"Biżuteria dawna ma wartość inwestycyjną, ale ile na niej zarobimy zależy od konkretnego przedmiotu" [ROZMOWA]

Idealna na zaręczyny i jako prezent, który ma przypominać o ważnych momentach w życiu. Dawna biżuteria może być inwestycją, ale trzeba ją kupować w sprawdzonych miejscach.

Ola Długołęcka, kobieta.gazeta.pl: Jakie zalety ma biżuteria z antykwariatów? Jaką przewagę ma nad współcześnie wykonanymi ozdobami?

Beata Paluch, antykwariusz, Kierownik Galerii DESA Biżuteria: - Biżuteria dawna jest unikatowa - każdy przedmiot jest niepowtarzalny, bo został ręcznie wykonany. Projekty są bardzo oryginalne, opracowywane były z największą dokładnością - mamy przez to do czynienia z ciągłością wzornictwa: wiele z dzisiejszych realizacji opiera się na dawnych projektach.

Ogromną zaletą biżuterii dawnej jest także to, że jest po prostu lepsza jakościowo, powstawała często w pracowniach jubilerskich z wieloletnią tradycją. Niektóre z obiektów mają też niezwykłą historię, co buduje ich dodatkową wartość. Tak było w przypadku biżuterii z kolekcji Liz Tylor, która dwa lata temu została sprzedana na aukcji w Nowym Jorku za rekordową sumę 116 mln dolarów.

Czy kupowaną na aukcjach biżuterię można traktować jako inwestycję? O jakich zyskach możemy myśleć i w perspektywie jakiego czasu?

- Biżuteria dawna, podobnie jak generalnie cała dawna sztuka, posiada wartość inwestycyjną, perspektywa czasowa zysku zależy jednak od konkretnego przedmiotu.

Przy dobrych markach można spodziewać się zwrotu z inwestycji nawet w bardzo krótkim czasie - mowa tu o takich wyrobach jak np. wysokiej klasy zegarki firm Cartier czy Patek Philippe, które są niezwykle rzadkie i poszukiwane. Biżuterię dawną z powodzeniem można traktować jako lokatę kapitału - ważne, żeby jej wartość została wcześniej zweryfikowana przez ekspertów i potwierdzona odpowiednim certyfikatem. Pod inwestycję chętnie wybierane są też precjoza z drogocennymi kamieniami, takimi jak diamenty, które od wieków traktowane są jako stabilna inwestycja.

Kto kupuje biżuterię na aukcjach? Czy wiadomo w jakim celu?

- Na aukcjach biżuterię najczęściej kupują osoby dojrzałe, w wieku ok. 40-60 lat, choć pojawiają się także osoby młodsze poszukujące prezentów okolicznościowych: zaręczyny, ślub, narodziny dziecka. Biżuteria kupowana jest zarówno użytkowo, do noszenia, jak i do kolekcji lub jako inwestycja. Szczególnie chętnie kupowana jest z myślą o najbliższych: z okazji rocznic i innych ważnych wydarzeń, jak np. ukończenie studiów. Wówczas, oprócz realnej wartości materialnej, taka biżuteria nabywa też wartość sentymentalną. Wzmożone zakupy obserwujemy szczególnie przed świętami i przez całą zimę.

Zobacz wideo

Brosza z granatem (Rosja, XIX w., biedermeier)  złoto pr. '56', '3', filigran, 1 almandyn, 6 rozet diamentowych, masa: 8,61 gBrosza z granatem (Rosja, XIX w., biedermeier) złoto pr. "56", "3", filigran, 1 almandyn, 6 rozet diamentowych, masa: 8,61 g Fot. Fot. Desa Unicum

Brosza z granatem (Rosja, XIX w., biedermeier). Fot. Materiały Galerii Desa

Czy taką biżuterię można w ogóle nosić? A może jest zbyt delikatna i zbyt cenna, żeby wyjmować ją z kasetki?

- Każdy egzemplarz przed przyjęciem do sprzedaży jest dokładnie sprawdzany, także pod względem konstrukcyjnym - przyjmujemy przede wszystkim taką biżuterię, którą można nosić.

Do noszenia na co dzień najchętniej wybierana jest biżuteria z okresu art déco, która jest nie tylko stylowa i bliska estetycznie nowoczesnym kobietom, ale także bardzo solidnie wykonana. Czasem do sprzedaży trafiają egzemplarze, które są bardzo delikatne - zawsze jednak uczulamy przez zakupem, że trzeba się z nimi ostrożnie obchodzić. Jeśli boimy się o nią z racji jej wartości - pamiętajmy o tym, że zawsze można ją ubezpieczyć.

Czy takie aukcje cieszą się dużym powodzeniem?

- Biżuteria najchętniej kupowana jest bezpośrednio, kiedy można ją dokładnie obejrzeć i przymierzyć - czasem po prostu może nie pasować do typu urody czy figury. Ta kolekcjonerska i inwestycyjna częściej kupowana jest na aukcjach, na których można licytować osobiście lub przez Internet.

Skąd trafiają do Was ozdoby? Jak wygląda proces weryfikacji autentyczności i wyceny?

- Ozdoby, które sprzedajemy w naszej galerii, są pozyskiwane z różnych źródeł. Czasem przynoszą je osoby starsze, które z różnych względów pragną się ich pozbyć: np. ponieważ już nie mają jej gdzie nosić albo po prostu nie mają jej komu przekazać. Część obiektów trafia do oferty także poprzez osoby zawodowo zajmujące się wyszukiwaniem takich rzeczy. Wybieramy te najatrakcyjniejsze, które oceniane są pod względem autentyczności i wyceniane przez mistrza złotnictwa, eksperta gemmologa, który jest też biegłym sądowym w zakresie wyrobów jubilerskich.

Bransoletka (Petersburg, pocz. XX w.)  złoto pr. '56', srebro, 5 diamentów ł. ~ 1,40 ct J-K/Si-Si2, 57 diamentów ł. ~ 1,00 ct I-J/VS-P, bransoletka wtórna - złoto pr.'3', platyna pr. 0,950, masa: 14,49 gBransoletka (Petersburg, pocz. XX w.) złoto pr. "56", srebro, 5 diamentów ł. ~ 1,40 ct J-K/Si-Si2, 57 diamentów ł. ~ 1,00 ct I-J/VS-P, bransoletka wtórna - złoto pr."3", platyna pr. 0,950, masa: 14,49 g Fot. Fot. Desa Unicum

Bransoletka (Petersburg, pocz. XX w.). Fot. Materiały Galerii Desa

Na co należy zwracać uwagę, wybierając się na zakupy biżuterii do antykwariatu?

- Naczelna zasada: kupować w miejscach wiarygodnych. Nie polecamy lombardów, które często nie dysponują odpowiednią wiedzą pozwalającą na fachową ocenę przedmiotu. Powinny to być certyfikowane miejsca, w których pracują eksperci, takie jak sklepy prowadzone przez rzeczoznawców jubilerskich. Zrzeszają się oni w różnych stowarzyszeniach, mają swoje znaki jakości, wzajemnie weryfikują swoje umiejętności. Kupowanie w sprawdzonych miejscach gwarantuje, że nie kupimy szkła zamiast diamentu, dają gwarancję, że kupujemy autentyk, a nie rzecz stylizowaną. Dodatkowo honorują reklamacje.

Jakie są ceny takich eksponatów?

- Spektrum cen jest bardzo szerokie. Na aukcjach mamy do czynienia z cenami w zakresie od kilkuset złotych do nawet stu kilkudziesięciu. Średnia cena obiektu na naszych aukcjach w zeszłym roku to ok. 8 tys. złotych. Na aukcjach, podczas licytacji wyjątkowych przedmiotów, mamy czasem do czynienia z dużymi przebiciami - tak było w ubiegłym roku, kiedy zegarek Patek Philippe został przebity z wywoławczej ceny 18 tys. zł do 46 tys. zł. Dużą zaletą w przypadku tego obiektu było jego udokumentowane pochodzenie - koperta została wykonana w pracowni Fabergé.

Aukcja Biżuterii odbędzie się 1 października 2013 r. o g. 19 w siedzibie domu aukcyjnego DESA Unicum. Wystawę aukcyjną można oglądać do 1 października 2013 od poniedziałku do piątku w godz. 11-19 oraz w soboty od 11 do 16. Aby obejrzeć katalog kliknij TUTAJ.

Więcej o: