Nici dentystyczne to strata czasu i pieniędzy? "Mogą być nieskuteczne"

Ostatnie doniesienia prasowe sugerują, że nici dentystyczne nie działają. Internet aż huczy od domysłów. Czy powinniśmy zrezygnować z nici, które były dotychczas rekomendowane przez niemalże każdego dentystę?

Według powszechnego mniemania używanie nici dentystycznych jest dla naszych zębów zbawienne. Większość dentystów, podobnie jak - do niedawna - instytucje rządowe odpowiedzialne za zdrowie publiczne w USA, rekomendowało ich używanie. Ale amerykańska agencja prasowa Associated Press nabrała podejrzeń i wszczęła dziennikarskie śledztwo, na skutek którego, nici znalazły się na cenzurowanym.

Rząd USA zalecał używanie nici od 1979 roku. Zgodnie z prawem jednak oficjalne rekomendacje wymagają naukowych dowodów. W zeszłym roku Associated Press skierowała pytanie o takowe do odpowiednich organów rządowych. W efekcie wśród najnowszych państwowych rekomendacji zdrowotnych zabrakło właśnie... nici dentystycznych. Czyżby biedne nici rzeczywiście nie miały nic na swoją obronę?

Na tropie nici

Associated Press prześledziła badania z ostatnich dziesięciu lat. W 25 artykułach z czołowych pism dentystycznych można przeczytać, że wszystkie przeprowadzane badania są niewiarygodne i raczej słabej jakości. Nie udowodniono, że nici rzeczywiście zapobiegają próchnicy. Wygląda na to, że nie ma badań, które dowiodłyby jednoznacznie skuteczności nici. Te, które były "za", robiono na małej grupie doświadczalnej, z wykorzystaniem przestarzałych metod.

Damien Walmsley, czołowy brytyjski dentysta, zaznaczył w internetowym wydaniu The Guardian, że "ludziom należy przypomnieć o podstawach - używanie nici dentystycznych do nich nie należy".

Jeśli nie nici, to co?

Przede wszystkim - regularne zębów. To mus i podstawa, o której nie można zapominać. Ważniejsza od ilości jest tu jednak jakość. Myj zęby skrupulatnie, ale nie za mocno, trzymając szczoteczkę pod kątem około 45 stopni. Dwa lub trzy mycia dziennie w zupełności wystarczą. Szczoteczkę zmieniaj maksymalnie co 3 miesiące.

Nie wszyscy mają w uzębieniu odstępy, które pozwalają na doczyszczanie zębów nićmi. Warto zainteresować się w takim wypadku szczoteczkami międzyzębowymi. Jest ich cała masa - mają różne kształty, kolory i zastosowania. Szczoteczki międzyzębowe są zbawienne dla osób noszących aparaty ortodontyczne. Cieniutkie włoski dotrą wszędzie! Średnia cena szczoteczki w Internecie to kilkanaście złotych.

.. Szczoteczka międzyzębowa i wkłady do niej / Fot. Hamikus / iStock

Elektryczna szczoteczka to trochę droższa zabawa, ale można spróbować. Przed zakupem najlepiej poczytać recenzje i opinie użytkowników. Według badań z 2014 roku "automatyczne" czyszczenie zębów jest o 21 proc. skuteczniejsze w walce z próchnicą niż szczotkowanie tradycyjne. Zapalenie dziąseł było przez szczoteczkę elektryczną zwalczane efektywniej o 11 proc. od szczotki manualnej.

Trzymasz szczoteczkę do zębów na umywalce lub w kabinie prysznicowej? To błąd!

Istnieją również irygatory do jamy ustnej. Irygator wypuszcza strumień wody pod ciśnieniem, który ma docierać do zakamarków naszego uzębienia. Wodę w nim można mieszać np. z płynem do płukania ust. Strumienie da się regulować. Brzmi zachęcająco, ale to droga opcja (najtańsze, stacjonarne, powyżej stu złotych; średnia cena standardowych irygatorów wynosi około 300 złotych).

Jaki z tego morał?

Jeżeli nici dentystyczne dobrze wam służą, nie porzucajcie ich tylko dlatego, że tak radzi znana agencja prasowa. Wciąż nie ma przecież jednoznacznych dowodów na nieskuteczność nici.

Najważniejsze, żeby zęby były zdrowe i zadbane. Zastanów się, czy nie używasz nici z przyzwyczajenia. Zwróć uwagę na ich działanie. Jeśli okaże się niewystarczające - wciąż cierpisz na zapalenie dziąseł, a próchnica postępuje - spróbuj alternatyw!

Źródło: Associated Press, The Guardian, Cochrane Oral Health Group

Zobacz także: