Za tym zdjęciem pary nowożeńców stoją duże emocje. Nawet fotograf się popłakał [FOTO]

Jak zrobić idealne zdjęcie ślubne? Wygląda na to, że ta sztuka udała się Jamesowi Dayowi, który w trakcie sesji Adriana i Roslyn postanowił zadziałać inaczej niż zwykle. Efekt jego pracy zachwycił nie tylko ich samych, ale też dziesiątki tysięcy internautów.

Ślub dwojga kochających się ludzi to dla nich (i ich bliskich) wspaniałe i radosne przeżycie. Skąd więc łzy na twarzy Roslyn pozującej razem ze swoim świeżo upieczonym mężem?

Wyjaśnia to Australijczyk James Day, który jest za nie pośrednio odpowiedzialny. Jako profesjonalny fotograf, który zrobił już niejedną ślubną sesję, w trakcie tej poświęconej Adrianowi i Roslyn postanowił zadziałać inaczej niż zwykle.

Zamiast skupić się - tak, jak to robił zazwyczaj - na wykorzystaniu nastrojowego światła i zachodzącego słońca, w pewnym momencie podszedł do pary i poprosił, by zamiast pozowania i ustawiania się pod jego wizję po prostu "cieszyli się pierwszym wspólnym zachodem słońca jako mąż i żona".

Zadziałało. Fotograf wspomina, że zaczęli się obejmować i okazywać sobie szczerą czułość w "sposób o wiele piękniejszy, niż on sam kiedykolwiek mógłby wymyślić".

Magiczny moment

Ale prawdziwie magiczny moment, który zaowocował "idealnym ślubnym zdjęciem", nadszedł dopiero w momencie, kiedy James zwrócił się do Adriana:

Mam do ciebie pytanie, ale chciałbym, żebyś odpowiedział na nie Roslyn, a nie mnie. Z miliardów ludzi na świecie wybrałeś właśnie ją, by spędzić z nią resztę swojego życia. Możesz jej opowiedzieć, dlaczego?

Pan młody posłuchał swojego fotografa, który dzięki temu stał się świadkiem tego, jak dosłownie w moment twarz Roslyn zaczęła się zmieniać pod wpływem emocji. Tych najpiękniejszych, bo wywołanych słowami będącymi dowodem szczerej i głębokiej miłości, a przy tym tak silnych, że jedyną możliwą reakcją na nie jest płacz.

Ona płacze, on płacze, wszyscy płaczą

Wzruszenie młodej mężatki i spływające po jej policzkach łzy okazały się tak przejmujące, że jej reakcja udzieliła się nawet doświadczonemu fotografowi. James otwarcie przyznał się na swoim facebookowym profilu, gdzie zamieścił ślubne zdjęcie Adriana i Roslyn, że na ten widok sam zapłakał.

Zresztą nie tylko on. Uchwycony przez niego moment poruszył też dziesiątki tysięcy internautów, z których spora część również wyznała, że "uroniła łezkę".

Nie zabrakło też gratulacji i zachwytów - w tym od innych profesjonalnych fotografów, według których wykonał "świetna robotę". O tym, że Jamesowi faktycznie udało się zrobić szczere, pełne emocji i romantyzmu zdjęcie, najlepiej świadczy chyba fakt, że wśród niemal 10 tys. komentarzy trudno znaleźć jakikolwiek negatywny - a to niemały wyczyn.

Zobacz też:

Nieznajoma złośliwie skrytykowała jego dziewczynę. Nie pozostał jej dłużny, a jego reakcja była przeurocza

Kobiety nago i w brokacie? Aż trudno uwierzyć, że pomysł na tę sesję powstał z zainteresowania... bielizną

"Co bym zmienił? Nic. Cofnąłbym czas, żeby nic nie zmieniać". Zbigniew Wodecki obchodzi 67. urodziny