Bez retuszu i makijażu. Fotografka wydobywa piękno kobiet z trądzikiem. "Niedoskonałości nie są straszne"

Trądzik, przebarwienia, widoczne naczynka... Uznajesz je za mankamenty i starasz się raczej zakryć je, niż pokazać. Sophie uznałaby, że powinnaś je zaakceptować i wydobyć z nich piękno, tak, jak ona uczyniła to na swoich zdjęciach

Sophie Harris-Taylor to młoda fotografka z Londynu, która od lat zmaga się z trądzikiem. Ostatnio choroba skóry zainspirowała ją do stworzenia nowego projektu, który zatytułowała Epidermis.

 

Projekt składa się z serii zdjęć kobiet z defektami skóry, takimi jak trądzik, naczynka czy przebarwienia. Bohaterki pochodzą z różnych zakątków Anglii. Podczas sesji nie miały na sobie makijażu.

Trzy kobiety, które na co dzień ubierają się na czarno i ich kolorowe metamorfozy [KOLOROWA REWOLUCJA]

"Czułam się wykluczona"

Celem projektu jest oswojenie ludzi z widokiem kobiecej nieumalowanej twarzy z niedoskonałościami oraz pomoc kobietom w odzyskaniu pewności siebie. Sama Sophie przez długi czas nie potrafiła zaakceptować tego, jak wygląda, co negatywnie odbijało się na jej życiu towarzyskim:

Cierpiałam na okropny trądzik w nastoletnim wieku i jeszcze po skończeniu 20 lat. To sprawiło, że czułam się wykluczona w tym trudnym okresie, kiedy desperacko usiłowałam gdzieś się wpasować.
 

Winą za kreowanie wizerunku kobiety z nieskazitelną cerą fotografka obarcza media - filmy i kolorowe magazyny, w których, jako nastolatka, widziała aktorki i modelki z idealną skórą. Myśl, że nigdy nie będzie wyglądać w ten sposób, obniżała jej poczucie własnej wartości.

 

Bez retuszu i makijażu

Bohaterki projektu fotografki na początku również miały opory przed pokazaniem się bez makijażu. Niektóre, do czasu sesji, nigdy wcześniej nie wychodziły bez niego z domu.

Zdjęcia nie były retuszowane. Na żadnym z nich kobiety nie noszą makijażu. Prace zachwycają swoją prawdziwością, a naturalność bijąca od bohaterek jest wręcz hipnotyzująca. Charlotte, jedna z bohaterek sesji, przyznaje, że projekt pomógł jej oswoić się ze swoimi niedoskonałościami:

Widzę ten słaby punkt, ale zamiast interpretowania go jako coś negatywnego, myślę, że on ma w sobie moc. Zazwyczaj fotografujemy się z najlepszej strony, żeby ukryć rzeczy, których nie lubimy, ale te zdjęcia zmuszają nas do skonfrontowania się z takimi cechami i do zdania sobie sprawy z tego, że te niedoskonałości ostatecznie nie są takie straszne.
 

Żadne ze zdjęć portretowych zrobionych przez Sophie nie przeszło bez komentarza. Ludzie docenili przesłanie projektu i subtelny sposób, w jaki fotografka pokazała niedoskonałości skóry:

Te portrety są przepiękne! Projekt pełen mocy i genialne przesłanie!
Ta seria jest niesamowita. Jestem wdzięczna ludziom takim jak ty, którzy potrafią dostrzec piękno w naturze.

To też może cię zainteresować:

Blogerki plus size pokazały, jak wyglądają bez Photoshopa. "Wyszczuplone wcale nie wyglądacie lepiej"

Schudła i usunęła sobie nadmiarową skórę, a ludzie ją skrytykowali. 'Nie kochałaś siebie naprawdę' 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Bez retuszu i makijażu. Fotografka wydobywa piękno kobiet z trądzikiem. "Niedoskonałości nie są straszne"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl