Oburzenie po słowach dyr. marketingu Reserved. "Promocja - do każdego ciucha porcja seksizmu gratis". Marka przeprasza

Reserved - robisz to dobrze. Takie słowa same nasuwają się na usta, gdy oglądamy nowy spot popularnej sieciówki. Wypowiedź dyrektor marketingu polskiej marki nie spotkała się już z tak przychylną reakcją. Jest jej odpowiedź na negatywne komentarze.

Najnowsza kampania popularnej polskiej marki odzieżowej, Reserved, od kilku dni robiła furorę w internecie. W rolach głównych podziwiamy Joannę Kulig oraz paryską "it girl", czyli Jeanne Damas. Ta reklama to majstersztyk - czytamy najczęściej w komentarzach zachwyconych ludzi. To małe dzieło sztuki.

Kampania prezentuje najnowszą kolekcję Reserved, która jest romantyczna, stonowana i szykowna, ale jednocześnie też kobieca, seksowna, z domieszką nonszalancji oraz wielkomiejskiego blichtru.

The can boogie! Joanna Kulig i Jeanne Damas promują nową kolekcję Reserved "The Show"

Komunikaty o kampanii i kolekcji opublikowały praktycznie wszystkie media internetowe w Polsce. Większość z nich zacytowała również wypowiedź Moniki Kapłan, dyrektor marketingu marki Reserved:

W naszej kampanii zwrot "Yes Sir, I Can Boogie" nabiera nowego znaczenia. Zachęcamy w niej wszystkie kobiety do klasycznego flirtu i sztuki uwodzenia. Nawiązujemy do czasów, w których kobieta była kobietą, nosiła spódniczki, miała biust i talię

No i zaczęło się. O ile sama kampania bardzo przypadła wszystkim do gustu, słowa Moniki Kapłan już nie. Jej wypowiedź spotkała się z dużą krytyką, a pod promocyjnym filmem na profilu Reserved na Facebooku pojawiły się negatywne komentarze.

Mam pytanie: czy kobieta w spodniach to już nie kobieta? A co z takimi, które nie mają biustu i talii? Też nie są kobietami?
Wyjątkowa promocja - do każdego ciucha porcja seksizmu gratis (...)
Ta kampania była piękna, dopóki się na jej temat wasza Grażynka marketingu nie wypowiedziała (...). Wizerunek buduje się długo, traci w oka mgnieniu. Podręcznikowy przykład.
Miała być fajna kampania, wyszła wielka klapa. Dzięki Reserved, będę omijać was z daleka.

Odpowiedź Reserved

Na profilu marki Reserved na Facebooku pojawiła się odpowiedź dyrektor marketingu na negatywne komentarze:

Komentarz o powrocie do „kobiecości” był ściśle związany z pierwszym rozdziałem naszej kampanii. Miał podkreślać fakt, iż staramy się, by nasze kolekcje sprawdzały się nie tylko w szafach klientek o bardzo szczupłej sylwetce, promowanej od dawna przez świat mody. Miał być wyrazem wielkiej AKCEPTACJI dla wszystkich pań, które do tej pory nasza branża pomijała w swojej identyfikacji.

Monika Kapłan przeprosiła wszystkich, którzy poczuli się dotknięci. Tłumaczyła, że jej wypowiedź okazała się zbyt skrótowa, przez co została też źle zrozumiana.

Reserved kocha wszystkie kobiety!

- dodała na sam koniec.

Wideo z Joanną Kulig oraz Jeanne Damas to dopiero początek dłuższej opowieści. Jej ciąg dalszy ukaże się w kolejnych odsłonach, a najbliższa planowana jest na 18 września. Reklamowana kolekcja jest już dostępna w sklepach.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Oburzenie po słowach dyr. marketingu Reserved. "Promocja - do każdego ciucha porcja seksizmu gratis". Marka przeprasza
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl