Kot w worku i podróż do krainy białego uśmiechu - moda na pudełka subskrypcyjne. W Polsce też będzie hit?

- Czy ty w ogóle znasz kogoś, kto ma wykupioną taką pudełkową prenumeratę? A kogoś, kto ma jakąkolwiek prenumeratę? - zapytała mnie koleżanka z biurka obok, równocześnie unosząc wysoko brwi. Nie znam. Tym bardziej warto się przyjrzeć, co tam ciekawego wkładają, i ile mnie to będzie kosztować.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Do zakupów w sieci dawno już się przyzwyczailiśmy. Ale nie każdy wie, czym są mające rzesze fanów m.in. w Stanach Zjednoczonych "pudełka subskrypcyjne" (czyli wdzięczne spolszczenie angielskiej nazwy "subscription boxes"). To nic innego jak opłacane abonamentowo paczki z zawartością, której do końca nie znamy. Wybieramy tylko dostawcę z danej kategorii (np. żywnościowej lub kosmetycznej) i co miesiąc lub kwartał dostajemy do domu niespodziankę z zestawem produktów.

Otwieranie na ekranie

Przyznaję: przejrzałam ofertę wszystkich 30 najpopularniejszych polskich serwisów oferujących prenumeratę pudełkową i już wiem, że to nie dla mnie. Po pierwsze, nie lubię niespodzianek, a ideą boksów jest trzymanie prenumeratorów do końca w słodkiej niepewności. Istnieje nawet kategoria filmowa nazywana "unboxing", która z grubsza polega na pełnym napięcia otwieraniu przed kamerką zaprenumerowanej przesyłki...

 

W tej niechęci nie jestem osamotniona. Ewa, lat 32, zapewnia, że ma problem z dotrzymywaniem wierności produktom, zwłaszcza kosmetyko. I dlatego mówi: - Nauczyłam się już kupować tylko te produkty, które naprawdę do końca zużyję. Po co mi pięć kosmetyków, z których dwa nie będą dla mnie, a trzech użyję trzy razy?

Paweł, bliżej czterdziestki, także nie subskrybuje pudełek. - Nie mam kota, którego mógłbym rozpieszczać i nie jestem kulinarnym szaleńcem biegającym od biobazarku do targu śniadaniowego, po drodze zahaczającego o spółdzielnię i ulubionego rolnika sprzedającego ekomiód. Jedyny boks, który sprawił, że zabiło mi szybciej serce, to francuski Designer Box - dodaje. - Ale żeby tak co miesiąc dostawać coś i obrastać w piórka? O nie, dziękuję bardzo.

Sielski boxSielski box Fot. Sielski box Fot. Sielski box

My może jesteśmy trochę na nie, ale okazuje się, że abonowanie przyjęło się w Polsce: najpopularniejsze firmy deklarują, że mają już tysiące wiernych fanów. Popularność może po części wynikać z tego, że lubimy się nagradzać i robić sobie niespodzianki. A takie estetycznie opakowane pudełko to nic innego jak wyczekiwany prezent - nie wiemy przecież, co sobie darujemy.

Dobre po polskie

W Stanach Zjednoczonych moda na pudełka z niespodziankami trwa i ma się dobrze. Mówimy jednak o działaniu na większą skalę - dzięki temu wśród propozycji producentów można znaleźć właściwie wszystko - od pudełek dla geeków po te dla szykujących się na apokalipsę surwiwalowców , czy dla nestorów rodu . W Polsce rynek jest skromniejszy, lista propozycji zdecydowanie krótsza, ale wciąż dla wielu interesująca.

Abonamentowe pubełka dzielą się na kilka kategorii. Pierwszą są paczki spożywcze . Przesyłki, które "powstały z miłości do produktów polskich", z małych manufaktur.

Obowiązkowo są ekologiczne, zdrowe, lokalne i na tyle niszowe, że raczej nie do namierzenia w dużych sieciowych sklepach. Do upolowania za to na targach i bardzo modnych w dużych miastach eko bazarkach, na których wystawiają się mali producenci. Ceny? Od 79 po 125 zł za jednorazową przesyłkę. Opłata zależy od liczby produktów, długości deklarowanego abonamentu oraz rodzaju paczki - te premium są droższe.

Slow, Sielsko i Cud Miód

Potrzeby osób konsumencko świadomych i spożywczo zorientowanych zaspokoić mogą np.  Slow paczka , Sielski box oraz Cud Miód box . Zdrowy Box , który oferował produkty ekologiczne, bezglutenowe i bez alergenów od marca 2015 roku ma stronę w budowie, czytajcie: zawiesił działalność albo szykuje nową spektakularną odsłonę.

Jak chwalą się właściciele Slow paczki, zawartość ich przesyłki pozwoli wam przekonać się, jakie bogactwa mają do zaoferowania pola, łąki i gospodarze naszego pięknego kraju. Przechodząc do konkretów: w ostatnich paczkach znaleźć można było m.in. chrzan bursztynowy z mirabelką, olej świąteczny roztoczański z nasion rzepaku oraz chałwę lnianą cynamonową.

Slow paczkaSlow paczka Fot. Slow paczka Fot. Slow paczka

Z podobnego założenia, że Polska to bogate tradycje i pyszne receptury, a made in Poland to synonim wartości, jakości i tradycji wyszli twórcy Sielski box. Subskrybent może się co miesiąc spodziewać przesyłki, w której znajdą się produkty wytworzone bez sztucznych dodatków i konserwantów. Sielski wchodzi w kooperacje - grudniowy boks został stworzony przez Zofię Cudny z Make Cooking Easier .

100 procent naturalne, 100 procent z Polski - tak się reklamują. Jakie produkty mogą trafić do paczki? Konfitura z rabarbaru z imbirem, błonnik malinowy, syrop żurawinowy z nutką tequili, cytrynki z czarnym bzem, pasta rydzowa oraz suszone korzenie lubczyku. Wszystko od lokalnych polskich producentów.

Polskie jedzenie znajdziecie także w Cud Miód Boxie. Zdaniem założycieli rodzime produkty są łatwe do uwielbiania, ale znacznie trudniejsze do znalezienia.

Taniej i niszowo

Na co zwracają uwagę osoby, które dostały i oceniły zawartość produktów? Po pierwsze zawartość paczki powinna mieć konkurencyjną cenę - nie może to być kwota, która wynosi tyle samo, ile byśmy zapłacili za te produkty w zwyczajnych i internetowych sklepach.

Tymczasem, oceniająca na swoim blogu Jest Pięknie zawartość przesyłek Zdrowy Box Anna Gidyńska, dokładnie wyliczyła, że kupno produktów poza abonamentem wyszłoby taniej.

Po drugie to opcja idealna dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę ze zdrową dietą i polskimi wytworami. Starych wyjadaczy trudno miło zaskoczyć pozycjami, których by już doskonale nie znali.

Jedzenie z myślą przewodnią

Kolejna propozycja pudełkowa także krąży wokół tematu jedzenia, ale jej twórcy inaczej ją sprzedają - bardziej jako usługę niż produkt. Do pudełek Travel Box trafiają delikatesy z jednego wybranego kraju. - Uwielbiamy przemierzać różne kraje w poszukiwaniu kulinarnych osobliwości - czytamy na stronie.

W pudełku, które dostarczy kurier są co najmniej cztery produkty, z dokładnym opisem ich pochodzenia i zastosowania w kuchni, a także oryginalnym przepisem, dzięki któremu można przygotować tradycyjne danie.

Travel BoxTravel Box . Fot. Travel box

W pudełku meksykańskim znalazły się: sos cholula, kaktus marynowany, sok Jarritos o smaku mango, suszone chille guajillo.

Wielbiciele bakalii, orzeszków i chrupania w ogólności także mają swojego dostawcę pudełkowej prenumeraty: Bakeo ma w ofercie 50 smakołyków. Subskrybenci określają swoje preferencje smakowe lub zdają się na wybór speców z Bakeo i co miesiąc dostają - mieszczącą się w skrzynce pocztowej - przesyłkę. Podobną ofertę - ze zdrowymi przekąskami oferują Zakuski . Jednorazowa przesyłka to w obydwu przypadkach 19,90 zł.

Piękne i piękni

Najwięcej możliwości prenumerowania dają pudełka kosmetyczne . Klientkom zależy, żeby trafiały do nich pełnowymiarowe kosmetyki (a nie darmowe próbki) od uznanych marek oraz te od producentów choć niszowych to cenionych.

W tej kategorii znajdą coś dla siebie także mężczyźni - mogą wykupić przesyłkę z CKM box lub od Shiny Box z linii Inspired by (w tym wypadku zawartość pudełka wybierał Rafał Maślak) oraz beGlossy z Men Box . Do pudełka trafiają - w zależności od firmy - kosmetyki oraz vouchery.

beGlossybeGlossy Fot. beGlossy Fot. beGlossy

Najwięksi gracze współpracują z renomowanymi markami - zarówno polskimi, jak i zagranicznymi: Yoskine, Toni&Guy Lierac, Nuxe, Sanoflore, Pat&Rub, Nails inc, Shiseido, Ahava, Organique, Ref., Kevin Murphy - żeby wymienić ledwie promil. Pudełka, które mają trafić w ręce kobiet wyglądają bajecznie - są eleganckie, a owinięte w bibułkę produkty wyglądają naprawdę luksusowo.

Do wyboru macie abonament od: beGlossy , Shiny Box , Joy Box (powiązany z kolorowym miesięcznikiem dla kobiet o tym tytule).

W Chill Boxie poza kosmetykami dołączane jest wszystko, co sprawi, że się zrelaksujesz - także napoje i przekąski, a w Naturalnie z pudełka kosmetyki, które nie zawierają parafiny, parabenów i pochodnych ropy naftowej. Do Pretty Box trafiają oprócz pełnowymiarowych produktów także próbki i bony.

Gwiazdorska obsada

W ofercie Shiny Box dostępne są także pudełka skompletowane przez konkretnych celebrytów. Inspired by tworzyli m.in. wspomniany już Rafał Maślak, Ewa Chodakowska, Katarzyna Tusk, Anna Wędzikowska, Agnieszka Jastrzębska i Charlize Mystery.

Bardziej rozbudowane serwisy mają specjalne systemy premiujące za polecanie ich produktów. Ile kosztuje taka jednorazowa przyjemność? Od 29 do 179 zł. Firmy kuszą, że wartość zawartości przesyłki wielokrotnie przekracza kwotę, którą za nią płacicie.

Sądząc po wpisach na blogach kobiet korzystających z pudełek urodowych dla wielu dziewczyn temat jest na tyle fascynujący, że potrafią toczyć wielowątkowe dyskusje pod wpisami. Często pojawia się argument: "produkt nie dla mnie, ale oddam mamie" - mamy to zdecydowanie największe beneficjentki prenumeratorek.

Brzuszki rosną, a dzieci się nie nudzą

Przyszłe matki to idealne klientki - zwłaszcza w fazie rozszalałego wicia gniazda. I zwłaszcza te oczekujące narodzin pierwszego dziecka. Kupują suplementy, ubranka, kosmetyki, sprzęty, zdrowe jedzenie, książki, filmy - wszystko, co tylko może się im wydać w ciąży i macierzyństwie absolutnie niezbędne.

Nie dziwi więc fakt, że są dwie firmy, które oferują przyszłym matkom możliwość comiesięcznego otrzymywania przesyłki stworzonej specjalnie dla nich i ich maleństwa. Pierwsza z firm to Bonbonbaby .

Założycielki Bonbonbaby postanowiły ułatwić innym mamom poruszanie się w gęstwinie skierowanych dla nich produktów - selekcjonując dla nich co miesiąc produkty sprawdzone, bezpieczne i najlepiej dopasowane do wieku i etapu rozwoju dziecka. Na podobnej zasadzie działa Brzusio box .

Ile zapłacimy za tę przyjemność? Za jednorazową paczkę 69 zł w Brzusiu i 67 zł w Bonbonbaby.

Po 12 miesiącach, kiedy mija czas oferty skierowanej dla niemowlęcia i jego mamy, można powoli szykować się na przejście na kreatywne pudełka dla starszych dzieciaków.

Pudło Nie Nudno oferuje w swojej tematycznej przesyłce komplet przedmiotów i gadżetów potrzebnych do twórczej zabawy dziecka z rodzicem. A wszystko to za 83 zł miesięcznie.

Coś dla zwierzaków

Nie macie dziecka? Nic nie szkodzi! Pies lub kot wystarczą - je przecież także można rozpieszczać. Zwłaszcza koty zdają się do tego stworzone, o czym świadczy znikanie psich abonamentów.

Psia Paka przestała działać po półtora roku istnienia, podobny los spotkał Animibox (dostarczał także zestawy dla kotów).

Wciąż istnieją dwie firmy: Kot w worku za 69 zł miesięcznie dostarcza paczkę pełną miłych niespodzianek dla pupila i jego właściciela, a Paka Zwierzaka robi prezenty psom i kotom - za 59 zł za jednorazową przesyłkę.  W jej skład wchodzi karma, przysmaki i zabawki oraz suplementy diety i kosmetyki.

kot w workukot w worku Rys. Kot w worku Rys. Kot w worku

Motywacja i rękodzieło

Wśród propozycji nie zabrakło także ofert wydających się dość niszowymi - jak Skill Box czy My Favourite Box . W pierwszym znajdziecie przedmioty motywujące i coachujące dla przedsiębiorczych i kreatywnych kobiet kochających samorozwój, w drugiej rękodzieło i produkty ekologiczne.

Jak forma? Platforma

Wolicie kompleksowe podejście do idei i oferty pudełek? Proszę bardzo - na stronie Sub Club możecie wybierać między ośmioma propozycjami. Są wśród nich pudełka dla kawoszy, wielbicieli herbaty, piwa, wędkarzy, fanów zagranicznych słodyczy, osób dbających o sylwetkę, fanów książek (osobna propozycja dla fanów książek biznesowych) a nawet zbieraczy skarpetek i osób dbających o uzębienie.

Abonowałabym?

Podobno biznes pudełkowy dopiero się w Polsce rozkręca. Podobno także - jak twierdzą specjaliści z branży - prawdziwy boom na tego typu usługi przypadnie za dwa lata. Do tego czasu rynek z pewnością zweryfikuje pomysły nietrafione, ale podniesie także oczekiwania dotychczasowych klientów.

Zakres tematyczny wydaje się dość ograniczony - ubrania (wszelkie modowe boxy) wiążą się ze skomplikowaną rozmiarówką, jedzenie także narzuca pewne wymogi (nic, co nie przetrwa bez lodówki).

Nieprzekonanych nie przekonałam - nawet po lekturze powyższej wyliczanki nie skusili się na abonament. - Mam abonament na siłownię i do prywatnej przychodni lekarskiej. Abonuję także zajęcia z robotyki dla syna i lekcje tańca dla córki, więcej do szczęścia mi nie trzeba - podsumowuje Paweł.

Zobacz wideo
Prenumerata paczek?