"Jak długi ma być łańcuch, do którego należy przypiąć kobietę w kuchni?" Żenujący konkurs polskiej księgarni

Księgarnia Nike postanowiła wypromować książkę Anny Dziewit-Meller konkursem. Wygrać miała osoba, która poprawnie odpowie na pytanie o "optymalną długość łańcucha dla kobiety w kuchni". Poprosiliśmy pracowników sklepu o komentarz.

Księgarnia Nike ogłosiła dziś na swoim facebookowym profilu konkurs, który pozostanie nierozstrzygnięty, bo post z informacją o nim został już usunięty.

Ludziom wyraźnie nie spodobało się konkursowe pytanie o to, "jakiej długości powinien być optymalny łańcuch, do którego należy przypiąć swoją kobietę w kuchni".

Seksistowskie pytanie konkursowe spotkało się z jednoznaczną krytyką internautówSeksistowskie pytanie konkursowe spotkało się z jednoznaczną krytyką internautów fot. Screen/facebook.com/Księgarnia-Nike

Zamiast na nie odpowiadać, wszyscy skupili się na krytyce pomysłu, który miał wypromować nową książkę Anny Dziewit-Meller, "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy".

Nie, to jest niemożliwe. Pracownik od fejsa wam się chyba upił albo do kompa dorwał mu się jakiś dwunastolatek
Co trzeba mieć w głowie, żeby wpaść na taki pomysł?
Żal. Żenada. Bo na pewno nie żart
Czy Państwo do szczętu oszaleli? Co to ma znaczyć?

Pozytywnych opinii zabrakło. Nikomu nie spodobało się, że książkę dla dzieci, która zawiera biogramy wybitnych Polek, księgarnia promuje seksistowskim pytaniem.

Poprosiliśmy jej pracowników o komentarz. Tak brzmi oficjalne stanowisko księgarni, które zostało również opublikowane na Facebooku:

Państwa oburzenie dotyczące naszego konkursu na temat polskich bohaterek i buntowniczek przywraca nam wiarę w człowieka po antysemickich komentarzach w poprzednim poście o literaturze żydowskiej... Wszystkich urażonych, w szczególności autorkę, przepraszamy. Pytanie konkursowe miało być żartem z przymrużeniem oka, niestety nie przewidzieliśmy, że może on nie zostać zrozumiany.

Pracownik, z którym się kontaktowaliśmy, dodał również, że "w naszej księgarni pracują trzy osoby - dwie feministki i jeden feminista. I że jest nam przykro".

Zobacz też:

"Zostawcie lajka i pomóżcie ślicznotkom dostać staż". Konkurs bikini miał wyłonić stażystkę w elektrowni

Reklama nowego energetyka: zdrada, stringi i golizna. A odpowiedź producenta nie lepsza: Kobiety kochają testosteron

Gej siada naprzeciwko heteroseksualisty, katoliczka - feministki [ŁĄCZY NAS POLSKA, ODC. 1]

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
"Jak długi ma być łańcuch, do którego należy przypiąć kobietę w kuchni?" Żenujący konkurs polskiej księgarni
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl