Jest pierwszy wyrok za klepnięcie kobiety w pośladek bez jej zgody. Trzy miesiące więzienia i grzywna

Francja ma duży problem, który wynika z molestowania seksualnego kobiet w miejscach publicznych. Zmiana prawa ma ukrócić seksistowskie zachowania, a pierwszy skazany służyć jako przestroga dla innych osób.

W połowie września na przedmieściach podparyskiego Evry doszło do nieprzyjemnego incydentu w autobusie. Pijany mężczyzna po trzydziestce w niewybredny sposób zaczął zaczepiać dwudziestoletnią kobietę, komentując rozmiar jej piersi i wyzywając od „dziw*k”. Napastliwie zachowujący się człowiek klepnął także kobietę w pośladek.

Skandal seksualny w Hollywood. Molestowanie i gwałty w świecie show-biznesu. Kto został oskarżony, a kto padł ofiarą? [PODSUMOWANIE]

Na zajście szybko zareagował kierowca autobusu, który zablokował drzwi i wezwał policję. Molestujący mężczyzna stanął przed sądem i jako pierwszy został skazany w ramach nowego prawa, które zakazuje m.in. komentowania wyglądu kobiet, ich nagabywania, śledzenia, robienia zdjęć aparatem chowanym pod ich sukienkami.

Oprócz odbycia kary trzech miesięcy więzienia, będzie musiał także zapłacić grzywnę w wysokości 300 euro. Wedle nowego prawa za niestosowne zachowanie na tle seksualnym grozi grzywna od 90 do 750 euro.

Poważny problem

Z badań wynika, że 53 procent mieszkanek Francji doświadczyło molestowania lub napaści seksualnej. Według statystyk policyjnych w ciągu siedmiu miesięcy 2018 roku na policję zgłoszono 28 tysięcy zajść, które naruszały intymność kobiet. W porównaniu z takim samym okresem w 2017 roku liczba ta wzrosła o 23 procent.

Francuską minister ds. równości Marlene Schiappę, która była osobiście zaangażowana w przepchnięcie nowego zapisu, bardzo ucieszył pierwszy wyrok. Jak napisała na Twitterze:

Pierwsza kara za molestowanie seksualne. Brawa dla kierowcy autobusu za szybką reakcję i dla sądu za zastosowanie kary. Razem zakończymy seksizm i seksualną przemoc.