Zrobiła selfie z blizną, żeby ostrzec innych. "Zabierzcie swoje córki z solariów!"

Codziennie w mediach społecznościowych pojawiają się setki tysięcy, a nawet miliony selfie. I o ile większość z nich udostępniane są ot, tak po prostu, to w przypadku Mallory jej selfie może uratować życie.

26-letnia Mallory Lubbock's z Iowa udostępniła na Facebooku nietypowe selfie. Nietypowe, bo nie zobaczymy na nim radosnego uśmiechu ani pięknych miejsc w tle. Zamiast tego są szpitalne ściany, powaga i blizna spowodowana... rakiem skóry.

Jak często i jakie badania należy wykonywać, aby chronić się przed rakiem piersi i szyjki macicy?

Własnie tak - za pomocą selfie z blizną - Mallory chce opowiedzieć swoją bolesną historię walki z rakiem. Wszystko zaczęło się od wizyt na solarium, kiedy Mallory była nastolatką. W jej przypadku regularne korzystanie z solariów przeistoczyło się w chorobę nowotworową skóry.

- Niech szlag trafi 16-letnią Mallory, która opalała się każdego dnia przez dwa lata - pisze o sobie w poście z 7 marca. I dodaje:

Za mną pierwszy zabieg usunięcia rakotwórczego punktu z buzi. Czeka mnie zdjęcie szwów i wizyty kontrolne do końca życia. Poza tym na 100 proc. czekają mnie w przyszłości bolesne zabiegi usuwania ewentualnych rakotwórczych zmian na skórze.

Przeczytaj:  Jedno selfie i tysiące osób zaczęło googlować informacje na temat jej choroby. "Zrobiłam to ku przestrodze"

W dalszej części postu Mallory apeluje do amatorów słonecznych kąpieli:

Zabierzcie swoje córki z solariów. Nie dajcie chodzić swoim siostrom do solarium! Do diabła, nie pozwólcie im! To nie jest tego warte.

I dodaje:

To może skończyć się bliznami i bólem. Teraz, będąc na plaży, siedzę pod parasolem nasmarowana kremem z filtrem. Nigdy, przenigdy nie sądziłam, że to mi się przytrafi. Nikt o tym nie myśli.

Mallory ma nadzieję, że jej wpis przemówi do rozsądku kobiet, które regularnie korzystają z solariów i sprawi, że panie w imię zdrowia zrezygnują ze sztucznego opalania się.

Jakiś czas temu opisywaliśmy podobną historię (CZYTAJ: Jedno selfie i tysiące osób zaczęło googlować informacje na temat jej choroby. "Zrobiłam to ku przestrodze"). Jej bohaterka, Tawny, również użyła mediów społecznościowych, żeby zwrócić uwagę, jak może skończyć się nierozważne korzystanie z solarium. Post opatrzony zdjęciem jej twarzy pokrytej strupami i żywymi ranami, chociaż jest z 2015 roku, wciąż skutecznie przemawia do wyobraźni.

***

Niepokojące znamiona, które w przyszłości mogą, ale nie muszą przeistoczyć się w chorobę nowotworową skóry, to najczęściej konsekwencja niedbania o skórę lub braku odpowiedzialności przy korzystaniu z kąpieli słonecznych czy solariów. W grupie ryzyka znajdują także osoby o bardzo jasnej karnacji, blond bądź rudych włosach oraz ze skórą pokrytą piegami. Więcej o raku skóry, jego przyczynach i rodzajach przeczytasz TUTAJ.

To cię zainteresuje: