej, zdrowiej, szczuplej. Ewa przez cały ten czas nie miała chwili zawahania: - Być może dlatego, że tak naprawdę po raz pierwszy postanowiłam zrzucić zbędne kilogramy i miałam silną motywację - tłumaczy.

Tryb sportowy

 

Fot.Screen Kobieta.gazeta.pl

Kamila, 35-latka, wraz z nowym rokiem przystąpiła do programu sportowego i postanowiła regularnie chodzić na siłownię i aerobik. - Na początku roku były na siłowni tłumy, a potem, wraz z mijającymi miesiącami, towarzystwo przerzedzało się, by tuż przed latem powrócić. Kamila dotrzymała postanowienia, ponieważ dzięki regularnemu uprawianiu sportu mniej ją boli kręgosłup, ma jędrniejsze ciało i lepszą kondycję. - Bez większych przygotowań mogłam cieszyć się wiosennym wypadem na narty, a w lecie na spływie kajakowym miałam najmniejsze zakwasy z całej ekipy znajomych - chwali się.

Zmiana na lepsze

 

Fot.Screen Kobieta.gazeta.pl

- Zmiana pracy - taki cel postawili sobie Michał, Tomek i Marta. Tomek właściwie chciał tylko dostać podwyżkę, ale w jego przypadku wiązało się to ze zmianą pracodawcy, bo aktualny twierdził, że nie ma na nią środków w budżecie. W połowie roku Michał pracujący w branży spożywczej rzucił się na głęboką wodę i otworzył własny sklep. - Wziąłem spory kredyt, ale wreszcie wiem, że pracuję dla siebie i na siebie. Nie ma dnia, żebym nie cieszył się z tej decyzji, chociaż pracy mam kilka razy więcej, ale satysfakcję także - mówi. Marcie nie udało się zmienić pracy, ale nie ustaje w poszukiwaniach. Tomek został podkupiony przez konkurencję, ale właśnie dostał ofertę od swojego dawnego pracodawcy: - Wyższe stanowisko i większa pensja - mówi, dodając, że poważnie zastanawia się nad powrotem.

Postanowienie poprawy

 

Fot.Screen Kobieta.gazeta.pl

Być lepszą dla ludzi i bliskich, mniej się denerwować, nie osądzać, nie plotkować - takie cele postawiła sobie Aga. I ich dotrzymała. - Zabrzmi to pewnie, jakbym miała wyprany mózg, ale nad negatywnymi uczuciami da się zapanować. Przez kilka pierwszych miesięcy musiałam się ostro kontrolować, a potem nowa postawa i nastawienie do świata weszło mi w krew. - Czasami mam ochotę zareagować chamstwem na chamstwo, ale wystarczy, że z uśmiechem na ustach przeklnę sobie w duchu i już mi lepiej.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Więcej o: