Turystka bez nogi nie została wpuszczona na wieżę Eiffla. "Uniemożliwiałaby innym ewakuację"

Chociaż trenuje gimnastykę, ćwiczy breakdance i od urodzenia porusza się o kulach, to na wieży Eiffla i w katakumbach stanowi zagrożenie dla siebie i innych. Przynajmniej zdaniem pracowników tych atrakcji.

Roya Hosini (pseudonim sceniczny to Roya the Destroya), która pochodzi z Australii, urodziła się z jedną nogą. Nie przeszkodziło jej to jednak w trenowaniu gimnastyki, a także w pracy w roli artystki cyrkowej, tancerki, trenerki i choreografki. Co potrafi zrobić ze swoim ciałem, widać zresztą na zdjęciach i filmach, które publikuje na Facebooku i Instagramie.

W pracy i w życiu codziennym Hosini nie czuje swojej niepełnosprawności, ale dla pracowników dwóch paryskich atrakcji turystycznych - najpierw wieży Eiffla, a podczas kolejnej wizyty w Paryżu również katakumb - brak nogi okazał się nie do przeskoczenia.

 

Bileter, chociaż widział kule, bez problemu sprzedał Hosini bilet. Wcześniej tancerka odstała też swoje we wszystkich możliwych kolejkach. Ale straż, która pilnowała wejścia, odmówiła wstępu. Powód?

W razie ewakuacji nie mogłaby skorzystać ze schodów.

Kiedy odmówiono jej wejścia do kolejnej atrakcji, katakumb, Australijka usłyszała, że mogłaby się poślizgnąć i przewrócić. - Jak każdy! - odpowiedziała wzburzona.

Potem dowiedziała się, że jej niepełnosprawność jest zagrożeniem dla innych:

To jakby ślepiec pilotował samolot.

Roya, używając hasztagu #ChangeTheRules (ang. zmieńzasady), opisała swoje doświadczenia w sieci, a temat w ekspresowym tempie podjęły media na całym świecie - w tym przede wszystkim we Francji.

Ostatecznie przedstawiciele obydwu atrakcji wystosowali oświadczenia, w których zapewnili, że:

Wyciągną konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za takie zachowanie oraz dołożą wszelkich starań, aby nie dopuścić w przyszłości do takich sytuacji.

Ładuję syna do wózka, do którego mocuję kamerę i ruszam w miasto sprawdzić, jak to jest z tymi "obniżającymi się" autobusami