Kobiety i mundial. Pół lodówki na piwo, a seriale tylko u mamusi. A może my też chcemy obejrzeć mecz?

Kobiety i mundial nie idą w parze? Nie odróżniamy drużyn, nie wiemy, czym jest spalony, mamy uzupełniać lodówkę. Znów próbuje się udowodnić, że piłka zarezerwowana jest tylko dla mężczyzn. Nasuwa się pytanie: po co?

W dniu rozpoczęcia mistrzostw świata w Rosji, 14 czerwca, na fanpage'u Radia Zet pojawiła się grafika z rozpisanym regulaminem mundialowym dla pań. Jej twórcy z pewnością chcieli potraktować temat z przymrużeniem oka, ale cóż - zwyczajnie im nie wyszło. Ich zdaniem kobiety i mundial mogą koegzystować tylko w określony sposób.

Z regulaminu dowiadujemy się więc tak cennych rzeczy, jak to, kiedy należy uzupełniać lodówkę (jakbyście nie wiedziały: między 3.00 a 14.00), że seriale można oglądać tylko u mamusi, a posiłki należy wydawać przed meczem, w przerwie i po meczu. Taki dekalog obowiązuje, drogie panie, od 14 czerwca do 15 lipca. 

Reklama oferty sieci kablowej Vectra "COŚ sportowego i ekscytującego"

Ktoś jednak zorientował się, że grafika, nie wszystkich bawi w takim samym stopniu i po kilku godzinach została usunięta z fanpage'a. W internecie jednak nic nie ginie, a robienie zrzutów ekranu to wciąż silny oręż w walce z nieprzemyślanymi postami. Mundialowy regulamin krąży więc już po sieci i wzbudza skrajne komentarze każdej ze stron - zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Są tacy, którzy zarzucają mu seksizm i bazowanie na stereotypach, inni zachęcają, aby spojrzeć na to z większym dystansem. 

Jasne, dystans dystansem, ale niektórzy chyba zapomnieli, że żarty powtarzane bez przerwy w końcu przestają śmieszyć. Żart o przynoszeniu piwa był zabawny ze 20 lat temu, czyli mniej więcej wtedy, kiedy dowcip o tym, że mężczyźni są beznadziejni, bo nie potrafią odróżnić koloru kości słoniowej od ecru (tak, seksistowskie żarty działają w obie strony). I że niektórym środowiskom i instytucjom żartowanie w taki sposób po prostu nie przystoi.

Zwrócił na to uwagę jeden z użytkowników Facebooka i zamieścił u siebie swego rodzaju odpowiedź do twórców grafiki. 

Pan Marcin przypomniał, że jego żona nie służy do wydawania posiłków i uzupełniania lodówki, że nie ma problemów z rozpoznawaniem barw narodowych, co dla niektórych może być szokiem, a także, że seriale oglądają wspólnie, choć generalnie wolą czytać. I zauważył, że media, które z jednej strony narzekają na nierówne traktowanie obu płci, z drugiej utrwalają szkodliwe stereotypy:

Stan polskich mediów rok 2018: narzekaj na nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn, a przy okazji utrwalaj stereotypy w formie głupich, seksistowskich żartów.

Kobiety i mundial. Też lubimy piwo i wiemy, gdzie jest pole karne

Na kobiecą wersję regulaminu też nie trzeba było długo czekać. Portal Ofeminin przygotował grafikę z kilkoma wskazówkami dla panów. Mężczyźni mogą dowiedzieć się z niej, że kobiety też kibicują, więc posiłki trzeba zapewnić sobie we własnym zakresie, że również lubią piwo, więc niech nie zapominają o nich podczas zakupów i że nie mają zamiaru wyjeżdżać z dziećmi do mamusi. 

Niektóre punkty uważamy za trafne, inne to, naszym zdaniem, trochę strzał w stopę. Na przykład ten o hymnie, na który chcemy zdążyć, żeby obczaić przystojniaków. Bo to przecież też swego rodzaju utrwalanie stereotypów. No i to mityczne rozpoznawanie kolorów... 

Zastanawia nas, czemu wciąż uważa się, że piłka nożna zarezerwowana jest tylko dla mężczyzn i czemu wciąż trzeba przypominać, że tak nie jest. Znamy wielu panów, którzy sportem nie interesują się w ogóle, a ich partnerki są zagorzałymi kibickami. A oni w czasie, gdy panie emocjonują się wydarzeniami na boisku, wolą obejrzeć ulubiony serial.

Odłóżmy na bok feminizm, szowinizm, seksizm, żarty i stereotypy. Zamiast tego wszystkiego mamy taką propozycję: przestańmy tworzyć jakiekolwiek regulaminy. Te od panów dla pań i od pań dla panów. Niech każdy przeżywa mundial w taki sposób, na jaki ma ochotę.

Zobacz też: Sieciówka wypuściła nietypową kolekcję koszulek na mundial. "Już nie wejdę do tego sklepu"