Bulwersująca kampania GIS-u. "Ofiara gwałtu jest głupią dziewczyną, bo nie pilnowała drinka?"

Kampania społeczna Głównego Inspektoratu Sanitarnego przypominająca kobietom o konieczności zachowania ostrożności na imprezach spotkała się falą krytyki. Główny zarzut? Seksizm i obarczanie kobiet odpowiedzialnością za gwałty.

Prosta grafika mająca na celu przypomnienie Polkom o zagrożeniu związanym z GHB, czyli tzw. pigułką gwałtu, wywoła skrajne reakcje wśród jej odbiorców.

Internauci komentujący post, w którym GIS poucza, że "mądra dziewczynka pilnuje drinka" podzielili się na dwa obozy. Jednych oburza forma i treść kampanii, inni uważają, że pierwsza grupa przesadza.

Większość przeciwników kampanii krytykuje seksistowskie podejście do tematu. Na plakacie kobiety są nazywane "dziewczynkami". Ponadto ostrzeżenie jest kierowane tylko do pań, jakby to one miały brać odpowiedzialność za to, że ktoś chce je skrzywdzić podając im pigułkę gwałtu.

Czyli kobieta, która padnie ofiarą gwałtu po pigułce jest po prostu 'głupią dziewczyną', bo nie pilnowała drinka?
Dziewczynka? Dziewczynki chodzą do pubów? Trochę szacunku dla kobiet. A może to chłopców powinno się inaczej wychowywać i karać za gwałt/próbę gwałtu?
Drinki, pigułki i ubrania nie gwałcą, tylko gwałciciel, który podejmuje decyzje o przestępstwie. Chyba W OGÓLE nie rozumiecie tematu, jeśli każecie kobietom pilnować drinków. A może tak potępić gwałcicieli?
Gdzie wasza kampania apelująca do mężczyzn, żeby pilnowali samych siebie i nie gwałcili? Żenujący przykład obwiniania ofiar, wstydźcie się

Choć negatywne komentarze zdecydowanie przeważają, część internautów nie rozumie argumentów krytyków kampanii GIS-u.

Nie rozumiem oburzenia... oczywiście, że idealnie by było, jakby psychole nie chodziły po świecie, ale ta grafika mówi tylko o nie zostawianiu drinka na barze! Nie o niechodzeniu na dyskoteki czy unikaniu alkoholu! I myślę, że jest super, bo naprawdę może wielu pomóc uniknąć tragedii...
A ja przekornie zapytam, czy na prawdę wierzycie, że jak ktoś jest takim degeneratem, aby stosować pigułkę gwałtu, to przejmie się kampanią jakąś? Dlatego przypominanie Paniom o niebezpieczeństwie jest smutne, ale konieczne. Pomijam przekaz.
Bardzo fajna i przemyślana kampania. Teksty o kierowaniu kampanii do mężczyzn nie mają sensu. Jeśli ktoś jest normalnym facetem, to gwałt nie przyjdzie mu nigdy do głowy. A jeśli jest zwyrodnialcem, to żadna kampania nie wybije mu z głowy takich pomysłów! Wtedy trzeba ostrzegać dziewczyny. Brawo!

O komentarz w sprawie zamieszania wokół postu Głównego Inspektoratu Sanitarnego poprosiliśmy też samych urzędników. Czekamy na ich odpowiedź.

GHB - co to jest?

Obok rymowanego sloganu i towarzyszącej mu grafiki imprezowiczki w poście GIS-u pojawiło się też ostrzeżenie: "GHB - pigułka gwałtu - nie ma smaku ani zapachu, powoduje omdlenie i okresową utratę pamięci. Jej ofiara może zostać zgwałcona lub okradziona".

Z wyjątkiem omdleń, które mogą, ale nie muszą się zdarzyć, odpowiada ono efektom, jakie wywołuje GHB, czyli kwas gamma-hydroksybutanowy. To substancja psychoaktywna, który początkowo służył jako antydepresant i lek do walki z bezsennością, bywa też stosowana jako pomoc przy leczeniu alkoholizmu i narkolepsji.

Ze względu na swoje właściwości - dodany do napoju jest niewyczuwalny i zaczyna działać szybko - stał się narzędziem w rękach gwałcicieli, złodziei i szantażystów. W Polsce jego wytwarzanie i posiadanie jest nielegalne - wyjątkiem jest sytuacja, w której GHB jest składnikiem leku przepisanego przez lekarza lub stanowi on przedmiot naukowych badań.

Zobacz też:

Niższy "paragon dla męża, żeby nie krzyczał" - sklep zażartował, że ma taką opcję. Nas nie śmieszy

"Zostawcie lajka i pomóżcie ślicznotkom dostać staż". Konkurs bikini miał wyłonić stażystkę w elektrowni

Mężczyzna też może być ofiarą pigułki gwałtu! Jak się chronić przed tym zagrożeniem?

Więcej o: