Byli ze sobą ponad 60 lat. Zmarli tego samego dnia, trzymając się za ręce

Nie da się ukryć, że życie potrafi czasem pisać dużo bardziej romantyczne i wzruszające scenarusze niż te zawarte w książkach czy filmach. Pewna para z amerykańskiego stanu Ohio była ze sobą 64 lata. Małżeństwo zmarło tego samego dnia, leżąc na łóżkach i trzymając się za ręce.
Zobacz wideo

Prawdziwa miłość naprawdę istnieje, a pewna para z USA jest tego doskonałym przykładem. Choć 88-letni Bill Schafrath i jego 85-letnia żona Nancy nie posiadali żadnych dzieci, a rok przed śmiercią zamieszkali w domu seniora, nie osłabiło to ich silnej więzi, którą budowali przez lata. Tuż przed śmiercią, Bill oraz Nancy spędzili ostatnie chwile trzymając się za ręce. Zmarli tego samego dnia, w odstępie zaledwie czterech godzin. Wcześniej taka historia znana nam była z filmu "Pamiętnik" na motywach powieści Nicholasa Sparksa. Jednak ta para pokazała, że taka miłość możliwa jest również w prawdziwym życiu.

Miłość jak z filmu. Byli ze sobą 64 lata i razem odeszli z tego świata

Bill Schafrath był weteranem amerykańskiej armii, który w latach 1951-1953 służył podczas wojny koreańskiej. W późniejszych latach, po zakończeniu służby wojskowej, działał w branży budowlanej. Nancy natomiast pracowała w banku, gdzie spędziła aż 35 lat, zaczynając od najniższych stopni, pięła się szczeblami kariery, odchodząc na emeryturę jako wiceprezes i manager jednego z banków.

- Podczas ostatnich kilku tygodniu, kiedy on nie mógł już wstać, złączaliśmy razem ich łóżka na środku pokoju. Oni dosłownie trzymali się za ręce podczas ostatniego tygodnia ich życia - przyznała dziennikarzowi "The Daily Record" osoba z otoczenia pary.

Zarówno dalsza rodzina małżeństwa, jak i pracownicy domu seniora, w którym spędzili ostatnie chwile, byli pod ogromnym wrażeniem tego, jak blisko byli ze sobą Bill i Nancy oraz jak wielkim uczuciem się darzyli. Najpierw, o 7 rano, zmarł Bill, natomiast cztery godziny później odeszła Nancy. - To prawie tak, jakby zdecydowali, że jeśli jedno umrze, drugie pójdzie w jego ślady. Tak, jakby wiedzieli, że to się wkrótce stanie - powiedziała bliska osoba małżeństwa.