"Leczenie bez antykoncepcji hormonalnej", bo... sumienie nie pozwala. Post tej przychodni zbulwersował pacjentki

Potrzebujesz recepty na tabletki antykoncepcyjne? Sprawdź, czy lekarz nie podpisał klauzuli sumienia, do wyboru są inni - post z takim przesłaniem zamieściła na swoim profilu jedna z warszawskich przychodni. "Rezygnuję z waszych usług" - odpisało wiele pacjentek. Przychodnia szybko przeprosiła.

Kiedy ludzie zobaczyli post, jaki warszawska przychodnia ginekologiczno-położnicza "Babka Medica" udostępniła na swoim profilu, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Personel poinformował, że pacjentki, które zamierzają zapisać się do lekarza w celu uzyskania recepty na tabletki antykoncepcyjne, muszą najpierw sprawdzić, czy przepisanie środków jest zgodne z... sumieniem ginekologa:

Pragniemy poinformować, że w Babka Medica przyjmuje ponad 100 lekarzy różnych specjalności. Kilku z nich korzysta z przysługującego im prawa, według którego mogą powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z ich sumieniem.

Co to za klauzula?

Klauzula sumienia jest regulacją prawną wprowadzoną w 1996 r. Zgodnie z nią lekarz ma prawo odmówić wykonywania świadczeń medycznych niezgodnych z jego sumieniem. Należy zaznaczyć, że w wąskim rozumieniu termin "świadczenie medyczne" oznacza badanie diagnostyczne lub operację. Odmowa wydania recepty przez lekarza wciąż jest kwestią kontrowersyjną. Lekarz powołujący się na tę klauzulę ma obowiązek wskazać pacjentowi inne możliwości uzyskania lekarskiej opieki.

"Pan X antykoncepcji nie wypisuje"

Jak pacjentki dowiadują się o poglądach danego lekarza z przychodni "Babka Medica"? Wystarczy, że wejdą na stronę internetową przychodni i przejrzą profile pracowników. Podczas rejestracji recepcjonistka informuje także, czy dany lekarz podpisał klauzulę sumienia. Na profilu jednego z ginekologów w podpunkcie "Zakres usług" można przeczytać:

Leczenie niepłodności, prowadzi konsultacje tylko dla par małżeńskich, metody rozpoznawania płodności z wyłączeniem antykoncepcji hormonalnej.

Co ciekawe, oprócz tego, że pacjentki nie mogą liczyć na przepisanie antykoncepcji hormonalnej, także pary w związkach partnerskich starające się o dziecko nie znajdą pomocy u tego ginekologa.

"To skandal"

Odzew na post był bardzo duży. Po jego przeczytaniu wiele pacjentek zadeklarowało, że wypisze się z przychodni. Komentujący zwracali też uwagę na to, że "Babka Medica" to prywatny zakład, który, mając możliwość wyboru pracowników, nie powinien decydować się na tych odmawiających świadczenia części usług. Poza tym przypominali o innych, niż zabezpieczanie przed niechcianą ciążą, zastosowaniach antykoncepcji hormonalnej, :

A jeśli środki antykoncepcyjne pomagają przy leczeniu PCOS? Jeśli są ratunkiem od comiesięcznych bóli? Żałosna klinika i żałosne wyjaśnienia. Tacy 'lekarze' z automatu powinni tracić prawo wykonywania zawodu.
Ja też rezygnuję z usług Waszej przychodni. Miałam Was za otwarte, prokobiece miejsce. Zatrudnianie w XXI wieku lekarzy, którzy sugerują, że antykoncepcja ma jakiś związek z sumieniem, jest nieporozumieniem.
Droga Babko Medica. Ja Was uświadomię w innej kwestii prawnej: w polskim prawie nie ma już obowiązku pracy. Nie ma też przymusu zatrudniania pana X. W naszym kraju wciąż panuje zasada swobody zawierania umów. Uświadamiam więc: wy wcale nie musicie mieć problemu z szukaniem innych lekarzy dla pacjentek. Wy po prostu nie musicie z tymi lekarzami pracować.

Bez komentarza nie pozostawiono też zastrzeżenia jednego z lekarzy o tym, że przyjmuje wyłącznie małżeństwa:

A gdzie w ustawie jest prawo do odmowy pomocy nie-małżeństwom? Czy trzeba panu, który prowadzi konsultacje dla par małżeńskich, przedstawić akt ślubu?

Ze względu na lawinę nieprzychylnych komentarzy dotyczących opublikowanego posta przychodnia zdecydowała się na jego aktualizację i dodanie przeprosin, zaznaczając przy tym, że profil "Babka Medica" "nie jest właściwym miejscem do dyskusji o obowiązującym w Polsce prawie".

A wy, co sądzicie o postępowaniu personelu warszawskiej przychodni?

To też może cię zainteresować:

"Dziecko z in vitro" - wpisali w książeczce zdrowia dziecka. Oburzeni rodzice odwołali się do rzecznik

Tego nie wiedziałaś o antykoncepcji - 5 ciekawostek