ASMR, czyli "orgazm w głowie". Ekspert wyjaśnia, dlaczego dźwięki cięcia, szeptu i drapania mają tylu fanów

Fanów ASMR, czyli oglądania i słuchania, jak ktoś tnie karton nożyczkami, czesze włosy czy szepcze, stukając ołówkiem, jest coraz więcej. Coś, co dla jednych brzmi jak strata czasu, innych relaksuje tak, że zasypiają w kwadrans.

ASMR (z ang. autonomous sensory meridian response) to zjawisko polegające na odczuwaniu przyjemnych doznań, które są wywoływane przez konkretne bodźce słuchowe, wizualne, dotykowe czy zapachowe. Wrażenia, które im towarzyszą, są najczęściej opisywane jako "mrowienie w okolicach głowy i szyi oraz na całym ciele".

Czysta przyjemność

Nie trzeba jednak mieć dreszczy, by stwierdzić, że ASMR na nas zadziałało. W całej zabawie chodzi przede wszystkim o to, żeby się odprężyć i czuć przyjemność płynącą z obcowania z ulubionymi dźwiękami czy obrazami bez konieczności ich samodzielnego produkowania.

Robią to za nas vlogerzy, który prześcigają się w pomysłach na uszczęśliwienie swoich widzów i słuchaczy. Niektórzy specjalizują się w szeptaniu, inni wolą milczeć i nie pokazywać swojej twarzy albo robią to tylko częściowo.

Tak jak Soft Anna, czyli Polka, której mruczenia i stukania paznokciami po głowie manekina wysłuchało dotąd już ponad milion osób.

 

Najpopularniejsi twórcy materiałów ASMR na YouTubie to właśnie młode kobiety. Dlaczego? Trudno powiedzieć, ale niektóre panie zrobiły już z tego zajęcie na cały etat. Przykładem jest ASMR Darling, której filmiki mają po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów wyświetleń.

 

Jednak nie brakuje też anonimowych twórców, którzy oferują przeróżne treści, w tym również dość niszowe. Na przykład przyjemne dla oka mieszanie farb:

 

Albo "cięcie grubego papieru nożyczkami starego typu":

 

Okiem eksperta: ASMR jak medytacja

Dlaczego właściwie takie kojarzone z codziennymi czynnościami powtarzalne dźwięki czy obrazy relaksują? Zapytaliśmy o to eksperta w dziedzinie psychologii nowych technologii, Jakuba Kusia z wrocławskiego Uniwersytetu SWPS.

- Efektywność zjawisk ASMR można porównać - z odpowiednim marginesem - do wchodzenia w stan medytacji. Koncentrujemy się na czymś powtarzalnym, mantrycznym. Jest to też zjawisko charakterystyczne dla czasów, w których żyjemy - pełnych niepokoju i poczucia zagrożenia. Wsłuchanie się w dźwięk np. suszarki albo wiatraka przed snem po prostu uspokaja, pozwalając niektórym ludziom odpocząć od nerwowych myśli - wyjaśnia.

Czy psychologowie i naukowcy uznają skuteczność ASMR? Według Jakuba Kusia to wciąż niejasna kwestia. - Istnieje zbyt mało badań, aby móc się jednoznacznie wypowiedzieć na temat tego zjawiska. Warto jednak zwrócić uwagę, jak wiele osób korzysta z ASMR - sam ten fakt powinien dać nam do myślenia - zauważa.

Zagrożenia

Specjalista od psychologii nowych technologii wyjaśnił również, czy oglądanie lub słuchanie "asmrowych" filmików może być szkodliwe. - Z perspektywy psychologicznej jednym zagrożeniem, które mogę sobie wyobrazić, to popadnięcie w swoiste uzależnienie od takich nagrań. Jeżeli ktoś co wieczór korzysta z nich, żeby lepiej zasnąć, to w sytuacji, kiedy nie miałby do nich dostępu, po prostu nie będzie mógł zapaść w sen - podsumowuje.

Zobacz też:

16 kuriozalnie wyglądających przedmiotów, które mają poprawić urodę [ZDJĘCIA]

Jak zapamiętywać swoje sny i świadomie śnić? Przed pójsciem spać wystarczy powtarzać jedno zdanie