H&M wreszcie posłuchał narzekań klientów i robi porządek z zaniżoną rozmiarówką. Jest tylko jedno "ale"

Na zaniżoną rozmiarówkę w H&M narzekają klienci marki z całego świata. Sieć postanowiła wreszcie zrobić z tym porządek - przynajmniej częściowo, bo na razie wzięła się za ujednolicanie brytyjskiej rozmiarówki.

Nie brakuje klientów, którzy skarżą się, że rozmiarówka w H&M jest myląca. Główny zarzut stawiany sieciówce dotyczy tego, że jest ona zaniżona.

CZYTAJ WIĘCEJ >> Klientka oskarża H&M, że zaniża numerację i wpędza klientki w kompleksy. Jak jest naprawdę? [SPRAWDZAMY]

CZYTAJ WIĘCEJ >> Poszła do H&M po sukienkę i nie wytrzymała. "Ogarnijcie wreszcie tę rozmiarówkę!" [ZDJĘCIA]

Choć problem wydaje się błahy, myląca numeracja ubrań i dodatków to po prostu kłopot, który skutecznie utrudnia zakupy. Większym problemem jest to, że wiele młodych kobiet i nastolatek (a to one należą do głównych klientów marki) ma problem z akceptacją swojego ciała. A im większe "cyferki" na metce, tym czują się bardziej niepewne siebie.

Po licznych skargach H&M w końcu postanowił ich wysłuchać. Niestety, na razie częściowo - sieciówka ogłosiła, że ujednolici brytyjską rozmiarówkę w stosunku do tej obowiązującej w kontynentalnej Europie. Ta pierwsza jest zaniżona w stosunku do drugiej (która w wielu przypadkach okazuje się zaniżona sama w sobie) o co najmniej jeden rozmiar.

Trzy kobiety, które na co dzień ubierają się na czarno i ich kolorowe metamorfozy [KOLOROWA REWOLUCJA]

Machina zmian ruszyła

- Podążając za opiniami klientów podjęliśmy kroki, które mają na celu zmianę rozmiarówki naszych ubrań dla kobiet tak, by pasowały do tej obowiązującej w Wielkiej Brytanii. Dla przykładu, wymiary wcześniejszego rozmiaru 12 teraz będą odpowiadały 10 itd. - wyjaśnia dla serwisu Huffington Post UK rzecznik marki.

Sieciówka nie poprzestała na zapowiedziach. Proces zmiany rozmiarówki już się rozpoczął - na razie ubrania ze zaktualizowanymi metkami trafiają do sklepów stacjonarnych w Wielkiej Brytanii, ale niedługo będzie można je kupować również w brytyjskim sklepie internetowym.

A co z Polską?

Kiedy i czy w ogóle doczekamy się kompletnego uporządkowania rozmiarówki w H&M i odejścia od zaniżania rozmiarów także w Polsce? Zapytaliśmy o to przedstawicieli marki. Niestety, mimo konkretnego zapytania dostaliśmy nieco wymijającą odpowiedź.

- To będzie stopniowy proces, w trakcie którego zachęcamy klientów do korzystania z naszego internetowego przewodnika po rozmiarach albo szukania pomocy u sprzedawców. Wierzymy, że ta zmiana pozytywnie wpłynie na jakość zakupów w brytyjskich sklepach - komentuje rzecznik marki, Håcan Andersson.

O szczegóły zapytaliśmy też polskich przedstawicieli H&M. Czekamy na ich odpowiedź.

Póki co pewnym pocieszeniem może być fakt, że od teraz będzie łatwiej robić zakupy w brytyjskich sklepach sieci albo... polskich second handach, do których trafia wiele ubrań z metką H&M z Wysp.

Zobacz też: