Schudła, ale mąż nie zaakceptował jej szczuplejszej wersji! Para rozwiodła się

Metamorfoza Angeli jest naprawdę imponująca. Z rozmiaru 18 zjechała do 6 - chudnąc 31 kg. Zmiany w trybie życia i diecie nie przypały jednak do gustu mężowi kobiety. Dlaczego?

Problemy z wagą

Jako dziewczynka Angela Crickmore była szczupła. Problemy z wagą zaczęły się kiedy była dwudziestolatką. Po nieudanych próbach odchudzania, kobieta zaakceptowała swój wygląd. W tej postawie umacniał ją zresztą przyszły mąż, który zapewniał Brytyjkę, że jest piękna i jemu się podoba. Jej znajomi i rodzina próbowali wywrzeć na niej presję i namówić na odchudzanie, ale bez skutku.

 

Angela nie robiła więc nic, co mogłoby zmienić jej wygląd. Po pracy (biurowej, siedzącej) wracała do domu, gotowała obiad, a czas wolny spędzała na kanapie przed telewizorem.

W szczytowym momencie swojej otyłości Angela ważyła ponad 82 kg.

Pięć lat temu odwiedziła ja bliska znajoma, która znacząco schudła. Zaintrygowana metamorfozą kobieta, postanowiła także spróbować. - Skoro JEJ się udało, to i ja dam radę - pomyślała.

Zobacz wideo

Mądry sposób

Sposobów na schudnięcie zaczęła szukać w Internecie. Zamiast przechodzić na niesprawdzone diety i fundować sobie efekt jo-jo, zmieniła nawyki. Zaczęła jeść częściej, ale jej posiłki stały się zdrowsze, a porcje mniejsze. Kiedy zobaczyła, że waga drgnęła, poczuła wiatr w żaglach i do diety dołączyła ćwiczenia fizyczne.

 

Nie porywała się jednak z motyką na słońca - rozważnie dobrała wysiłek do swoich możliwości. Jak wspomina, wstydziła się swojego wyglądu i zdecydowanie nie czuła na siłach na pokazywanie w klubie fitness czy na siłowni.

Najpierw zaczęła więc codziennie przez godzinę - bez względu na pogodę - chodzić po parku. Do parku zawoził ją mąż samochodem - nie przyłączał się jednak do aktywności - wolał spędzać czas w aucie.

 

Kiedy Angela straciła kolejne kilogramy przyspieszyła tempo wysiłku, a marsz zastąpił trucht. Po ośmiu miesiącach zdecydowała, że jest gotowa zacząć ćwiczenia na siłowni.

Zobacz wideo

Mąż na "nie"

Za nowym trybem życia poszły nowe nawyki, dieta, plan dnia. Ani mąż, ani syn Crickmore nie byli zainteresowani zmianą swoich życiowych przyzwyczajeń. Angela, dbając o swoją formę zdecydowała, że skoro panowie nie chcą odżywiać się tak jak ona, czyli zdrowo, będą sobie musieli sami gotować. Jak powiedziała, tak też zrobiła. I wciąż chudła - średnio 4 kg miesięcznie.

Wraz ze spadkiem wagi, kobieta stała się hiperaktywna, pełna życia i pomysłów. Telewizor przestał być dla niej źródłem relaksu i przyjemności. Mąż nie pochwalał tej zmiany. W ich związku pojawiały się kolejne pęknięcia i rysy. Mężczyzna wolał swoją dawną żonę, nowa oczekiwała zbyt dużego zaangażowania, wysiłku i aktywności.

Po dziewięciu latach małżeństwa para ostatecznie rozwiodła się. Angela bezpośrednio za rozpad pożycia obwinia swój zdrowy tryb życia. Chociaż jest jej smutno i cierpi, nie zatrzymuje się. Nowa "ja" dała jej nowe możliwości. Kobieta zrobiła dyplom z dietetyki sportowej i szkoli się na zostanie trenerem fitness. A miłość? Na pewno znajdzie drogę do Angeli.

Więcej o: