Mężczyźni niczym wataha wilków, niedźwiedź i rekin. Tak Francja walczy z molestowaniem w komunikacji miejskiej

Od marca na ulicach Paryża można się natknąć na plakaty z przerażonymi kobietami otoczonymi przez drapieżniki. To kampania, która ma zachęcić do reagowania świadków przemocy na tle seksualnym, a jej ofiary do mówienia o tym.

Od 5 marca paryżanie i turyści odwiedzający "miasto światła" mają szansę natknąć się na plakaty, które powstały w ramach kampanii informacyjnej dotyczącej molestowania seksualnego w przestrzeni publicznej.

Precyzując, chodzi o przemoc na tle seksualnym w stosunku do kobiet, które padają jej ofiarami podróżując komunikacją miejską. Z podawanych przez twórców kampanii danych wynika, że dotyczy to aż 87 proc. pasażerek, a 43 proc. wszystkich ataków na kobiety odbywa się właśnie w środkach transportu publicznego.

Kampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiejKampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiej Fot. Materiały promocyjne RATP

Sytuacja w stolicy Francji ma być na tyle zła, że 6 na 10 pytanych pań boi się ataków i zaczepek na tle seksualnym, kiedy podróżuje metrem czy autobusem. W tym kontekście nie dziwi, że twórcy kampanii postanowili w roli atakujących "obsadzić" dzikie zwierzęta powszechnie kojarzone jako agresywne i niebezpieczne.

Na plakatach, które powstały w trzech wersjach, można zobaczyć samotne panie otoczone przez niedźwiedzia, wilki i rekina. Towarzyszy im hasło "Nigdy nie bagatelizujmy molestowania seksualnego. Ofiary i świadkowie - informujcie o tym!".

Kampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiejKampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiej Fot. Materiały promocyjne RATP

"Nie piętnujemy mężczyzn, tylko drapieżców"

Prezydent regionu Ile-de-France Valérie Pécresse wyjaśnia, że celem kampanii jest uświadomienie tego, co czuja napastowane kobiety. - Nie piętnujemy mężczyzn, tylko drapieżców - zaznacza. - W kwestii molestowania, istnieje prawo milczenia. Cierpią na tym kobiety, ale trudno je za to potępiać, a napastnicy właśnie na to liczą - dodaje.

Kampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiejKampania dla ofiar i świadków przemocy seksualnej w komunikacji miejskiej Fot. Materiały promocyjne RATP

Biorąc pod uwagę, że zaledwie w ubiegłym roku Paryż został uznany za trzecie "najbardziej przyjazne kobietom miasto", statystyki dotyczące przypadków molestowania w komunikacji miejskiej są mocno niepokojące. Czy plakaty z prostym przesłaniem wystarczą, by je obniżyć?  

Nie ma oficjalnych danych dotyczących skali tego problemu w Polsce. U nas w autobusach póki co uczy się ludzi kultury - na przykład w ramach obecnej w warszawskich środkach transportu publicznego kampanii „Kierunek życzliwość w komunikacji miejskiej”. 

W warszawskiej komunikacji miejskiej funkcjonuje kampania ucząca pasażerów kulturyW warszawskiej komunikacji miejskiej funkcjonuje kampania ucząca pasażerów kultury Fot. Materiały promocyjne ZTM Warszawa

Czy kampania związana z reagowaniem na przemoc seksualną w komunikacji miejskiej jest potrzebna również w Polsce? A może władze powinny się skupić na edukowaniu agresorów zamiast świadków i ofiary przemocy z ich strony? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach lub piszcie na kobieta@gazeta.pl.

Pigułka gwałtu zagraża nam wszystkim. Te wynalazki pomagają się przed nią uchronić

Zobacz też: