Klauzula sumienia w prywatnej przychodni? Lekarka z CZD dolała oliwy do ognia

Rezydentka z Centrum Zdrowia Dziecka zabrała głos w sprawie "Babka Medica" i klauzuli sumienia, broniąc stanowiska przychodni. Udzieliła też wywiadu, w którym antykoncepcję nazwała "nieodpowiedzialnością". Wielu komentujących nie kryje oburzenia.

Jeszcze nie zdążyła ucichnąć pierwsza dyskusja pod postem przychodni "Babka Medica", a już awantura rozgorzała na nowo - i to za sprawą jednej komentującej.

Przypomnijmy: większość ludzi negatywnie odniosła się do informacji o tym, że warszawska prywatna przychodnia zatrudnia lekarzy, którzy nie wypisują recept na antykoncepcję hormonalną, ponieważ podpisali klauzulę sumienia.

Nie wszyscy skrytykowali stanowisko Babka Medica. Jedną z osób, które stanęły w jej obronie, jest Malina Świć, genetyczka z warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka, którą zawodowo interesuje m.in. przeprowadzanie badań prenatalnych.

"Antykoncepcja sprzyja rozpasaniu"

(...) popieram to, że zakład pracy szanuje klauzulę sumienia. Nie można zmuszać do niegodziwych działań

- napisała lekarka pod postem przychodni.

Słowa genetyczki wywołały ostrą reakcję wielu osób.

Centrum Zdrowia Dziecka, czy takie są poglądy wszystkich waszych rezydentów? Czy pozwalacie, aby w pracy uznawali wyższość swoich poglądów nad wiedzą?

- dopytywali niektórzy komentujący post.

Pytali też, czym według lekarki są "niegodziwe działania".

Wymierzone przeciw życiu, jak pigułki poronne czy wkładki wewnątrzmaciczne, albo sprzyjające rozpasaniu i nieodpowiedzialności, jak antykoncepcja

- odpowiedziała Świć.

"Skandal!"

Screeny posta Świć udostępnił fanpage Seksizmu naszego powszedniego.

Sprowokowały one ludzi do kolejnych komentarzy:

Skandal, że taka osoba pracuje jako lekarz rezydent w centrum CZD! Wykonuje badania kliniczne dzieci!
Przerażające, że ta pani robi specjalizację z genetyki klinicznej, czyli będzie się zajmowała np. badaniami prenatalnymi kobiet.
Mnie najbardziej zdziwiło stwierdzenie, że stosowanie antykoncepcji jest nieodpowiedzialne... Ja naiwna, myślałam, że to odwrotnie.

"Nikt nie ma obowiązku przychodzić do mnie"

Lekarka udzieliła wywiadu serwisowi MamaDu. Na pytanie dziennikarki dotyczące tego, czemu lekarze mają problem z wypisywaniem recept na antykoncepcję hormonalną oraz zmuszają kobiety do rodzenia dzieci, które nie mają szans na przeżycie, genetyczka odpowiedziała:

Tabletki nie są pewne. Jest to mentalność seksu bez konsekwencji, bardzo niebezpieczna. A chore dziecko można przekazać do adopcji.

Zamiast antykoncepcji - brak seksu

Lekarka podsumowała także negatywne komentarze ludzi, które pojawiły się pod jej wpisem na Facebooku. Uznała, że wynikały one ze "spaczonej mentalności antykoncepcyjnej". Według doktor Świć kobiety przyjmują nadmiernie roszczeniową postawę, kiedy chodzi o antykoncepcję hormonalną. Uważają, że ona im się należy, choć genetyczka uznaje tę metodę za niemoralną i niezdrową, ponieważ przed niechcianą ciążą można się też zabezpieczyć... powstrzymując się od seksu.

Lekarka przypomniała, że tak samo jak osoby niezgadzające się z jej poglądami nie muszą korzystać z jej usług, tak ona nie musi brać udziału w działaniach, które uważa za nieetyczne.

CZD: "To prywatne poglądy Pani Maliny Świć"

Na oficjalnym profilu facebookowym Centrum Zdrowia Dziecka również pojawiły się komentarze ludzi podchodzących z dystansem do poglądów genetyczki. Użytkownicy domagali się, by personel CZD zabrał głos w tej sprawie.

Instytut poinformował w krótkim komentarzu, że odżegnuje się od słów swojej pracownicy:

Instytut oświadcza, że przedstawione poglądy są prywatnymi poglądami Pani Maliny Świć.

To też może cię zainteresować:

"Leczenie bez antykoncepcji hormonalnej", bo... sumienie nie pozwala. Post tej przychodni zbulwersował pacjentki

"Dziecko z in vitro" - wpisali w książeczce zdrowia dziecka. Oburzeni rodzice odwołali się do rzecznika