Porzucona na lotnisku suczka tygodniami czekała na właściciela. Ze zgryzoty "pękło jej serce"

Historia uroczej łaciatej suczki, którą opiekujący się weterynarze nazwali "Błąkającą się Chmurką" nie skończyła się dobrze. Chmurka porzucona na lotnisku zdechła, oczekując na swojego właściciela.
Zobacz wideo Shakira nie chodziła, więc właściciele chcieli ją uśpić

Nakrapiana w biało-czarne łatki Chmurka błąkała się samotnie po porcie lotniczym Palonegro, położonego niedaleko miasta Bucaramanga w Kolumbii, w nadziei, że pośród setek ludzi odnajdzie swojego właściciela.

Jak podaje Telegraph.co.uk, według świadków suczka przez miesiąc błąkała się po terminalu i obwąchiwała ludzi w poszukiwaniu swojego pana. Niestety bezskutecznie. Zdezorientowana Chmurka w końcu się poddała, zwinęła się w kłębek i położyła się w rogu pod ścianą.

Na widok smutnej Chmurki pasażerowie i pracownicy lotniska zatrzymywali się i przynosili suczce jedzenie i wodę, ale pies ze zgryzoty nic nie jadł. W końcu, ze względu na fatalny stan zdrowia, Chmurką zajęli się weterynarze.

Przypuszczamy, że Chmurka ma właściciela i dom, i została porzucona, bo za nic nie chciała opuścić lotniska.

W końcu Chmurkę przewieziono do schroniska. Suczka była wycieńczona i ledwo była w stanie utrzymać się na łapkach. Wciąż nie chciała jeść i pić. Jej stan był krytyczny. Weterynarze robili, co mogli, żeby ją odratować.

Suczce podawano dożylnie leki i pożywienie. Niestety Chmurka nie miała już woli życia. Zrezygnowana i pogrążona w apatii odeszła. Według weterynarzy smutek i głęboka depresja Chmurki były jedną z głównych przyczyn jej śmierci.

Więcej o:
Komentarze (79)
Porzucona na lotnisku suczka tygodniami czekała na właściciela. Ze zgryzoty "pękło jej serce"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jasio

    Oceniono 161 razy 137

    No i to jest powód do smutku i zadumy a nie Smoleńsk z przed 7 laty

  • ukw8087

    Oceniono 121 razy 99

    temu niby -właścicielowi Chmurki , wiernej Suczki , życzę jak najgorzej ...
    Żeby go Zły Los dopadł.

  • Gość: Veliciraptor

    Oceniono 90 razy 86

    To nie jest jedyny przypadek kiedy zwierzę uprzednio będące z człowiekiem doznaje od niego
    niegodziwości i porzucenia... w przypadku Chmurki to jest właśnie miłość w najprawdziwszym wydaniu... jako uczucie, żal zwierzątka i jego życia a człowiekowi który potraktował tak Chmurkę,
    życzę niespełnienia marzeń, a najlepiej żeby jego ktoś potraktował ,,jak psa''....

  • Gość: zbych

    Oceniono 58 razy 52

    psy umieraja z bezsensownej milosci do wlasciciela chociaz on jest GNOJ one widza w nim boga doswiadczenie

  • rodrigezoo

    Oceniono 55 razy 51

    Schroniska dla zwierząt pełne są takich Chmurek, Mruczków, Azorków....Zwierzęta to nasi bracia mniejsi, a człowiek uczynił je poddanymi nie w taki sposób, w jaki chce Bóg. Nie kupuj zwierzaka ! adoptuj ! Moja suczka , wzięta ze schroniska, jest najcudowniejszym psem na świecie. Moje koty dają nam tyle radości! a kto chce wyć jak bóbr na filmie, niech obejrzy Mój przyjaciel Hachiko. Film, który powinien być pokazywany na godz wych ,by uczyć młodych ludzi empatii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX