97 procent jej ciała pokrywały zmiany skórne. Nie załamała się i postanowiła przekuć to w sukces

Gdy miała 13 lat, na jej skórze zaczęły pojawiać się chorobowe zmiany. Wszystko przez stres związany z tragedią w rodzinie. Teraz ma plan na siebie i wykorzystuje swoją chorobę do zrobienia kariery.

Giorgia Lanuzza mieszka w Anglii. Jako nastolatka straciła ojca, który zginął w wypadku samochodowym. Ta tragedia diametralnie zmieniła jej życie. Bardzo kochała ojca i to w nim miała największe oparcie. Długotrwała trauma wpłynęła na stan zdrowia Giorgii. Na jej ciele pojawiły się czerwone plamy. Skóra złuszczała się i bardzo ją swędziała. Doszło do momentu, w którym 97 procent jej ciała pokrywały zmiany skórne.

Dermatolodzy stwierdzili, że Giorgia cierpi na silną łuszczycę, która jest nieuleczalna i wynika z długotrwałego stresu. To jeszcze bardziej ją załamało. Wstydziła się tego, jak wygląda i miała dość głupich komentarzy na swój temat. Po 11 latach Lanuzza postanowiła zmienić swoje życie.

Zaczęła od nastawienia i zaakceptowała to, jak wygląda. Stworzyła portfolio, w którym prezentuje swoje ciało m.in. w bikini. Przed obiektywem pokazała nie tylko zgrabną figurę, lecz także ukrywane dotąd rany łuszczycowe. Ma ogromny apetyt na sławę. Chce zostać modelką, inspiruje ją Winnie Harlow, która mimo bielactwa zawojowała świat mody.

 

Trzymamy mocno kciuki!

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
97 procent jej ciała pokrywały zmiany skórne. Nie załamała się i postanowiła przekuć to w sukces
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl