Te zdjęcia udowadniają, że samymi ćwiczeniami i dietą nie każda kobieta wróci do formy po ciąży [ZDJĘCIA]

"Przejdziesz na dietę, porządnie poćwiczysz i kilogramy, które wrzuciłaś po ciąży, same znikną" - mówią mądre głowy. Czyżby? Ta kobieta biega zawodowo maratony, a dawnej sylwetki nie odzyska żadnymi ćwiczeniami.

Wydaje wam się, że każda kobieta po czterech tygodniach od urodzenia dziecka, jeśli tylko bardzo zechce i się postara, będzie gotowa zaprezentować światu ciało szczuplejsze niż przed ciążą? No to źle Wam się wydaje.

Większość z nas nie jest Heidi Klum i potrzebuje na to więcej czasu, a część nigdy nie będzie wyglądała tak, jak kiedyś. Bo ciąże zmieniają ciało, ba, mają ogromny wpływ na kobiecy organizm i potrafią zostawić je w stanie absolutnej demolki.

O tym właśnie pisze i pokazuje na swoim przykładzie Stephanie Rothstein Bruce, profesjonalna biegaczka startująca w dystansie na 10 kilometrów.

Szczupła Steph, widok z tyłuSzczupła Steph, widok z tyłu Fot.Instagram.com/stephrothstein Szczupła, wysportowana Steph, ale to widok z tyłu. Fot. Instagram.com/stephrothstein

Sześciopak zamiast fałdek

Stephanie Rothstein Bruce ma 32 lata i dwóch synków - dwuletniego i półrocznego. Zawodowo zajmuje się bieganiem. Ciąże zaplanowała na czas między olimpiadami, tak, żeby zdążyć przygotować się do kwalifikacji do amerykańskiej drużyny narodowej.

Stephanie z synkamiStephanie z synkami Fot.Instagram.com/stephrothstein Stephanie z synkami. Fot. Instagram.com/stephrothstein

Ciąże potrafią być łagodne dla przyszłych mam, potrafią także zdemolować ich ciała - jak tornado. Reguł brak. Z opowieści Stephanie wynika, że znalazła się w tej drugiej kategorii. Jak widać na zdjęciach, kobieta nie miała zbyt grubej podściółki tłuszczowej - jej ciało to mięśnie pokryte cienką warstwą skóry.

W ciąży wyglądała jakby połknęła piłkę. W obydwu pojawiły się jej wokół pępka rozstępy, a rozciągnięta skóra straciła swoją elastyczność. Po sześciu tygodniach od drugiego porodu miała już widocznie zarysowane mięśnie brzucha i "placek" pomarszczonej skóry na jego środku.

Rozciągnięta skóra na brzuchu. Fot. Instagram.com/stephrothstein

Zresztą wygląd brzucha to nie wszystko. "Biegam półmaratony w tempie 5:20, a i tak zdarza mi się popuścić siku w majtki" - szczerze obnaża efekt dwóch ciąż. Niewiele kobiet mówi otwarcie o problemie wysiłkowego nietrzymania moczu - skutku ubocznego bycia w ciąży. Stephanie w ciążach rozeszły się także mięśnie proste brzucha (ponowne złączenie może zając nawet rok).

- Kiedy patrzę w dół, widzę blizny po rozstępach, które już nie znikną, mięśnie brzucha, które się jeszcze wzmocnią, silne nogi i stopy, które są gotowe latać.

Brzuch widziany z góryBrzuch widziany z góry Fot.Instagram.com/stephrothstein Brzuch widziany z góry, mocne nogi i chętne do biegu stopy. Fot. Instagram.com/stephrothstein

Stephanie pokazuje pociążowe ciało, ale skupia się na jego funkcjach użytkowych - sile, kondycji, szybkości i sprawności. Owszem, żałuje, że nie będzie już takie jak kiedyś, ale jak zapewnia, cel, czyli dwójka zdrowych dzieci, wart był poświęcenia.

Zobacz wideo
Więcej o: