Piersi

Kosmetyki do pielęgnacji biustu mogą poprawić stan skóry - nawilżyć ją, wygładzić, uelastycznić. Ale nie podniosą piersi ani o centymetr, zwłaszcza dużych. Jednak skóra wypielęgnowana i napięta lepiej i dłużej będzie trzymać biust.

Piersi

Kosmetyki do pielęgnacji biustu mogą poprawić stan skóry - nawilżyć ją, wygładzić, uelastycznić. Ale nie podniosą piersi ani o centymetr, zwłaszcza dużych. Jednak skóra wypielęgnowana i napięta lepiej i dłużej będzie trzymać biust.

Kremy, żele, ampułki do pielęgnacji piersi zawierają składniki poprawiające krążenie krwi , uelastyczniające skórę - stymulujące produkcję kolagenu, białka odpowiadającego za gładkość i sprężystość skóry. - Z wiekiem kolagenu w skórze jest coraz mniej - mówi dr Maria Noszczyk, dermatolog-kosmetolog.

Krem, żel, mleczko codziennie wmasowujemy w piersi okrężnymi ruchami od dołu ku górze - od pachy dołem w kierunku mostka i górą na zewnątrz do szyi i obojczyka. Masaż powinien być delikatny! Raz w tygodniu przed nałożeniem preparatu pielęgnacyjnego warto piersiom zrobić peeling, po którym skóra staje się miękka i chłonna. W lecie do piersi i dekoltu trzeba używać kremów z filtrami chroniącymi przed promieniowaniem UV, które przyspiesza starzenie i wiotczenie skóry.

Piersi lubią chłód. - Kiedy jest zimno, skóra jest napięta, jędrniejsza, mięśnie są bardziej skurczone i dzięki temu biust nieco się podnosi - mówi dr Maria Noszczyk. Dobrze działa na skórę prysznic: piersi polewamy strumieniem raz ciepłej, raz chłodnej wody, po mniej więcej 30 sekund, tak by poczuć, że jest chłodno i że jest ciepło, ale nigdy gorąco (kończymy chłodnym strumieniem). To doskonale pobudza krążenie.

Jeśli szybko chcesz poprawić wygląd piersi (i masz zasobny portfel), możesz poddać się serii zabiegów kosmetycznych, poprawiających krążenie i elastyczność skóry. Najlepsze efekty daje 10 - 15 zabiegów (2, 3 tygodniowo). Wizyta w gabinecie kosmetycznym trwa od 40 minut do godziny, kosztuje 60 - 80 zł. Obejmuje peeling, masaż ręczny z wykorzystaniem preparatów regenerujących i nawilżających skórę. Takie zabiegi oferują np. Thalgo, Eris, Clarins.

W gabinetach firmy Eris można poddać się masażowi w polu elektromagnetycznym - do skóry przykleja się elektrody, a fale elektromagnetyczne "robią" bierną gimnastykę. To poprawia krążenie i napięcie skóry (masaż można stosować także na pośladki). Seria 10 zabiegów kosztuje ok. 600 zł.

W dobrych drogeriach można kupić aparat do masażu wodnego (350 zł). Ma on kształt kaptura, który nakłada się na pierś, zaś odchodzącą od niego rurę podłącza się do kranu. Umieszczona w kapturze pierś poddawana jest masażowi okrężnemu zimną wodą.

Naturalną "kosmetyką" piersi jest gimnastyka wzmacniająca mięśnie klatki piersiowej i pleców. Choć piersi nie są zbudowane z mięśni i nie da się ich wymodelować ćwiczeniami tak jak pośladków, ud czy brzucha, to jednak osoby wysportowane mają zwykle ładniejszy biust niż te, które nie gimnastykują się wcale. Na piersi dobrze wpływają sporty statyczne - wybierz raczej siłownię niż "skoczny" aerobik. I jak najwięcej pływaj, najlepiej żabką.

Pamiętaj:

* noś biustonosz, szczególnie, jeśli masz duże piersi.

* unikaj długich i gorących kąpieli - w ciepłej wodzie skóra szybciej się rozciąga.

* zrezygnuj z sauny - piersi nie lubią gorąca.

* nie śpij na brzuchu - ugniatane pod ciężarem ciała mogą ulec deformacji.

* do opalania zawsze używaj kosmetyków z filtrem przeciwsłonecznym.

* zrezygnuj z opalania topless.

Twój naturalny biustonosz z czasem rozciąga się i gorzej wygląda. Sam krem jednak nie pojędrni biustu, potrzebne są ćwiczenia. Gimnastykuj się codziennie powtarzając po 30 razy:

1. Wyprostowane ręce wyciągamy przed siebie, zaciskamy dłonie w pięści i wykonujemy nimi nożyce poziome.

2. Wyprostowane ręce zginamy w łokciach. Przedramiona zbliżamy do siebie i oddalamy (to samo ćwiczenie można wykonać na siłowni na tzw. motylkach).

3. Dłonie łączymy w "amen", łokcie na zewnątrz, przedramiona równolegle do mostka. Przyciskamy dłonie do siebie i liczymy do 10. Spokojnie oddychamy.