Matka skrytykowała żonę blogera za nieposprzątany dom. On stanął w obronie partnerki

Dom Clinta nie jest sterylny. Panuje w nim porządek, ale często dzieci zostawiają swoje zabawki na wierzchu, a w kuchni czekają niepozmywane naczynia. Mama blogera nie mogła zrozumieć, że jej synowa nie potrafi nad tym zapanować.

Clint Edwards to autor bloga No Idea What I'm Doing: A Daddy Blog i ojciec trójki dzieci, które ma z ukochaną żoną, Mel. Często pozornie zwykłe rozmowy inspirują go do napisania postów dotyczących rodzicielstwa i związków damsko-męskich. Tak było w wypadku ostatniej telefonicznej rozmowy z jego mamą, która zapytała Clinta, czy nie przeszkadza mu to, że Mel nie utrzymuje domu w czystości. Jak wyjaśnił bloger, matką nie kierowała złośliwość, lecz zwykła ciekawość.

Twój dom twoją wizytówką

Na początku Clint nie wiedział, co odpowiedzieć. Nigdy nie zastanawiał się nad tym, jak czysty jest jego dom. Kiedy rozejrzał się dookoła, zauważył porozrzucane zabawki dzieci, papiery leżące na biurku. Zaczął myśleć o tym, co sprowokowało mamę do zadania takiego pytania. Matka Clinta wychowywała się w czasach, kiedy ludzie wyrabiali sobie opinię o kobiecie na podstawie tego, jakimi były gospodyniami domowymi. Bloger przypomniał też sobie słowa swojego ojca, które ten często mu powtarzał: "O kobiecie możesz dużo dowiedzieć się po tym, jak prowadzi dom". 

"To ważniejsze niż czysty dom"

Clint nigdy nie podzielał zdania ojca. Zawsze wiedział, że będzie tworzył związek partnerski, polegający m.in. na dzieleniu się obowiązkami. Bloger nie ma nic przeciwko zmywaniu naczyń, odkurzaniu czy sprzątaniu po dzieciach. Mel ujęła go swoim charakterem: "Patrzyłem na to, czy podoba mi się to, co ona ma do powiedzenia. Myślałem o tym, jak się przy niej czuję. O tym, że dużo się uśmiecha. Lubiłem to. Myślałem o tym, jaka ona jest urocza, troskliwa i jaką będzie matką dla moich dzieci".

W końcu Clint odpowiedział mamie:

Nie brałem ślubu po to, żeby mieć czysty dom. Wziąłem je dlatego, że Mel wyglądała na kogoś, z kim mógłbym spędzić całe życie.

Po drugiej stronie słuchawki na chwilę zapadła cisza. W końcu mama blogera odpowiedziała: 

Cóż... To chyba ważniejsze niż czysty dom.

Na post zareagowało ponad 6 tysięcy osób. Doczekał się on prawie tysiąca udostępnień i ponad 300 komentarzy, w których chwalono odpowiedź blogera: "Uwielbiam twoją przemyślaną odpowiedź. Okazałeś szacunek obu kobietom. Dobra robota!".

To też może cię zainteresować:

Tata spaceruje z córką na szelkach. "Uprząż to zło"? Pytamy pedagoga

"Uśmiech prosecco" to nie komplement. Dentyści ostrzegają: Wino z bąbelkami rujnuje zęby

Jak się witać, gdy inni siedzą przy stole? Ekspert od savoir-vivre wyjaśnia

Więcej o: