Kinga Rusin o kulisach oscarowego after party: "Bradley Cooper posyłał mi uśmiechy". Wpadka magazynu People

Kinga Rusin po raz kolejny miała okazję pojawić się na ceremonii rozdania Oscarów. Po oficjalnej gali, dziennikarka bawiła się na after party Beyonce i Jaya Z, a kulisy imprezy zdradziła na swoim Instagramie. Post Kingi znalazł się w wielu zagranicznych mediach i nie obyło się bez wpadki, którą zaliczył magazyn "People".
Zobacz wideo

Tegoroczną galę Oscarów, Kinga Rusin z pewnością zapamięta na długo. Tuż po oficjalnej gali, dziennikarka wzięła udział w zorganizowanym przez Beyonce i Jaya Z after party, na którym pojawiła się cała plejada gwiazd Hollywood. Kindze udało się nawet zrobić zdjęcie z Adel, a kulisami z imprezy podzieliła się na swoim instagramowym profilu.

Kinga Rusin o kulisach oscarowego after party

- Na wczorajszej prywatnej imprezie Beyonce i Jaya Z rozmawiałam z Adele o... butach (Adele na zdjęciu po zrzuceniu chyba z 30 kg!), a Jay Z uczył mnie imprezowego układu tanecznego. Wiem, że brzmi to surrealistycznie. Ale posłuchajcie od początku... Tylko ok. 200 osób, na małej, klubowej przestrzeni, z najlepszą muzyką, z zakazem robienia zdjęć (powyższe to wyjątek poimprezowy). Ulica zamknięta i pilnie strzeżona, wejście kuchennymi drzwiami, żeby nie dało się nikogo sfotografować. Impreza, na której wszyscy mogą się wyluzować i zaszaleć! Każdy dostaje na wejściu... kapcie (nie weszłam w tę opcję) i bawi się bez skrępowania do białego rana. Zaczęło się od rozmowy z Adele o moich szpilkach (namawiała mnie na kapcie które sama miała na nogach). Szczerze, nie poznałam jej bo jest teraz szczupła jak przecinek! Gadałyśmy zaśmiewając się do momentu kiedy powiedziała jak się nazywa... Rozmowa z Adele była przepustką do miłej konwersacji z Rihanną. A później już było totalne szaleństwo! Jay Z uczył mnie układu tanecznego (bezskutecznie bo skomplikowany, ale za to było śmiesznie), Beyonce patrząc na mój brokatowy, świecący garnitur stwierdziła ze śmiechem, że ją przyćmiłam (miała na sobie ciemnogranatową, welurową suknię), z Leo DiCaprio tańczyłam przez chwile za rękę (taka była konwencja, a ja stałam obok), otoczony wianuszkiem dziewczyn Bradley Cooper posyłał mi uśmiechy, ale chyba dlatego, że jego też rozśmieszył mój taniec z Jayem Z. Klan Kardashianek (Kim, Kourtney, Khloe) bawił się we własnym gronie. Kanye West i Travis Scott wzięli udział w radosnym jam session gospodarzy. Popis na scenie dał Puff Diddy, a pod sceną parkietem zawładnęli jego synowie. Charlize Theron zaproponowała mi kawałek pizzy, kiedy z ciekawości zajrzałam do pudełka które niosła (do jedzenia była do wyboru pizza, kawior, ostrygi lub homary). W towarzystwie Lany del Rey był reżyser Jo Jo Rabbit - Taika Waititi, z nim rozmawiałam najdłużej, o jego filmie, który uwielbiam.,Zapomniałam o paru osobach: Margot Robbie, Adriana Lima, Jessica Alba, Reese Whiterspoon, Jeff Bezos, Timothe Chalamet, Spike Lee... Ot, takie zwykłe przyjęcie. Do hotelu wróciłam o 7:00 - napisała Kinga Rusin na swoim Instagramie.

 

Wpadka magazynu "People"

Post, który opublikowała Kinga Rusin, szybko obiegł media na całym świecie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie gafa popełniona przez magazyn "People", który podpisał polską dziennikarkę jako "rosyjska prezenterka i osobowość telewizyjna". Co ciekawe, w publikacjach innych mediów, Kinga podpisana jest prawidłowo - "dziennikarka z Polski" albo "dziennikarka telewizyjna".

Zobacz stylowe ubrania, których nie powstydziłaby się żadna gwiazda!