21-letnia Katie Allan popełniła samobójstwo w więziennej celi. Była zmuszana do paradowania nago przed funkcjonariuszkami więziennymi

Dziewczyna trafiła do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu, potrącenie piętnastolatka i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Odsiadywała szesnastomiesięczny wyrok.

Katie Allan potrąciła chłopca i odjechała z miejsca zdarzenia, mimo że ofiara wypadku była nieprzytomna i krwawiła. Jej numery rejestracyjne zanotował świadek i zawiadomił policję. Nastolatek doszedł na szczęście do siebie, a jego rodzina była za ułaskawieniem dziewczyny. Byli za ułaskawieniem dziewczyny i nieskazywaniem jej na karę więzienia. 

- W czasie ostatniej wizyty, ja i jej brat, wiedzieliśmy, że coś jest nie w porządku - powiedziała brytyjskiemu dziennikowi "The Sun" matka dziewczyny. - Wyglądała na wyczerpaną. Nie spała, bo była terroryzowana przez współwięźniów.

Matka dziewczyny wspominała także o incydencie ze szkolenia oficerek więziennych. Uczyły się prowadzić przesłuchania. Zmusiły Katie, by rozebrała się do naga. Musiała tak stać, gdy one rozmawiały.

Rodzina zasygnalizowała problemy służbom więziennym. Podjęto kroki, żeby przenieść Katie do innej jednostki dla dorosłych, o zaostrzonym rygorze. Tę informację przekazano osadzonej niedługo przed jej samobójczą śmiercią. - Katie była tym przerażona - komentuje jej matka.

Kobieta dodała, że nikt nie zbadał stanu psychicznego jej córki. Nie została skierowana do psychiatry także po tym, jak odrzucono jej apelację. Katie napisała z więzienia list do ofiary wypadku i jego rodziny, ponownie przepraszając za zdarzenie.

Rzecznik Szkockiej Służby Więziennej odmówił komentarza na temat okoliczności śmierci Allan. Jak wynika z danych statystycznych Rady Europy z 2008 roku Wielka Brytania jest drugim krajem, po Niemczech, z najwyższą liczbą samobójstw popełnionych przez osadzonych. 

Przeczytaj także wywiad z Królową mafii o kulisach więzienia dla kobiet: "Dostajesz rolkę papieru na kwartał. Ale szminek miałam pięć"

Więcej o: