Blogerka zapozowała z mokrą plamą między nogami. Tłumaczenie? "To moje ulubione zdjęcie, pokazuje prawdę"

Fitnessowe blogerki z Instagrama zasadniczo dzielą się na dwie grupy. Te, które zawsze - nawet po wycisku na siłowni - wyglądają idealnie i te, które pokazują, że prawda wygląda zupełnie inaczej.

Rozmazany tusz, potargane włosy, brud i plamy z potu - to nie jest wygląd, jakim większość osób chciałaby się chwalić publicznie. Ale nie Jess, która na Instagramie funkcjonuje jako "Planking for pizza", czyli w wolnym tłumaczeniu "deska (rodzaj ćwiczeń - przyp. red.) za pizzę".

Amerykanka regularnie ćwiczy, ale nie zamierza udawać, że wygląda perfekcyjnie. Zamiast tego pokazuje "po równo" swoje mocne i te słabsze strony.

 

Teraz zdecydowała się na kolejny odważny krok, do którego zachęca inne ćwiczące kobiety. Opublikowała zdjęcie po intensywnym treningu, na którym, zgodnie z własnymi słowami, "jest spocona. brudna i wygląda, jakby się posikała". Po co? Bo uważa, że warto się tym chwalić.

 

"Oczywiście, że mam lepsze zdjęcia, ale to jest moim ulubionym. Jest prawdziwe i pokazuje, o co faktycznie w tym wszystkim chodzi", wyjaśniła.

Trudno zresztą nie zauważyć szczerze uśmiechniętej, szczęśliwej twarzy blogerki. "Zdjęcie nie jest pozowane ani wymuszone. Emanuje beztroską i radością, że mogę być po prostu sobą. Pokazuje moje prawdziwe ja i to, jak się czułam w momencie jego robienia: szczęśliwa i wolna".

 

Jess zaczęła ćwiczyć, by być zdrowszą, silniejszą i smuklejszą. Osiągnięcie tego daje jej radość - tak, jak wycisk na siłowni, który zafundowała sobie przed zrobieniem tego zdjęcia. Jego publikacja okazała się dla niej tak wyzwalająca, że teraz radzi innym kobietom, by robiły to samo.

Sądząc po zachwyconych komentarzach, ma spore szanse na znalezienie naśladowczyń. Zwłaszcza, że części z nich dodała odwagi pokazując spocone okolice krocza - niektóre kobiety mają z tego powodu kompleksy i myślą, że ten "problem" dotyczy tylko ich:

Niesamowite. Sprawiasz, że czuję się lepiej ze swoimi niedoskonałościami, bo podkreślasz własne i nie masz z tym najmniejszego problemu
Ależ się cieszę, że ktoś w końcu wspomniał o poceniu w tych okolicach! To takie prawdziwe!
Jesteś inspirująca i przeglądam twoje posty, żeby znaleźć motywację. Dzięki tobie nauczyłam się, jak bardziej kochać swoje ciało

Was też Jess przekonuje do tego, by przestać przejmować się wyglądem w trakcie i po ćwiczeniach i docenić? Dajcie znać w komentarzach.

Zobacz też:

Męczył ją nawet spacer. Teraz kiedy schudła ponad 108 kg, już nic jej nie zatrzyma [ZDJĘCIA]

Blogerka przestrzega przed "pułapką Instagrama": Nie miałam siły zwlec się z łóżka, a i tak szłam na siłownię

Zapach potu może być podniecający? "Dobieramy się pod względem wyglądu, intelektu i podświadomie - pod względem zapachu"